Raz na jakiś czas lubię przygotować domową pizzę. Mimo, że często powtarzałam, że takiej z prawdziwej włoskiej knajpy podrobić się nie da, zmieniłam zdanie odkąd po raz pierwszy upiekłam pizzę na kamieniu, o którym pisałam Ci w TYM wpisie.
Zachłysnęłam się kamieniem do pieczenia i mogłam wtedy robić pizzę w trybie „non-stop„. Do czasu, aż znudziło mi się jego rozgrzewanie. W domu było wtedy zdecydowanie za gorąco i choć samo pieczenie to prawdziwy rarytas (pizza na kamieniu robi się ekspresowo), po chwilowej przerwie, znów zaczęłam szukać sposobu na idealną pizzę.

Doszłam do wprawy. Aktualnie piekę domową pizzę na blaszce, która smakiem nie odbiega od tej robionej na kamieniu. Dobrze dopieczona od dołu, cienka z ulubionymi dodatkami. Taka, której nie powstydziłabym się podać samej Magdzie Gessler. Byłabym pewna, że nie opadłaby nawet na chwilkę.

W czym tkwi zatem sekret idealnej, domowej pizzy?

W kilku detalach, z których sposób pieczenia wydaje mi się najmniej ważny. Istotne jest bowiem:

  1. Ciasto i temperatura pieczenia. Moje powstaje w TM w dwie minuty. Próbowałam kilku przepisów, ale ten wydaje się być najlepszy. Z podanych proporcji wychodzą dwa cienkie placki pizzy. Plusem jest to, że wyrobione ciasto nie musi rosnąć, a mimo to jest puszyste (Oczywiście najlepiej jeśli ciasto odpocznie około 30 minut, ale w tym przepisie nie jest to warunek niezbędny) Uwielbiam ten przepis i od jakiegoś czasu nie robię żadnego innego ciasta niż to
  • 170 g mąki pszennej. Tutaj pokusiłabym się o zakup mąki do pizzy. Co prawda nigdy mi z nią nie po drodze, ale obiecuję następnym razem pochwalić się, jak wpłynęła ona na jej smak.
  • 90 g letniej wody
  • 10 g świeżych drożdży
  • 10 g oliwy z oliwek
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki cukru

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Z powstałego ciasta uformować dwa placki i rozwałkować je. Dodać ulubione składniki. Pizzę układam na blaszce wyłożonej papierem i piekę w temperaturze 250 stopni (bez termoobiegu) na niższej szynie około 8-10 minut. Wychodzi identyczna, jak ta z kamienia!

2. Sos do pizzy. Póki co nie znalazłam lepszego, więc powielam przepis. Jest pyszny!

  • 500 g passaty pomidorowej
  • 2 łyżki pasty z suszonych pomidorów lub zmiksowane 3 pomidory suszone (można pominąć)
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 łyżka bazylii
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz do smaku

Wszystkie składniki zagotuj i odstaw do ostygnięcia.

3. Składniki. Oczywiście tutaj panuje dowolność, ale im jest tego mniej, tym zdecydowanie lepiej. Unikam dawania na pizzę wszystkiego, co znajduje się w zasięgu wzroku. Naszymi ulubionymi połączeniami są:

  • mozzarella
  • mozzarella, salami
  • mozzarella, i gorgonzola, a po upieczeniu szynka prosciutto, rukola i ser grana padano.

Co prawda zawsze szykuję jakieś sosy, ale i tak najlepsza jest dla nas pizza z oliwą smakową. Uwielbiam.

Dla dzieci fajną pizzą jest pizza z nutellą. Wystarczy upiec placek, a po upieczeniu posmarować domową lub kupną nutellą. Zachwyt murowany:)

Jesteś w stanie przygotować w domu dobrą pizzę. Taką, o której Twoi domownicy będą  marzyć jeszcze długo po jej spożyciu.

I tego Wam życzę!