Zawsze lubiłam spać po ciemku. Z dziewczynkami różnie bywa. Inaczej wyglądało to jak były mniejsze, a inaczej wygląda to teraz. Był taki moment, że bez delikatnego światła w tle ani rusz, zwłaszcza u Wiktorii, bo był płacz, że ona nie chce i kropka.
Wtedy ratowały nas lampki nocne, które sprawiały, że w pokoju było odrobinę jaśniej i przyjemniej.

Zawsze jednek wiedziałam, że spanie po ciemku jest najlepszym rozwiązaniem. Jest ku temu co najmniej jeden ważny powód, o którym zapominamy, a warto czasem o nim pomyśleć…

Melatonina

Czyli tzw. hormon snu lub hormon nocyProdukcja melatoniny zależy od natężenia światła – kiedy jest ciemno, melatoniny jest najwięcej (szczyt syntezy melatoniny przypada na godziny 24-3), kiedy jest widno, produkcja melatoniny zostaje zatrzymana. Melatonina usprawnia zasypianie, poprawia ogólne samopoczucie i redukuje ilość przebudzeń w ciągu nocy.*”

Odpowiednie stężenie tego hormonu wpływa pozytywnie na wiele aspektów naszego zdrowia. Dzięki malatoninie człowiek jest wypoczęty, nie jest rozdrażniony, nie ma kłopotów z koncentracją i pamięcią. Gdy mamy dużo tego hormonu, jesteśmy bardziej odporni i… szczęśliwsi.
I to samo tyczy się dzieci.

Analizując kilka informacji, które znalazłam w internecie, wysunęłam śmiały wniosek, że dzieci śpiące w ciemnościach!, lepiej przesypiają noce, a rano są bardziej wypoczęte. Lepsza noc to lepszy humor, a lepszy humor wpływa dobrze na zdrowie. Melatonina i dobry sen zwiększa odporność. I to ten powód, o którym warto pamiętać. ZDROWIE! Reguluje proces dojrzewania oraz wpływa na regenerację i prawidłowe wzrastanie komórek. Ot. Cała filozofia.

Wiem, że nie zawsze jest to takie proste, zwłaszcza wtedy, kiedy dziecko boi się ciemności. Wtedy delikatne światło pomaga mu zasnąć. Ale nawet jeśli, to może warto pomyśleć o tym, by zgaszać światło wtedy, kiedy widzimy, że dziecko już zasnęło? Może z czasem przyzwyczai się do tego, że w nocy nic mu nie świeci? A może będzie lepiej spało i nie będzie się budzić? Może będzie mniej rozdrażnione w dzień, a w okresie jesienno-zimowym nie będzie tyle chorować? Jeśli widzisz u Was jakiś związek pomiędzy zachowaniem dziecka, albo jego częstym chorowaniem, a właśnie spaniem przy zapalonym świetle, rozważ zmianę nawyków. Może to będzie ten trop?

Dzisiejszy wpis napisany jest ku lepszej nocy, lepszemu dniu i dobremu zdrowiu!
Ahoj!