Pamiętam jak kiedyś moja Babcia powiedziała mi: „W dzieci inwestować można wiele. I albo inwestujesz w zdrowie, albo w lekarstwa”. Nie zawsze myślałam o jej słowach tak intensywnie jak na przykład teraz. Z każdym dniem mojego macierzyństwa, staję się coraz bardziej świadomą Mamą, która dla dobra dziewczynek zrobiłaby wszystko. A już nasze zdrowie (ich, ale również i moje – tak, tak, o siebie też muszę dbać, żeby jak najdłużej móc to wszystko ogarniać) traktuję priorytetowo.

Nigdy nie byłam Mamą przesadnie bio i eko. Ale mimo wszystko, zawsze myślałam, co w kwestii jedzenia mogę dobrego zrobić dla Wiki i Mai. Codzienne wyzwania, by przemycić im w diecie warzywa i owoce, były trudne do osiągnięcia. Ale ani razu się nie poddałam. Ani razu, kiedy grymasiły nad plackami z cukinii czy z pomidora, nie powiedziałam: „A masz kanapkę z dżemem, jedna i druga”. Ba. Szłam zawsze o krok w przód. Jak nie placki, to warzywne sosy do makaronu i codziennie szklanka soku.

Wyciskarkę miałam od 8 lat. Ale w tym roku zaliczyła awarię i to była doskonała okazja, żeby zamienić ją na lepszy model. Mój wybór padł na markę 4Swiss, a z prezentowanych modelów specjalnie wybrałam taką w kolorze różowym POWDER PINK (TUTAJ), ulubionym kolorze dziewczynek, żeby jeszcze bardziej zachęcić je do tego, by pomagały mi przy wyciskaniu soków i próbowały różnych kombinacji i smaków. Powiedziałam im nawet, że to specjalna wyciskarka dla nich. No bo jak to? Mama miałaby mieć różową? Uwierzyły.

Jak mądrze inwestować w zdrowie dzieci?

Kiedy ktoś mówi mi, że to za drogo pozwolić sobie na taką przyjemność, doskonale wiem, co ma na myśli. Codzienne życie nie jest proste i jednorazowy zakup w kwocie około 2000 zł, często przekracza nasze możliwości finansowe. Niemniej widząc korzyści, które przynosi posiadanie w domu wyciskarki do warzyw i owoców, rozważenie takiego zakupu, może być doskonałą okazją, by uświadomić sobie, na czym naprawdę nam zależy.
Kupno wyciskarki tylko po to, by leżała i się kurzyła, faktycznie mija się z celem i jest stratą pieniędzy.
Natomiast kupno wyciskarki po to, by służyła zdrowiu całej rodziny, jest jedną z kilku inwestycji, które zwracają się szybciej, niż nam się wydaje. Ba. Suma korzyści znacznie przekracza sumę, którą trzeba odłożyć, by sprawić sobie taki prezent. Idąc o krok dalej – korzyści są widoczne „tu i teraz”, a jeszcze bardziej będą widoczne po latach.
To co mnie zmotywowało do zakupu wyciskarki, to przede wszystkim chęć przemycenia dziewczynkom witamin i minerałów w najbardziej przyswajalnej postaci, którą akceptują bez dwóch zdań, ale również…
Chciałam, by nauczyły się na moim przykładzie, że podejmowanie w życiu mądrych wyborów się opłaca. A największą sztuką jest, stając przed konkretnym wyborem, zapisać wszystkie za i przeciw, a czasem iść nie tylko za głosem rozsądku, ale też serca.

Wyciskarka 4Swiss Geneve BM101

A teraz parę słów o wyciskarce, bo wciąż na Instagramie pytacie mnie czy akurat TEN model jest wart swojej ceny. Jeśli dużą wagę przykładasz do jakości to TAK. To będzie świetna inwestycja NA LATA. Jest to jedna z najbardziej wydajnych wyciskarek wolnoobrotowych na rynku. Posiada największy wlot o szerkości 8cm/8 cm, a to oznacza, że owoce np. jabłka można wrzucać w całości. W zestawie znajdują się trzy rodzaje sitek. Drobne do każdego rodzaju owoców, pozwala uzyskać efekt klarownego soku. Grube jest używane do warzyw, soi, kukurydzy i owoców miękkich i pozwala na uzyskanie musu warzywno – owocowego. Z kolei gładkie służy do przygotowywania lodów i sorbetów. Sama widzisz, że prócz soków wyciskarka pomoże Ci przygotować np. mleko roślinne, tofu, albo ulubione, letnie przekąski dla całej rodziny.


Montaż i mycie wyciskarki jest dziecinnie proste (wszystkie komponenty wyciskarki można myć w zmywarce), co jest bardzo ważne zwłaszcza wtedy, kiedy rankiem śpieszysz się, by zdążyć wszystko ogarnąć na czas. Obliczyłam ze stoperem w ręku, że przygotowanie soku i umycie wyciskarki zajmuje mi tylko 10 minut. Wystarczy, że nastawisz budzik 10 minut wcześniej i już rankiem serwujesz rodzinie porcję zdrowia! Ja jestem na TAK!

 Ponieważ wyciskarka jest u mnie w ciągłym użyciu, na pewno będę w najbliższym czasie, pokazywała Tobie, jakie cuda udaje mi się wykonać przy jej użyciu.
A jeśli chcesz podglądać jak dziewczynki smakują nowe smaki soków zapraszam na mój Instagram TUTAJ.
Dołącz do grona Sokoholików razem z nami. Co Ty na to?