„Jeśli ktoś czuje się urażony karmieniem piersią, to znaczy, że gapi się zdecydowanie za długo”

Woody Allen

Jakiś czas temu w jednym zdaniu przemyciłam Wam informację że Wiki nadal pije moje mleko. Pewnie Wam to umknęło, choć może spostrzegawczość to również Wasza zaleta i niejedna zadała sobie wtedy pytanie „jeszcze”?

Więc spieszę się, by Wam wytłumaczyć co nieco, może zbudować, dodać sił w mlecznej walce, lub po prostu posłużyć za mały informator tematyczny w tym zakresie. Chętne?

Jak to się zaczęło?

Ano całkiem naturalnie. Po prostu leciało sobie mleczko po porodzie. Kropla po kropli, najpierw żółte, potem kremowe i śnieżnobiałe. Ssak był tylko miał jeden mały problem – ssać nie chciał. A może i chciał ale za bardzo mu to nie wychodziło. Męczył się okropnie, próbował a każda próba kończyła się porażką. Mogliśmy się poddać.  Półki sklepowe uginają się pod ciężarem mleka w proszku. Wystarczy odmierzyć, wymieszać i podać. Banalnie proste. Ale ponieważ imię  Wiktoria znaczy „zwycięstwo”, postanowiliśmy spróbować nieco zawalczyć. W ruch poszedł laktator. Najpierw ręczny, by po dwóch dniach przywitać się z elektrycznym ( Medela Mini Electric zdał egzamin śpiewająco i daję mu 6 + – zakup wart swojej ceny ). Wyglądało to tak. Odciągaliśmy pokarm – podawaliśmy butelką a pierś służyła nam tylko do przytulnek. I tak okrągły miesiąc.  Dzień w dzień, noc w noc. A Ssak sobie rósł, nabierał sił, by pewnego jesiennego dnia przytulić się do cyca i zassać. TADAM. Szans dużych nam nie dawano. Podobno gdy raz zasmakuje się butelki powrót na mleczne tory jest ciężki. Być może. Ale nam się udało. I tak zostało do dziś.

Karmiłam, albo inaczej – karmię już 3 lata (z Wiki przeszłam na Maje, choć czasem, czytaj codziennie, starsza wyssie resztki po karmieniu młodszej hehe) i choć dla wielu wyda się to dziwne, dla innych może nienormalne to dla nas było to czymś tak naturalnym że nigdy nie stanowiło tematu tabu. Dziś śmiało mogę rzecz, że choć ekspertem nie jestem, do Hafiji mi mega daleko to jakaś tam wiedzę mam i mogę się nią dzielić. Nie boję się radzić innym, chętnie pomagam, wciąż szukam ciekawostek…

To co ciekawego wiesz?

Mleczny świat kryje w sobie mnóstwo tajemnic. Bo choć jest czymś zupełnie oczywistym, czasem potrafi zadziwić. Na przykład pomyśl sobie o zębach mlecznych. Nie bez powodu są tak określane. W przyrodzie ssaki ssią mleko matki do wyrznięcia się zębów stałych. Dlaczego więc widok 2 latka uwieszonego na maminej piersi budzi wciąż kontrowersje? No a jeśli nie 2 latek to 3 latek już na pewno. Nie mówiąc o 4 latku. A przecież on wciąż ma mleczne ząbki. I jeśli jego rodzicielka nadal produkuje dla niego pokarm to ja się  pytam – co w tym dziwnego? Dlaczego ten widok jest dla niektórych  ( i tu posłużę się określeniem które często pada na forach internetowych ) – patologiczny? Bo ja rozumiem, że patologiczne to mogą być matki, które w ciąży piją, biorą narkotyki i takie tam, które mordują swoje dzieci, a potem głupie udają, ale czy mama która karmi piersią zasługuje na to by wrzucać ją do wspólnego wora z tymi co wyżej? W imię czego? Wytłumaczcie mi proszę bo nie jestem w stanie pojąć … serio nie ogarniam tego myślami. Tym bardziej że zachęca się by tak czy siak karmić modyfikowanym mlekiem do któregoś tam roku życia. A jak nie takie to krowie, kozie, roślinne. No bo mleko, wapń i te sprawy. Więc pytam znowu – czemu nie mleko własnej matki? Czemu matki zwierzęcej, matki przemysłowej a nie zwykle – ludzkiej? Gdzie jest sens? No bo jeśli razi tylko fakt picia z piersi a nie z kubeczka to ja szanowni Państwo uruchamiam laktator i odciagam nadal pokarm dla Wiki. Niech pije z tego kubeczka. Na zdrowie. Choć z drugiej strony – moje piersi, moją sprawa. Co komu do tego do czego one służą? Starczą i dla męża i dla córek. Trzy wiki będą syte a owca nadal cała. A czy one będą jędrne czy nie to też nadal moja sprawa. Ja nie wnikam w to czy masz cellulit czy nie. Ty nie zaglądaj pod mój stanik 🙂 Choć tak na marginesie niczego im nie brak ♡.

Ale o ciekawostkach miała być mowa.

