Nie wiem, więc pytam …
Pytam bo chcę wiedzieć …
a jak chcę wiedzieć, to czytam …
a że czytać jeszcze nie umię to słucham …

„Mamusiu, a powiedz mi teraz mamy dzień czy noc”?, „Mamusiu, a co to jest noc”?, „Mamusiu a co to jest kupa”?, „Mamusiu, a dlaczego masz taki duży brzuch”? i tak dalej i tak dalej. Znacie to, prawda?:)

Każdego dnia mam serię niekończących się pytań. Od rzeczy mniej ważnych dla mnie, a jakże istotnych dla niej, po takie, na które sama próbuję znaleźć odpowiedź. Jej ciekawość świata jest imponująca. Dostrzega coraz to drobniejsze szczegóły, wyciąga wnioski, czasem sama próbuje odpowiadać na nurtujące ją zagadki.

Właściwie to czuję się z tym fantastycznie. Mam świadomość, że MY, RODZICE jesteśmy dla niej skarbnicą wiedzy. Wierzy w to, że dla nas nie ma pytań trudnych i takich, które nie mają rozwiązania. Wierzy w to, że o co zapyta – znajdzie odpowiedź. I poniekąd ma rację. Bo właściwie na każde Jej pytanie poszukuję dla niej idealnej odpowiedzi. Takie szukanie wiedzy traktuję jako świetną zabawę, dlatego codziennie bawimy się w co innego 🙂

Co mi w tym pomaga?
KSIĄŻKI

Ich kolekcję kompletowałam jeszcze zanim się urodziła. Stopniowo poszukiwałam takich, które będą odpowiednie do jej wieku i sposobu rozumowania. i wciąż jestem na etapie – „wchodzę do księgarni, wychodzę z kolejną lekturą”. Sama uwielbiam czytać, Bartek też i widzę, że Wiki również polubi tę formę rozwoju. Codzienna bajka na dobranoc to norma, a w ciągu dnia – od rana do wieczora ciągnie mnie do pokoju i prosi „Mamusiu poczytaj mi”….

Przedstawiam Wam zatem kilka ciekawych pozycji dla 3 latka.

1. Naszym HITEM jest „Moje ciało – Pytania i odpowiedzi”, wydawnictwo Olesiejuk
To książeczka z otwieranymi okienkami, barwnymi ilustracjami, ciekawymi pytaniami i jeszcze fajniejszymi odpowiedziami. Zachęca do potraktowania nauki jako zabawy. Wiki każdego dnia prosi, by czytać jej zawartość okienek. Za każdym razem proponuję jej, aby zgadła o czym będziemy czytały. Pytania są podzielone na kilka kategorii : Gdzie?, Kiedy?, Jak?, Dlaczego?, Co?, Kto?, Tak czy nie? I tak znajdziecie tu odpowiedzi na takie zagadki jak: ” Kiedy wyrosną mi wszystkie zęby?”, „Gdzie trafia picie?”, „Jak jedzenie zamienia się w kupę?”, „Dlaczego krew jest czerwona?”, „Co to są piegi?”, „Czy moje serce ma kształt serca?”, „Kto potrzebuje najwięcej snu?”

Początkowo sądziłam, że książka jest przeznaczona dla starszych dzieci, jednak śmiało mogę ją już polecić od 2 roku życia. My mamy ją już pół roku i wciąż nas fascynuje. Tak, tak, nawet i ja lubię ja przeglądać. Takie ze mnie małe dziecko 🙂

nowe-1-20

2. „Rymowanki Przedszkolaka”, wydawnictwo Wilga
Posiadamy od roku. Wiktoria zna ją na pamięć. Rymowanki wpadają w ucho, sprawiają, że nauka ich przychodzi lekki i przyjemnie. Początkowo czytałyśmy każdą po kolei, z czasem ja czytałam początek, a Wiki kończyła. Doszła do perfekcji. Już po samym obrazku wie, który to wierszyk i recytuje. Mamy więc „Baloniku nasz malutki”, „W pokoiku na stoliku”, „Tosi, Tosi łapci” itd. Czyli tadycja, popularna z pokolenia na pokolenie. Ta książeczka udoskonali pamięć Waszych maluchów, wzbogaci słownictwo i rozwinie wyobraźnie. Must have. 🙂
Z serii są jeszcze: Liczenie przedszkolaka, Alfabet przedszkolaka, Piosenki Przedszkolaka. Póki co rymowanki dla nas nr. 1.

