We wrześniu minęło pięć lat, odkąd nie przespałam ani jednej nocy ciurkiem przez 8 godzin. Ani 7. Ani nawet 5…
Ktoś ostatnio powiedział mi, w trakcie luźnej rozmowy, gdy mimochodem zeszliśmy na ten temat, że mam to na własne życzenie. „Jakbyś nie karmiła, to byś spała„. Nie wiem czy to prawda, bo znam koleżankę, która do 3 roku życia podawała dziecku w nocy butelkę i to dwa razy, więc żeby to zrobić, musiała wstać, przygotować mleko, nakarmić itd…Samo się nie zrobi, no nie?
U mnie jest ten komfort, że jak się Maja w nocy obudzi na pierś, to jej podaję prawie na śpiąco, ale zawsze się budzę. Minimum 2 razy. Czasem zasnę zaraz równie szybko jak ona, a czasem liczę baranki na suficie. Bywa i tak. Nie wspominając o nieprzespanych nocach z powodu dawniej kolek, wychodzących ząbków, gorączki lub zwykłego widzimisię…

Pamiętam jednak jak na początku swojej macierzyńskiej przygody bywały sytuacje, kiedy ktoś próbował niby z dobrej woli, pocieszać mnie, kiedy widział po mnie lub usłyszał bezpośrednio ode mnie, że noc była ciężka i jedyne o czym marzę, to zamknąć powieki na minimum 15 minut. Nie doszukiwałam się w tych słowach złych intencji, ale… nie lubiłam tego, bo zawsze dawało to odwrotny efekt. Byłam jeszcze bardziej poirytowana i jeszcze mocniej zmęczona. Żadne słowa nie niosły mi ukojenia.

Czego zatem nigdy nie powinniśmy mówić Mamie, która nie spała w nocy, mówi, że jest zmęczona albo wygląda na taką?

  1. Wyglądasz na zmęczoną„. Skoro mówię komuś, że jestem zmęczona i nie spałam, nie trzeba dołować mnie, podkreślając to, jak beznadziejnie wyglądam. Serio. Mam lustro i dokłądnie widzę, to co Ty!
  2. Nie wyglądasz na zmęczoną„. Nawet jeśli nie wyglądam na zmęczoną, to jestem zmęczona i o tym mówię, więc proszę łaskawie – nie musisz sugerować mi, że może jednak nie jestem tak zmęczona, jak to przedstawiam. Jestem zmęczona i kropka. A nawet jeśli chciałeś mnie pocieszyć, to nie kłam. Wróć do punktu 1. Wiem jak wyglądam.
  3. Moje dziecko jest w wieku Twojego, a śpi od 19 do 9 rano„. I co z tego? Doprawdy cieszę się, że masz takie dziecko, naprawdę Ci zazdroszczę, ale słuchanie o tym teraz, kiedy jestem wyczerpana, nic nie zmieni. Nie sprawi, że nagle moje dziecko będzie spało tak samo. Więc daruj sobie takie komentarze…
  4. Ja też jestem zmęczona…„. Lubiłam jak ktoś mówił mi, że też jest zmęczony, bo na weekend był w SPA w górach i wyczerpała go droga powrotna… Albo on też obudził się w nocy, bo mocno wiało i ciężko mu było zasnąć… Tyle, że zmęczenie po nieprzespanej nocy w pakiecie z marudzącym dzieckiem, odciąganiem gilów, robieniem inhalacji co godzinę, to naprawdę inny rodzaj zmęczenia. I nie. Po takiej nocy żadna macierzyńska miłość nie sprawia, że chce mi się latać…
  5. Ciesz się tą chwilą. Ona nie wróci„. Serio? Jak nieprzespane noce będą wspomnieniem, będę skakać po suficie ze szczęścia.
  6. A może spróbuj tego, albo tego, albo tego, albo zrób to i to i to i jeszcze to, a wtedy zobaczysz, że…„. A wtedy zobaczę, że to nic nie dało i to po prostu trzeba przeżyć.

W zamian za to marzyłam o tym, by ktoś powiedział mi takie oto słowa:
(Albo byłam szczęśliwa, gdy je słyszałam)

Świetnie dajesz sobie radę, pomimo takich niesprzyjających okoliczności„…
Jesteś cudowną Mamą„…
Masz wspaniałe dzieci„…
Może chcesz odpocząć, a ja chwilę popilnuję Twojego dziecka?„…
Może zrobić Ci kawy?”…
Czy mogę Ci jakoś pomóc?

Wszystko robisz dobrze. Zobaczysz. Niebawem znów będziesz spać tak jak kiedyś„.

Tego ostatniego nie usłyszałam nigdy. I jeśli Ty jesteś teraz Mamą, która w nocy częściej się budzi, a pełny, 8 godzinny sen, jest pierwszą rzeczą o jakiej marzysz i ostatnią, która spełni się w przeciągu najbliższego miesiąca, to wiedz, że kiedyś też będziesz spać.

Pamiętaj. Wszystko robisz dobrze. I w końcu się wyśpisz!