Relaktacja

Czy wiecie, że znane są przypadki uruchomienia laktacji u matek adopcyjnych? To już wyższa szkoła jazdy, ale tak niesamowita, że Temu kto nas stworzył, należą się owacje na stojąco. Bo czyż może być coś piękniejszego niż mama karmiąca swoim mlekiem swoje – nie swoje dziecko?Wyobrażasz sobie jej radość, gdy dostawia do piersi dziecko, na które tak czekała a tam zaczyna płynąć dla niego pokarm, choć słowo poród jest jej obce? Oczami wyobraźni zobacz jak napływają jej łzy do oczu i ciekną po policzku … Ona ceni każda kroplę. A potem po dwóch latach słyszy że jest nienormalna bo karmi tak duże dziecko. Ktoś nie zna jej i ich historii, ale wydaje ocenę. Boli, prawda?

Może nie znasz takiej Mamy. Ale niech jej przeżycia dadzą Ci do myślenia. Niech Ci uświadomią, że pokarm tworzy się w głowie . Piersi są tylko linią produkcyjną. Szefem jest mózg. I jeśli masz chęci karmić swoje dziecko to znalazłaś pierwszy klucz do sukcesu.

Motywacja

Świadomość że możesz dać dziecku to co najlepsze motywuje. To co najlepsze z punktu widzenia natury. Nie będę rozpisywała się o składzie mleka matki. W tym temacie chyba każdy wie dużo i jeszcze więcej.  Wiadomo że skład takiego mleka jest idealny, dostosowany do wieku dziecka, indywidualnie dobrany, bogaty we wszystko czego potrzeba maluchowi. Od witamin po minerały i tak dalej. I jeśli to wszystko wiesz i nadal chcesz karmić to istnieje prawie 100 % pewności że Ci się uda. Od rzuć strach i ” dobre” rady. Kieruj się intuicja. Może czasem nie będzie łatwo. Może zechcesz się poddać, ale walcz. Mnie się udało bo naprawdę tego chciałam.  Wizja butelek, podgrzewaczy na dłuższą metę tak mnie raziła, że oczami wyobraźni widziałam siebie jako Matkę Karmiąca Piersią. I ten obraz rozbudzałam w sobie aż stał się rzeczywistością. Ale …

Co jeśli nie chcesz karmić piersią? Lub nie możesz

I tu jest najciekawiej. Uświadom sobie jedno. Masz do tego prawo. I jeśli taka jest Twoja wola to nie czuj się kimś gorszym. Nadal jesteś Mamą. Nadal dajesz swojemu dziecku to najlepsze – swoją MIŁOŚĆ. Zmieniło się tylko mleko. No właśnie – to TYLKO mleko. Więc o co takie halo?

Mieszanek mlecznych jest tyle, że zapewne znajdziesz coś fajnego. Dla mnie nie będziesz nikim gorszym, bo ja nie czuję się lepszą niż Ty. Tylko dlatego ze karmię piersią. Ale też Ty nie osadzaj mnie. Nie pisz proszę, że to chore i nienormalne. Że mogę sobie karmić do 18 roku życia córki. Wierz mi – ani ja, a tym bardziej Wiki czy Maja nie zechcą tak długo ssać i dobrze o tym wiesz. Nie usłyszysz ode mnie o idei bliskości wynikającej z ssania piersi. Bliskość nie wynika ze sposobu podawania dziecku pokarmu. Bliskość się albo rodzi między matką  a dzieckiem albo nie. Ojciec piersią nie karmi a dla dziecka jest autorytetem. Jest kimś ważnym i istotnym w jego życiu. Czyż nie?

Napiszę Ci natomiast, że karmienie piersią jest czymś pięknym i wyjątkowym. I mówię tu o swoich odczuciach, moich własnych, bo wiem, że komuś może się to nie podobać, że ktoś może nie chcieć. Ja chciałam, chcę nadal. Dziś znów toczę batalię z laktatorem. Dla Majki. Bo historia lubi się powtarzać. A jeśli Maja zadecyduje inaczej pogodzę się z tym. Będę odciągać i karmić butlą dopóty, dopóki starczy mi chęci. A jeśli przerzucimy się na mieszankę to rąk nie złamię. Bo damy jej to co w życiu najważniejsze – Miłość i bezpieczeństwo. Damy jej RODZINĘ.

Mleko w piersiach się skończy, a nasze uczcie nie zgaśnie. Za lat kilka, mleczna droga stanie się historią. Zostaną wspomnienia. Jakie będą zależy od Ciebie. I nie ważne jak będziesz karmić. Jeśli robisz to z uczuciem, to te wspomnienia będą piękne i wyjątkowe. Wasze i jedyne.

A jaki jest Twój stosunek do karmienia?

Buziaki Kochane ♡♡

Ps. Nadajemy ze szpitala więc zdjęć brak, ale marzy mi się sesja z karmienia Wiki i Majki w tandemie. Taka nasza, intymna, więc kto wie …

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułCzy to naprawdę koniec?
Następny artykułNajpiękniejszy prezent dla dziecka
Matka, Żona i Blogerka. Z wykształcenia magister Fizjoterapii i Kosmetolog. Z głową pełną niebanalnych pomysłów, energią i pozytywnym myśleniem. Autorka wszystkich tekstów na blogu. Zakochana w swoim Canonie :)