Kiedy pakowaliśmy się nad morze Wiki z entuzjazmem rzekła: „Rozumiem, że skoro jedziemy nad morze, to znaczy, że tam będzie teraz lato?„. Oczywiście widząc moją minę, zdążyła dodać: „Na żartach się nie znasz Mamo?„, ale chwilowo pomyślałam, że fajnie by było mieć w Polsce dwie pory roku za jednym zamachem na dwóch częściach. Zimą – zima na południu i lato nad morzem, a latem na odwrót. Ten stan trwał tylko sekundę. To jednak nie byłby dobry pomysł – rzekłam sobie sama.

W tym roku, jak w każdym poprzednim, odkąd się znamy, postanowiliśmy, że na ferie prócz gór, koniecznie pojedziemy nad morze. I właśnie stąd do Was nadaję. Aktualnie przebywamy w Jastarni i jest fantastycznie. Dostałam od Was kilka zapytań, gdzie pytacie mnie, czy w końcu polecam góry czy morze. Cóż. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Zarówno jedno i drugie ma zimą swój urok, choć to drugie zdaje się być zdecydowanie mniej popularne. A szkoda, bo zima nad polskim morzem bywa naprawdę urocza. Dziś mam zamiar pokazać Ci, że warto się tutaj wybrać właśnie wtedy, kiedy nie ma tłumów na plaży … Myślę też, że jeśli choć raz kiedyś byłaś poza sezonem nad morzem, to zgodzisz się ze mną bez dwóch zdań, a jak nie miałaś okazji, to będziesz mieć szansę przekonać się, że TO ma sens.

nowe-22-10

Zima nad polskim morzem. Tak, bo …

1. Cisza i spokój to coś, co potrzebuje każdy z nas.

Nie ukrywam, że nasze ostatnie wakacje we Władysławowie, choć intensywne, posiadały jeden minus. Tłumy na plażach to było to, co nas stanowczo odpychało od codziennych wizyt nad morzem. Ilość turystów w wysokim sezonie powala na kolana, a znalezienie choćby skrawka wolnej plaży graniczy z cudem. Czasem miałam wrażenie, że to nie na moje nerwy. Zimą jest tu całkiem inaczej … Idąc nad morze, chwilami jesteśmy nad nim sami. Szum morze nabiera zupełnie nowego znaczenia. Szum morza, a nie pisk dzieci i ciągle dźwięczące: „gotowana kukurydza…„. Odpoczywamy. Relaksujemy się. Chłoniemy tą ciszę, podziwiając piękne krajobrazy. Ten powód zawsze do mnie przemawia. A do Ciebie?

nowe-22-6nowe-22-7nowe-22-9nowe-22-8

2. Ucieczka od południowego smogu.

Walory zdrowotne zimowego wypoczynku nad morzem są dla mnie równie istotne, jak punkt pierwszy. Będąc jeszcze w Opolu i codziennie śledząc aplikację jakości powietrza w Polsce, zazdrościłam tym, co mieszkają na północy. Odliczałam dni, by móc odetchnąć pełną piersią. Ten moment, kiedy idziesz nad morze i wdychasz morskie powietrze. Kiedy zimowy wiatr szczypie w policzki, a Ty nie myślisz, o tym, że nie powinnaś być na dworze … A wraz z Tobą Twoje dzieci, bo smog, bo smród, bo nas trują … Tego typu myśli tu nie istnieją. Jak one dobrze tu śpią, to wiemy tylko my, no i Wy. Oczywiście w domu ratuje nas zawsze oczyszczacz, ale tu … jest on zbędny. Zmianę klimatu odczuliśmy wszyscy. Wcześniej chodzimy spać, wcześniej wstajemy. Wysypiamy się. Jodujemy ile wlezie. Jod, którego aktualnie jest tu najwięcej zapewnia sprawność nie tylko umysłową, ale też fizyczną. Podnosi odporność organizmu i zapewnia prawidłowe funkcjonowanie tarczycy. Zatem nic, tylko korzystać. I tylko żal, że niebawem koniec …

