Miałam ostatnio taki kryzys, że usiadłam i najzwyczajniej w świecie sie popłakałam. Siedziałam i prawie wyłam do księżyca, mając skrytą nadzieję, że to pomoże mi oczyścić umysł i skupić się na tym, jak rozwiązać problem, który musiałam załatwić. Po paru minutach zaczęło być mi lżej. Po parunastu, zaczęłam myśleć lepiej i bardziej efektywnie. Emocje się uspokoiły, a serce zaczęło wypełniać się niesamowitą błogością. Poczułam, że dopiero teraz jestem w stanie inaczej spojrzeć na sprawy, które są moim udziałem.
Jestem dość uczuciową osobą. Nie lubię kryć swoich emocji. Nie lubię ich tłumić. Nie potrafię nic nie mówić, wtedy kiedy uważam, że powinnam to zrobić. Nigdy też nie uważałam, wbrew przekonaniu co niektórych ludzi, że płacz jest oznaką słabości. Nie jest może oznaką siły, ale na pewno jest sposobem na to, by poradzić sobie z samym sobą. Udowodniono, że ludzie, którzy mają skłonność do tłumienia w sobie swoich uczuć, częściej zapadają na choroby układu sercowo-naczyniowego. I być może jest w tym ziarno prawdy. Pamiętam jak kiedyś ktoś, o jednej starszej, znanej mi Pani powiedział: „Taka całe życie pyskata i wygadana, a tyle żyje„. Może jest to jakiś sposób na długowieczność? …

Ale do rzeczy. Wracając do mojego problemu. Następnego dnia, sama nawet nie wiem w którym momencie, pomyślałam, ile razy w swoim życiu powiedziałam Wiki: „weź proszę nie płacz„. I poczułam, że najwyższy czas to zmienić. Zdałam sobie sprawę, że nie pozwalając jej płakać, a co gorsza, nie pytając ją o powód tego płaczu, blokuję jej emocje, a sama nie znajduję sposobu na to, by móc jej pomóc.

Dlatego dziś zebrałam kilka rzeczy, których nigdy nie powinniśmy zabraniać naszym dzieciom. To taka mała ściaga, o której sama muszę pamiętać. Nikt doskonały nie jest. Warto od czasu do czasu przypominać sobie o tym, jak sprawić by nasze dzieci wyrosły na pewnych siebie ludzi. Bez poczucia, że w dzieciństwie robili coś złego …

  1. Nie zabraniaj dziecku płakać. Lepiej będzie jeśli zapytasz o powód płaczu, a następnie razem znajdziecie sposób, jak na przyszłość, w podobnej sytuacji zareagować inaczej.
  2. Nie zabraniaj dziecku zadawać pytań. Nawet jeśli dla Ciebie dane pytanie jest zbyt absurdalne, pamiętaj, że w dzieciństwie zadawałaś podobne, jeśli nie identyczne. Dziecko uczy się właśnie dzięki nam. Poświęć więc swój czas i do znudzenia powtarzaj „dlaczego pszczoła bzyczy„. W końcu dziecko zapamięta.
  3. Nie zabraniaj dziecku mówić „nie”. Podobnie jak Ty, nie zawsze robisz to, co oczekują od Ciebie inni, mając świadomość, że masz prawo dokonywać swoich wyborów, tak samo Twoje dziecko ma prawo nie zgadzać się z Tobą. Poza tym to świetna sposobność, by móc rozmawiać o tym, że ludzie się po prostu od siebie róznią. Nawet sposobem postrzegania świata. Różnice są naprawdę inspirujące.
  4. Nie zabraniaj dziecku być głośnym. Czasem mam wrażenie, że słowa: „bądź cicho” wpisały się na stałe w kanon naszego macierzyństwa. A przecież dzieciństwo to jedyny taki okres w życiu, kiedy wypada krzyczeć, piszczeć i czuć się z tego powodu zadowolonym. Nie psuj tego.
  5. Nie zabraniaj dziecku popełniać błędów. Na błędach człowiek sie uczy. Dziecko też. Nie karz go za to, że nabił sobie guza, bo spadł z krzesła, mimo, że zabroniłaś mu tam wchodzić. Guz i ból jest dla niego karą. Pomóż mu wyciagnąć z tego wnioski.
  6. Nie zabraniaj dziecku mówić o tym, co czuje. Jeśli dziecko jest na Ciebie złe, pozwól mu o tym powiedzieć. Nie oczekuj, że zawsze będzie mówić tylko o tym, co dobre. Ucz go, że emocje bywają czarne i białe. Niech potrafi je rozróznić.
  7. Nie zabraniaj dziecku mieć czegoś tylko dla siebie. Jeśli wiesz, że dziecko ma swoją ulubioną zabawkę, którą nie lubi się dzielić, nie zmuszaj go przy jego kolegach, by się nią dzieliło. Twoje dziecko też ma prawo stanowienia o tym, co jest tylko jego, a co może być rzeczą wspólną.
  8. Nie zabraniaj dziecku mieć swoich sekretów. O ile nie przyłapiesz dziecka na kłamstwie, pozwól mu mieć swoje sekrety. Każdy ma prawo do prywatności.
  9. Nie zabraniaj dziecku pomagać Tobie. Jeśli ma taką chęć, niechaj pomaga. Nawet jeśli będziesz musiała sprzątać dwa razy. Ale uwierz mi. Dając mu taką możliwość, dasz mu lekcję życia, jakiej nie da mu żaden szkolny podręcznik.
  10. Nie zabraniaj mu … być dzieckiem. Każdy etap ma swoje prawa i obowiązki. Nie rób niczego na siłę. Jeśli dwulatek nie chce uczyć się kolorów, nie zmuszaj go. Pozwól mu rysować pędzlem. Na naukę kolorów przyjdzie czas …
  11. Jeśli nie robi sobie krzywdy, ani nie krzywdzi Ciebie lub innych, staraj się jak najczęściej pozwalać mu decydować o sobie. Mniej słowa „nie”, więcej „tak”. Bo czy naprawdę zawsze musimy stawiać dziecku NASZE granice?

Wiem, że z pewnością jest jeszcze wiele rzeczy, o których powinniśmy pamiętać. Ty i ja … i ona.
Macierzyństwo to ciągła nauka. Nikt nie jest na tej scieżce gotowy powiedzieć „tak, wiem wszystko”. Wiedzieć nie będziemy nawet za 50 lat …
Ale o ile o tym pamiętamy i się staramy, wierzę, że każda z nas robi to najlepiej jak umie.

I za to przybijam Ci wirtualną piąteczkę!

A na koniec kilka nowych kadrów.
Płaszczyk – Mamunio (jest cudowny i żałuję, że nie ma wersji dla kobiet). Kliknij TUTAJ.
Plecaczki dziewczynek – Lilliputiens, zakupione w Little Star TUTAJ. Uwielbiam ich kolekcje! Plecaczki są idealne dla malutkich dzieci, nawet takich jak Majka, a zapięcie na piersiach sprawia, że nie tak łatwo go zdjaąć. Zresztą moje mogłyby chodzić w nich ciągle.
Kalosze – Kamik
Sukienki – Pour L’Amour