nowe-1-11

3. „Zuzia uczy się” … z serii Mądra Mysz. Czyli ciekawe opowieści dla dzieci od lat trzech. Seria zakupiona podczas targów książki w Warszawie. Dla dziewczynek Zuzia, dla chłopaków Maks. Książeczek jest kilka. Każda zawiera jakieś opowiadanie, np. Zuzia uczy sie pływać, Maksowi wypada ząb, Zuzia się zgubiła, Zuzia nie korzysta z pomocy nieznajomego, Maks nie rozmawia z obcymi itd. Samo wydawnictwo tak reklamuje swoje książki „Seria Mądra Mysz to wiele ciekawych opowiadań, przeznaczonych dla dzieci, które nie potrafią czytać. Czytajmy dziecku 20 minut dziennie. Codziennie„. Pod tymi słowami podpisuje się obiema rękoma. Może nie są to książki pięknie wydane, w twardej oprawie, ale ciekawe, edukacyjne, kolorowe, w fajny sposób objaśniające świat. Kupcie od razu całą serię. Nie znudzą Wam się. Gwarantuje 🙂

nowe-1-16

4. „Niedźwiedź – łowca motyli”.  Wydawnictwo Tako.
Tej książki nie trzeba zachwalać, by móc powiedzieć, że Wasza biblioteczka dziecięca, nie będzie biblioteczką bez tej pozycji. A gdy już ja przeczytacie zakupicie kolejne np. „Nie trzeba słów” lub „Maska lwa”.

Niedźwiedź mieszkał w lesie. Najbardziej lubił spacerować,
ucinać sobie poobiednią drzemkę na brzegu jeziora i zbierać rzeczy,
które znajdował w gęstwinie drzew.
Pewnego dnia znalazł siatkę na motyle wiszącą wysoko na gałęzi.
– Co mógłbym z tym zrobić? – zastanawiał się Niedźwiedź….

Piękna opowieść, z barwnymi ilustracjami, pokazująca moc bezinteresownej pomocy i dobroci. Mówi o potędze przyjaźni , która góry unosi i leczy z samotności. Dorosłym łza się może zakręcić, więc uwaga przy zakupie. Tylko dla tych o silnych nerwach 🙂 Żartuję 🙂 Śmiało kupujcie już dla 3 latka.

nowe-1-9

6.„Dobro i zło. Co to takiego?”. Wydawnictwo Zakamarki. Nasza nowość, która choć przeznaczona dla starszaków, skradła serce Wiki.  

Książka jest ciekawie skonstruowana. Zawiera kilka mądrych pytań i  potencjalne odpowiedzi, których może udzielić dziecko, a każda odpowiedź rodzi kolejne pytania. Zakręcone, prawda? Rysunkowe obrazki uaktywniają wyobraźnie. Są humorystyczne i zabawne.
Książka może być pomocna w tworzeniu „dziecięcych dyskusji”.
Na razie posiadamy jeden tom, ale jest ich kilka, więc systematycznie będziemy zaopatrywać się w kolejne.

nowe-1-19

6. „Ja już potrafię. O sukcesie na sedesie”
Jeśli zaczynacie przygodę z nocnikiem, kupujcie w ciemno:)  Krótkie i zabawne rymowanki oraz guzik na spłuczce, wydający szumiące dźwięki zachęca młodego człowieka do tego, by  oswoić się z toaletowymi tematami. U nas stoi na półce razem z  „Kajtuś na nocniczku” i  „Mała książka o kupie”. Ale ta była dla Wiki najbardziej interesująca. Wciąż jest 🙂

nowe-1-17

Książek mamy wiele. Jeden są bardziej trafione, inne mniej. Nie każda zakupiona przeze mnie, została entuzjastycznie przyjęta przez Wiktorię. Ale co ważne i istotne. Czytamy. Czytamy z rana przed śniadaniem, w południe, czytamy do snu. Czytamy, gdy jedziemy samochodem. Czytamy zawsze wtedy. gdy nadarza się okazja. Czytamy bo lubimy. Lubie tę chwilę, gdy leżymy w łóżku, Ona wtulona we mnie, łapie każde moje słowo, trzyma za rączkę i słucha. Magia, proszę Państwa, magia ..:)

„Codzienne czytanie dziecku dla przyjemności jest czynnością prawdziwie magiczną zaspokaja bowiem wszystkie potrzeby emocjonalne dziecka, znakomicie wspiera jego rozwój psychiczny, intelektualny  i społeczny, jest jedną z najskuteczniejszych strategii wychowawczych, a przy tym przynosi dziecku ogromną radość i pozostawia cudowne wspomnienia”

A Wy czytacie dzieciom? Jakie książki lubią najbardziej?

nowe-1-6nowe-1-4