Kto znam mnie i Bartka wie jedno – kochamy jeść! A ja to już w ogóle jem za dwóch. A za włoskie jedzenie dałabym się pokroić. Spaghetti, ravioli, bruschetta, gnocchi, nawet zwykła focaccia – niebo w gę … w buzi :). Aż teraz, pisząc to, mam ochotę pobiec do kuchni i zacząć gotować. Być taką boginią kulinarną. I pomyśleć, że w życiu nie stąpałam po włoskiej ziemi. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Niech tylko Maja skończy roczek. Odbijemy sobie długo planowaną wycieczkę do Włoch. Toskania będzie numerem 1 na naszej podróżnej liście. Żadnego leżenia plackiem na plaży. Co to, to nie. Ale będą spacery przy zachodzie słońca po toskańskich uliczkach, będzie kulinarne odkrywanie każdego zwiedzonego zakątka. Będą najlepsze wakacje, ever 🙂 Ok. Ale zejdźmy na ziemię. Póki co nie ma Włoch, nie ma wakacji. Jest zima i marzenia.

Co do marzeń. Zawsze chciałam upiec pizzę wyjątkową. Taką, jaką jadłam choćby w najlepszej włoskiej knajpie w Warszawie, albo w naszych opolskich Rzymskich Wakacjach. Ale za bardzo z tą domową pizzą się nie lubiłyśmy. Bo choć zawsze to opcja zdrowsza, to smak mi nie podchodził. Wiecie, taka pizza z piekarnika. Gruba i puszysta. Niby wow, ale do wow to jej dużo brakowało. Wczoraj przeprosiłyśmy się obie. Kupiliśmy z Bartkiem kamień do pizzy, żeby jej w tym piekarniku raźniej było. I to jest to, czego ona tam potrzebowała. Pomyśl sobie, że ten kamień dla pizzy jest tym, czym dla Ciebie jest bielizna. Must have. Bez tego idealnie włoska pizza Ci się nie uda. To prawdziwy HIT. I pomyśleć, że tak długo zwlekałam … Jeśli chcesz mieć chrupiącą skórkę, cieniutkie ciasto, ten fajny okrągły kształt, przyrumienione brzegi, to uwierz mi – kup kamień (aktualnie w sklepie DUKA – nie polecam – kamień „dziwnie pachnie chemią” i oddaje zapachy do pizzy), a odkąd staniesz się jego szczęśliwą posiadaczką, zapomnisz o wizytach na mieście, w poszukiwaniu pizzy idealnej. (Bartku, nie czytaj tego:P, czasem możemy jeszcze zaliczyć jakąś opolską trattorię 🙂 ) To jak? Gotowa na włoskie smaki?

Drugi kamień okazał się strzałem w 10! Zakupiony w sklepie www.kamiendopizzy.pl. Gorąco polecam!

nowe-1-71

Włoska pizza z kamienia 

CIASTO nr.1 (składniki na 8 super cienkich placków) – SUPER przepis!

  • 500 g mąki
  • 30 g drożdży świeżych
  • 250 g wody
  • 8 g soli
  • 8 g cukru
  • 2 łyżki oliwy

Drożdże rozpuścić z cukrem w wodzie. Dodać mąkę, sól, wyrobić ciasto. Następnie dodać oliwę. Zagnieść ponownie. Uformować kulę i odstawić do wyrośnięcia na min. 1 godzinę. 

nowe-1-73nowe-1-2nowe-1

CIASTO nr.2 ( wg. genialnej książki Piotra Kucharskiego „Chleb. Domowa piekarnia).
I uwaga! Ciasto przygotowujesz wieczorem. Następnego dnia oszczędzasz czas i energię 🙂

  • 240 ml wody
  • 5 g drożdży
  • 400 g mąki pszennej
  • 30 g oliwy
  • 1 płaska łyżka soli
  • przyprawa do pizzy (opcjonalnie)

W dużej misce wymieszaj mąkę, sól oraz drożdże. Zrób na środku wgłębienie i wlej tam oliwę oraz wodę. Zagnieć jednolite ciasto, po czym wyjmij je na oprószony mąką blat i wyrabiaj przez 10 minut podsypując lekko mąką. Następnie przełóż do wysmarowanej miską oliwy, przykryj szczelnie folią spożywczą i wstaw do lodówki na 12 – 24 godziny. Ciasto wyjmij z lodówki na około 1,5 godziny przed planowanym czasem pieczenia pizzy, by się ogrzało do temperatury pokojowej. W tym czasie przygotuj

SOS (zmodyfikowany sos wg. Beaty Śniechowskiej)

  • 500 g passaty pomidorowej
  • 2 łyżki pasty z suszonych pomidorów (w Biedronce pasta z pomidorów i sera)
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 łyżka bazylii
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz do smaku

Wszystkie składniki zagotuj, po czym trzymaj na ogniu ok. 15 minut. Po tym czasie schłodź.

Teraz możesz zacząć formować pizzę. Pamiętaj o tym, by kamień rozgrzewać w temp. 250 st. minimum pół godziny przed włożeniem pizzy do piekarnika. Gdy masz gotowe ciasto podziel je na 2 lub 3 części ( w zależności od Twojego stopnia umiejętności rozwałkowania idealnie cienkiego ciasta). Na każdy kawałek rozłóż sos, na to wysyp mozarellę, podsmażone pieczarki i salami, albo dowolnie inną kombinację, którą lubisz. Delikatnie nasącz placki oliwą.

Teraz nie pozostaje Ci nic innego, jak wkładać Twoje placki do piekarnika i piec włoską pizzę w zakamarkach Twej kuchni. Pizzę pieczesz 10 minut – 12 minut, bez termoobiegu. By ją włożyć do piekarnika i wyjąć przyda ci się specjalna, drewniana łopatka, w którą najlepiej zaopatrzyć się kupując kamień.

Do takiego gotowania, zaproś swego męża, partnera, bo raczej nie sąsiada:). Zróbcie sobie włoską festę, napijcie się lampki wina ( czytaj – soczku, jeśli karmisz piersią ), delektujcie się smakiem, a na koniec wylądujcie w łóżku. Ze zmęczenia. Wszak sen z pełnym brzuchem to to, co Włosi lubią najbardziej.

Arrivederci Kochane 🙂

ps. A Ty jakie smaki lubisz najbardziej. Podyskutujemy o jedzeniu … mniam …:)

nowe-1-320nowe-1-321nowe-1-322nowe-1-324nowe-1-325nowe-1-327nowe-1-328