Ketchup. Za niego tym razem dałaby się pokroić Wiki. Ona uwielbia ketchup, a właściwie wypadałoby powiedzieć keczup, no nie? Tak po polsku, a co! Do placuszków, do domowych frytek to jej must have i wcale się nie dziwię, bo za dziecka też go uwielbiałam. Mieliśmy taki swój ulubiony i rodzice go hurtowo w Makro kupowali. A jak już jesteśmy dorośli to zdarza się, że Ci sami rodzice na widok Wiki zajadającej ten przysmak mówią „Ketchup? Taki niezdrowy” i pokręcają głową we wszystkie strony świata. Właściwie nie widzę nic niezdrowego w ketchupie, który kupujemy, bo badając jego skład stwierdzam, że całkiem on fajny. Choć oczywiście pomijam milczeniem, że być może producent nie dopisał na etykietce wszystkiego. Ponoć mają takie prawo. Smak kupnego ketchupu zdecydowanie odbiega od tego, który można z powodzeniem zrobić w domu i ciągle zastanawia mnie, w czym tkwi haczyk. Czy na plus, czy na minus, okaże się jutro, gdy zaserwuję Wiki ketchup do śniadania, ale już dziś, widząc, że go robię powiedziała „Tylko pamiętaj, byle nie za ostry”. To zrobiłam. Łagodny, słodkawy, prawie idealnie zmiksowany i właśnie się chłodzi. Jak dla mnie – BOMBA!

nowe-1-1396

To właśnie teraz jest najlepszy czas na pomidorowe szaleństwo. W zeszłym roku dorobiłam się 60 słoików przecieru, a i w tym wcale nie zamierzam próżnować. Uwielbiam zimą odkręcić swoje przetwory i zajadać to co zrobiłam. Dwa lata temu narobiłam sosu słodko kwaśnego do słoików i jak tylko znajdę czas, bo chęci mam wielkie, to i  teraz też skuszę się na kilka. I koniecznie marynowana papryka. Nawet 10 słoików. Tego smaku nie da mi żadna sklepowa. 

Wracając do ketchupu. Wiesz, że mam Thermomix i to znacznie ułatwiło mi pracę, ale pomysł podkradła moja znajoma, która TM5 nie posiada i przygotowała swój zapas ketchupu z pomocą ręcznego blendera i garnka. Jaki morał? Jak się chce to się da! A Ty chcesz – prawda?

Ketchup ( z podanego przepisu wychodzi około 250 ml ketchupu)*

nowe-1-1394

  • 1 kg obranych pomidorów najlepiej LIMA
  • 200 g cebuli
  • 30 dag cukru
  • 1 łyżeczka octu
  • 1/2 łżeczki musztardy sarepskiej
  • 1 łyżeczka soli
  • szczypta cynamonu
  • szczypta pieprzu lub dwie 
  • 2 ziela angielskie
  • 1 goździk
  • 2 liście laurowe

Obrane pomidory wrzuć do garnka wraz z cebulą, cukrem, octem, musztardą, solą, cynamonem i pieprzem. Zmiksuj na gładko. Zagotuj z goździkiem, zielem angielskim i liściem laurowym. Zmniejsz ogień i gotuj bez przykrycia, co jakiś czas mieszając i pilnując by ci się nic nie spaliło. Płyn będzie parował. Gdy osiągniesz pożądaną konsystencję, wyjmij goździka, ziele i liście i raz jeszcze zmiksuj na gładko. Przelej do słoiczka – wyparzonego i suchego i odwróć dnem do góry na 10 minut. Podawaj schłodzony. Ot. Cała prawda o domowym ketchupie. Za pierwszym słoiczkiem nie dodałam cebuli, bo … zapomniałam. Wyszedł całkiem pyszny. 3 majcie kciuki, by Wiki go pokochała 🙂 To jak?

Która zaczyna razem ze mną przetwory z pomidorów?

nowe-1-1393

*przepis pochodzi z książki „ABC