nowe-22-15nowe-22-13nowe-22-14

3. Zimą wypoczynek nad morzem jest tańszy.

Ofert noclegowych zimą jest tysiące. W ciekawej opcji finansowej. Poza tym nie musisz rezerwować ich z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, choć tu gdzie jesteśmy aktualnie są tłumy. Ferie i wszystko jasne. Na naszą miejscówkę wybraliśmy Hotel ****  SPA & Family Dom Zdrojowy w Jastarni, by poza wypoczynkiem na plaży, mieć wszelkie atrakcje w cenie. Po naszej zeszłorocznej wizycie w Grand Lubiczu w Ustce, wiedziałam, że jedynie możemy się pozytywnie zaskoczyć. I tak też jest. Bartek marzy by przyjechać tu latem, kiedy Hotel oferuje prywatną plażę, z możliwością opieki nad dziećmi. Dłuższy wpis o Hotelu planuję już po skończonym pobycie, ale dziś napiszę Ci parę rzeczy, które zadecydowały, że właśnie tutaj spędzamy zimowy, nadmorski, rodzinny urlop. Przede wszystkim program animacyjny, który przygotowano na ferie – powala na kolana. Naprawdę powala. Wszystko rozpisane na dni i godziny i nie ma żadnej luki. Od rana, do wieczora coś się dzieje i co ciekawe, to nie tak, że tu się dzieje tylko w ferie. Nawet w tygodniu zawsze są opiekunki, które zajmują dzieci. Bazę mają świetną. Ogromna sala zabaw, z nagłośnieniem i zapleczem, nie tylko zabawek, ale też książek i wszystkiego, co potrzebne jest do stworzenia ciekawych zajęć umysłowych i artystycznych. Nie jesteśmy w stanie załapać się na wszystko, choć do tej pory udało się być na warsztatach malowania na szkle, bawiliśmy się w podchody, Wiki uczestniczyła dwukrotnie w mini playback show, tańczyła na mini disco, była na warsztatach decoupage i na wodnych zawodach sportowych, słuchała czytanych bajek i oglądała z nami bajki podczas seansu kina rodzinnego w Sali Klubowej.

nowe-22-17nowe-22-21nowe-22-22nowe-22-24nowe-22-23nowe-22-25nowe-22-29nowe-22-27nowe-22-26nowe-22-28nowe-22-30nowe-22-50To wszystko przeplatane jest pysznym jedzeniem, które serwuje szef kuchni mający jedną zasadę – ma być najpyszniej. I to się czuje. W następnym wpisie pokażę Ci jakie pyszności serwują nam na co dzień, dziś powiem tylko, że w restauracji Czwarte Piętro dają najlepsze burgery ever, najlepszego schabowego ever i najsmaczniejsze desery ever. PY-SZNE! Po prostu poezja. Bez grama ściemy. Jeśli Bartek tak uważa, a uważa, znaczy się tak jest. To jest ten powód, dla którego powtórzyłabym wizytę w Domu Zdrojowym, choćby za tydzień. Ponoć jest też kelner, który przyrządza najlepsze drinki ever i właśnie zaraz mam ochotę wypróbować co nieco. Bez alkoholu rzecz jasna.

nowe-22-19nowe-22-20nowe-22-36nowe-22-37nowe-22-38

Dziś stawiam na zdjęcia. Całej reszty spodziewaj się za dwa, trzy dni. Pokażę Ci mocne strony hotelu, powiem ci czym mnie zaskoczono i dlaczego warto wybrać się tutaj na swoje wakacje – choćby w marcu, kwietniu czy też na majówkę, albo nawet w listopadzie.

4. Dobry dojazd nad morze i … brak kolejek. Nigdzie ich nie ma.

Dziś potrzebowaliśmy podjechać do Władysławowa. Droga zajęła nam 15 minut z hakiem. Latem tą sama trasę pokonywaliśmy w godzinę. Co prawda ten punkt mocno łączy się z punktem pierwszym, ale musisz wiedzieć, że brak ogromnej rzeszy turystów działa tylko na plus. Nie ma upałów, nie ma korków i godzin spędzonych w samochodzie. A tym samym nie ma marudzących i znudzonych dzieci. Widzisz jakiś minus?

5. A kto powiedział, że zimą nad morzem nie ma żadnych atrakcji?

Co prawda nie zaplanowaliśmy żadnych innych, poza tymi co oferuje nam Hotel, bo mamy wszystkiego pod dostatkiem, ale doczytałam, że generalnie zimą nad morzem jest ciekawie. Rejsy statkiem? Czemu nie? A może krótki wypad promem do Szwecji? Proszę bardzo. Jest tu w czym wybierać, trzeba się tylko do tego przygotować. My szykujemy się na jutrzejsze ognisko na plaży obok Hotelu, w ramach zabawy przy Olimpijskim Płomieniu. Kiełbaski nad morzem ponoć smakują wyśmienicie! A może nam rybkę uwędzą? Morze zimą sprzyja też uprawianiu zimowych sportów. My w Hotelu wypożyczamy sanki i dzieciaki szczęśliwe i rodzice zadowoleni …Chwilo trwaj!

nowe-22-18

To jak? Przekonałam Cię, że zimą polskie morze jest warte zwiedzenia?

ciąg dalszy nastąpi …

nowe-22-48nowe-22-42nowe-22-43nowe-22-44nowe-22-47