Norweskie przysłowie głosi : „Nie ma złej pogody, są tylko nieodpowiednie ubrania„. Podpisuję się pod tym, wszystkim tym, co mam. W zasadzie na palcach obu dłoni mogę wyliczyć, ile razy w ciągu roku nie wychodzimy z domu w ogóle. Nawet choroba nam nie straszna i jeśli tylko nie mamy gorączki, dotleniamy się niezależnie od tego, czy świeci słońce, czy nawet pada deszcz. Czy to dobry tok myślenia? Mam nadzieję, że nasze szybkie powroty do zdrowia, są najlepszą odpowiedzią na te pytanie.

Ale powiem Wam, że jeszcze ważniejsze od odpowiednich ubrań, są dla mnie odpowiednie buty. Która z Was choć raz wracała do domu, tylko dlatego, że sama miała przemoczone skarpety, albo co gorsza dziecko narzekało, że mu za zimno w stopy, albo, że nogi pływają mu w butach, dobrze wie o czym mówię.
Zdarzyło mi się to kilka razy. Za każdym razem żałowałam, że tamtego dnia na nogach nie miałam dobrych butów. Albo woodoodpornych, albo po prostu ciepłych. A jeszcze lepiej i takich i takich …

Tej jesieni rozwiązałam ten problem. Jak?

Od jakiegoś czasu mam okazję testować buty marki Kamik, które spełniają w 100 % moje oczekiwania co do dobrego obuwia dla całej rodziny. Moja miłość do nich zaczęła się rok temu, a śniegowce, które mam i które właśnie wyjęłam z szafy, uwielbiam …
Potem była pora na sandały, które służyły mi już drugi sezon.
Tej jesieni postawiłam na kalosze – zarówno dla dziewczynek, jak i dla mnie w wersji krótkiej i długiej. Pokazywałam Wam je już kilka razy i wiem, że niejedna z Was zakupiła takie same i jesteście mega zadowolone. Cóż. Dobre rzeczy warto polecać i cieszę się, że moje inspiracje Wam się przydają.

W tym sezonie również Bartek postanowił zacząć swoją przygodę z Kamik-iem. I właśnie dziś, kiedy termometry pokazywały ledwo 4 stopnie na plusie, zrobiliśmy sobie rodzinną wycieczkę do wrocławskiego Zoo, zaliczając długi spacer po znanych nam ulicach Wrocławia. Było skakanie w kałużach i rzucanie się liściami, jeszcze nie przykrytymi warstwą śniegu …

I było nam … ciepło. Nikt po dwóch godzinach nie narzekał na to, że stopy marzną. Nikt nie mówił, że nie warto było wyjść. Nikt nie żałował, że nie został w domu. 
Była za to radość i poczucie, że ten dzień nie był zmarnowany. 
Takie dni kocham najmocniej …

Ale, żeby nie było, że polecam, a nic nie daję w zamian, co powiesz na mały konkurs, gdzie jedna osoba zgarnie ode mnie wybraną parę butów marki Kamik dla swojej pociechy?
Konkurs już jutro z samego rana wystartuje na moim Fb i będzie trwał tydzień. 

Jeśli jeszcze nie kupiłaś fajnych, zimowych butów, idealnych do spędzania aktywnego czasu na dworze, koniecznie do mnie wpadnij. A jak już kupiłaś, to się nie martw. Butów nigdy nie za wiele!

To jak? Widzimy się rano?

 

  • Monika Flok

    Jejku jakie cudne kadry aż kilka razy patrzyłam.Buciki sa świetne widze-pierwszy raz widze ta marke.A Wiki jaka juz duza...ale ten czas leci jejku.

  • Sylwia Ramos

    swietne zdjecia ,takie klimatyczne