Na początek chciałabym podziękować każdej z Was z osobna, bo Wasze zainteresowanie tym, jak się czuję z moją zatokowo – krtaniową infekcją uświadamia mi, że mam najlepsze czytelniczki ever. Dziękuję. To dopiero 3 dzień infekcji, ale z każdą godziną jest coraz lepiej. Nie ukrywam, że duża w tym Wasza zasługa, bo w dniu w którym napisałam Wam na FB, że mnie złapało, udzieliłyście mi mnóstwo cennych wskazówek. Niedzielnego wieczora nafaszerowałam się wszystkim, czym tylko mogłam i aż dziw bierze, że nie ozdrowiałam w sekundę. Niestety za mną infekcję podłapała Wiki, bo Maja ją pomału kończyła, więc mamy tydzień przedszkolnego luzu, czasem kichniemy wspólnie, a już na pewno posiadamy pierdylion wolnego czasu i nie wiemy co z nim zrobić. Ha. Ale do sedna. Póki na zegarze nie ma północy 🙂

Kiedy dziewczynki w niedzielę zasnęły przeczesałam internet, by dowiedzieć się, co jeszcze mogę zrobić, by nie złapało mnie gorzej, niż jest. I tak oto od strony do strony, od słowa do słowa znalazłam przepis na absolutnie naturalny lek, który właśnie teraz sprawia, że czuję się naprawdę fajnie. Ani chwili nie zwlekałam i w dosłownie 8 minut przygotowałam sobie to oto cudo. Czyli?

Pasta z Kurkumy

nowe-1-1483

Kurkuma inaczej nazywana „przyprawą życia” powszechnie znana jest i stosowana głównie w krajach dalekiego wschodu. Co prawda u nas jest również popularna, ale odnoszę wrażenie, że nie jest doceniana, a szkoda. „Najbardziej znaną substancją aktywną kurkumy jest kurkumina odpowiedzialna za pomarańczowy kolor kłącza. Kurkumina jest silnym przeciwutleniaczem, a więc chroni organizm przed działaniem wolnych rodników, które uszkadzając komórki, przyspieszają procesy starzenia i zwiększają ryzyko rozwoju chorób nowotworowych. Kurkumina działa również jak naturalny antybiotyk – ma właściwości przeciwbakteryjne, ale również przeciwwirusowe i przeciwzapalne. Korzystnie wpływa na układ nerwowy.” (źródło). Ponadto kurkuma poprawia pracę mózgu, działa zbawiennie na układ trawienny, wspomaga pracę wątroby i wzmacnia odporność. „Według wielu zwolenników ajurwedy, w czasie infekcji górnych dróg oddechowych czy podczas zwykłego przeziębienia, warto spożywać potrawy z kurkumą, pić napar z kurkumy (warto wzbogacić go cytryną lub imbirem) lub choćby dodawać przyprawę do herbaty” (źródło). I właśnie wtedy kiedy to przeczytałam, wpadłam na bloga Agnieszki Maciąg i przygotowałam pastę z kurkumy, którą robi się następująco:

  • szklanka wody
  • 3 łyżki kurkumy

Wodę zagotuj i na wrzątek wsyp kurkumę. Gotuj minimum 8 minut. W tym czasie mieszanka zacznie gęstnieć. Tylko uważaj, by się nie przypaliła. Następnie przełóż do szklanego! naczynia, zamknij i ostudzoną włóż do lodówki (nadaje się do jedzenia przez około 2 tygodnie). Tak przygotowana pasta nadaje się do bezpośredniego jedzenia łyżeczką, a sposób jej obróbki sprawia, że z kurkumy wydobywamy to, co najlepsze. Oczywiście prócz jedzenia takiej pasty (najlepiej z pieprzem lub pieprzem cayenne) pokuś się o przygotowanie świetnego napoju, będącego alternatywą dla mleka z czosnkiem i miodem, a mianowicie zrób:

Żółte mleko

nowe-1-1482

Jak się do tego zabrać?

  • szklanka mleka ciepła ( u nas własnoręcznie robione migdałowe)
  • 1 łyżeczka pasty z kurkumy
  • szczypta pieprzu
  • 1 łyżka oleju kokosowego lub innego lub masła klarowanego
  • miód do smaku

Wszystkie składniki wymieszaj i podawaj ciepłe do picia. Co ciekawe. To mleko smakuje nie tylko dorosłym, ale również i dzieciom. Wiki takiego z czosnkiem nie tknie, ale to pije od poniedziałku ze smakiem. I taki mamy plan, by każdego dnia wypijać taki napój – na zdrowie. Oryginalny przepis znajdziesz TUTAJ. Oczywiście w zależności od upodobań smakowych do tak przygotowanego mleka możesz dodać goździki, cynamon lub imbir. Wtedy napój zyska jeszcze bardziej na wartości, choć sam w sobie jest niezwykle pomocny i jestem na to żywym dowodem. Mówię Wam – samopoczucie mam na piątkę z plusem.  I wierzę, że rano będzie jeszcze lepiej. 

Kurkuma a dzieci

Wracając do kurkumy. Warto mieć ją pod ręką i po szczypcie sypać gdzie się da. Owsianka rano? Ze szczyptą kurkumy. Naleśniki? Czemu by nie żółte? A może zielona herbata z ekstra dodatkiem? Właściwie możliwości są nieograniczone i naprawdę możesz stosować ją wszędzie. I koniecznie wprowadź ją do diety dziecka. Możesz ją stosować niemal od samego początku, czyli od 6 miesiąca życia. Co ciekawe. Stosowanie kurkumy w diecie niejadków … naturalnie pobudza ich apetyt 🙂 

I pamiętaj – nie myl kurkumy z curry! Kurkuma jest jednym ze składników curry. I tyle! 

I tym oto sposobem rozpoczynamy cykl wpisów, dotyczących wzmocnienia odporności przed zimą! Co prawda o odporność dba się cały rok, ale zawsze może być ten moment, by robić to jeszcze bardziej z głową! 🙂 

By się wzmocnić polecam jeszcze:

  • acerolę w proszku (zwłaszcza dla dzieci – pije ją już Maja)
  • herbata malinowa (najlepiej nie torebki, ale taka z kawałkami) ze startym imbirem i miodem i cytryną
  • dużo natki pietruszki z sokiem pomarańczowym
  • aloes dodawana do świeżo wyciśniętego soku
  • kasza jaglana w dużych ilościach (odśluzowuje)
  • kiszonki w dużych ilościach 
  • syropy z czosnku, cebuli i buraka

Chętna na takie przepisy?