Zawsze na wyjeździe staram się wcześniej przygotować sobie listę miejsc, gdzie bez większego problemu zjemy z dziećmi lub spędzimy z nimi miło czas popijając kawę. Tym razem jednak, zawaleni pracą, nie mieliśmy wcześniej czasu przeszperać neta w celu znalezienia takiego miejsca. Dlatego w dniu wyjazdu, a dokładniej będąc już na miejscu, mając nóż na gardle, bo dzieciaki były głodne i zmęczone wizytą u p. Doktor Kaczmarek o której przeczytasz TUTAJ, zapytałam Was o zdanie – co polecacie. Padło sporo nazw, z których ostatecznie zdecydowaliśmy się na lokal położony na słynnych Błoniach – Focha 42. I co? To był świetny wybór. I o tym słów kilka.

Focha 42 – tu Twoje dziecko nie będzie intruzem

nowe-1-2071nowe-1-2073

Lokal z zewnątrz całkiem średniawy, już w środku uderza miłą, rodzinną atmosferą. Piękny, klimatyczny wystrój sprawił, że chętnie zdjęliśmy kurtki, by móc się rozgościć. Wybraliśmy miejscówki tuż obok wejścia na plac zabaw, który był dla nas najważniejszym bodźcem do wybrania akurat tego lokalu. Od razu wnioskuję, by inne restauracja brały przykład z takiego podejścia do tematu wspólnego spędzania czasu z dzieckiem na obiedzie poza domem. Bo mimo, że wielu z Was pisało w komentarzach pod TYM wpisem, że lokalom z dziećmi w tle mówicie NIE, bo dzieci nie potrafią się zachować itd, to ja nadal uważam, że z dzieckiem warto chodzić do restauracji, a już na pewno do takiej restauracji – gdzie i menu dziecięce i w sezonie animatorki. Dla mnie – bomba!

nowe-1-2095nowe-1-2099

nowe-1-2107nowe-1-2100

W ogóle cały lokal Focha 42 bierze pod uwagę swoich małych gości i dba o ich potrzeby. Oprócz wspomnianego placu zabaw oraz specjalnego menu, bardzo dobrego zresztą, mamy też pokój dla rodziców z dzieckiem z sofą do karmienia, a w toaletach specjalne udogodnienia między innymi podstawki, tak by dziecko umiało umyć sobie samodzielnie ręce. 

nowe-1-2097nowe-1-2092nowe-1-2093nowe-1-2106nowe-1-2105

Tu nikt nie patrzał krzywo na nas i biegające dzieci. W ogóle Wiki i Maja z placu zabaw nie chciał wychodzić, więc naprawdę mieliśmy spokój o to, że nie rozniosą połowy lokalu. No prawie … 🙂

nowe-1-2096

A w ustronnym miejscu zauważyłam kilkanaście krzesełek dla dzieci więc nie musicie martwic się, że dla Waszego dziecka zabraknie. 

Jedzenie jest naprawdę pyszne. Wiki zamówiła pizzę, Bartek próbował soczystego burgera a ja zaserwowałam sobie makaron wege. Zaś herbata zimowa z syropem figowym to była najpyszniejsza herbata sezonu zimowego 2016, jaką przyszło mi w ostatnim czasie pić.

nowe-1-2101nowe-1-2104nowe-1-2103nowe-1-2070 nowe-1-2071

Zdecydowanie polecam ten lokal. Daję mu 10/10 🙂 

A Kraków nocą jest piękny …

Ps. Ostatnie 5 godzin konkursu ze Smoby TUTAJ 

nowe-1-2087nowe-1-2088