Pamiętam, że jako mała dziewczynka strasznie bałam się ciemności. Nie pomagało mi to, że w jednym pokoju była nas czwórka, w tym jedno łóżko dzieliłam z siostrą. Zawsze, gdy gaszono nam światło, chowałam się pod kołdrę i liczyłam na to, że zasnę, nie dusząc się przy tym. To była w dodatku era braku rolet i żaluzji, więc każdy cień gałązek, lecącego ptaszka, czy nawet ćmy, doprowadzał mój puls, do dawki powyżej setki i doprawdy cud, że serce nadal mam jak dzwon. Tyle stresu na taką małą istotę … Potem był nowy dom, a tym samym mój własny pokój i wcale nie było lepiej. Było już okno zasłonięte na 4 spusty, ale sama nie wiem, czy to było lepsze rozwiązanie. Bo jak było ciemno jak w murzyńskiej … wiosce :P, to strach nasilał się jeszcze mocniej. Więc odsłaniałam żaluzje i znów bałam się tych cieni i błędne koło się zataczało. Ach, gdyby ktoś mi wtedy pozwolił spać przy zapalonym świetle … Ale …

Pamiętam jeszcze, że gdy sama zostałam mamą, obiecałam sobie, że nauczę dzieci spać przy zgaszonym świetle. Zewsząd słyszałam, że jeśli chcę nauczyć ją (czytaj Wiki)  zdrowo spać to w pokoju MUSI być ciemno, nawet jeśli dla mnie będzie to oznaczało, że nie będę widzieć tego, jak w nocy dobiera się choćby mojego cycka. Mówiono mi, że muszę być twarda, że jak się przyczai od maleńkiego to potem pójdzie już gładko i będzie spać jak niemowlę aż do starości. Że głupotą jest zapalać nawet cień cienia tego światła, po i po co? A nuż się obudzi i zacznie w nocy szaleć. To wszystko przez światło. Bo jakby było ciemno to w głowie by mu jej nie była zabawa. Mówiono. A ja słuchałam i … tak właśnie robiłam. Naprawdę w to wierzyłam i w sumie ma to jakiś sens. Mijał więc rok za rokiem i nie miałam nawet porządnej lampki nocnej, karmiąc – karmiłam na śpiocha i po ciemku. A potem zaczęły się schody, bo nikt mi wcześniej nie powiedział, a o swoich przeżyciach nie pamiętałam, że w życiu każdego dziecka przychodzi takie etap, że woła

„Mamo zapal światło. Boję się ciemności”

Teoria głosi, że taki lęk przed ciemnością, jako jeden z najbardziej popularnych lęków wieku dziecięcego zaczyna się około 3 roku życia. Pojawia się wtedy równolegle chociażby lęk przed potworami w szafie lub pod łóżkiem, który potrafi czasem tak sparaliżować dziecko, że z płaczu jest mokre, a i nadal uspokoić się nie potrafi. Wiki dokładnie rok temu przeżywała pewne lęki, które teraz znów dają we znaki. Patrzy się przez drzwi do pokoju i widząc cień stojącego za drzwiami odkurzacza ucieka pod kołdrę. Prosi o to, by zapalić lampkę, by było jasno i by widziała mamę. Więc jej na to pozwalam, a nauczona doświadczeniem podpowiadam Wam, czego nigdy nie należy robić gdy dziecko nadmiernie, choć nadal naturalnie, uruchamia swoją wyobraźnię.

Czego nie robić, a co robić, gdy dziecko boi się ciemności

1. Nigdy nie śmiej się z tego, co mówi do Ciebie Twoje dziecko. Na jego stwierdzenie „Mamusiu, boję się„, nie mów „Taki z Ciebie duży chłopczyk a się boisz?

2. Nie porównuj go do innych dzieci, tekstami w stylu:  „Janek jest młodszy a się nie boi„. Bo po pierwsze, skąd wiesz, że się Janek naprawdę nie boi? On Ci to powiedział, czy jego Mama?

3. Oswajaj dziecko z lękiem. Gdy Wiki mówi mi, że się boi, często opowiadam jej, że sama też się bałam, gdy byłam mała. Wtedy zadaje mi kolejne pytanie: „Już się nie boisz?”. Tłumaczę jej, że teraz, kiedy jestem starsza już nie boję się ciemności, a tym samym uświadamiam jej, że jest to pewien etap w jej życiu, który przechodzi każdy i który minie. I ona to rozumie.

4. Daruj sobie opowieści o potworach, albo bajki rodem z Hitchcock’a. To nie ten wiek i nie ten etap. Lepsze okażą się śmieszne rymowanki, które rozładują nocne napięcie

5. Weź dziecko na ręce i tuż przed snem przejdźcie się po domu, zaglądając do każdego kąta i sprawdzając, czy wszystko w nim gra. Gdy Wiki wyjątkowo boi się zasnąć, bo na przedpokoju „jest ciemnio i pewnie ktoś tam jest„, zaczynamy od właśnie takiej „sesji”. O dziwo po tym zabiegu często lęki odchodzą w siną dal. 

6. Pozwól spać przy zaświeconym świetle. Wiem, że nie jest to zdrowe rozwiązanie dla wzroku Twojego dziecka, ale … coś za coś. O ile jestem przeciwniczką spania przy pełnej żarówce, o tyle dyskretne światło w pokoju dziecka uważam za mega wygodę nie tylko dla siebie, ale również komfort dla niego. Jakiś czas temu pisałam Wam o lampkach, które skradły moje serce, właśnie TUTAJ. Firma Nilsen postanowiła dać mi do przetestowania kolejną lampkę, tym razem dedykowaną dla dzieci,  takich jak moje, ale nie tylko. Ta lampka posłuży Wam już od narodzin … Dziecięca lampka nocna Magic Kids – co wyjątkowego w sobie ma? Przede wszystkim jest przenośna, dzięki wbudowanemu akumulatorowi, więc możesz zabrać ją w dowolne miejsce w domu, bez tych wszystkich kabelków i innych bajerów. Lampkę uruchamiasz jednym dotknięciem klosza i cieszysz się wtedy jasnym światłem, idealnym choćby do wieczornego czytania „do poduszki„. Dodatkowo, jak wszystkie produkty z serii Magic, podstawa lampki świeci się kilkoma kolorami, które zmieniają się jak w kalejdoskopie. W nocy stanowią idealną alternatywę dla zwykłego białego światła, nawet przygaszonego. Takie barwy tworzą świetny klimat w sypialni dziewczynek.

lampka-006

lampka-007lampka-008lampka-009

Lampka jest też ciekawa pod względem designu, bowiem jej obudowa w kształcie grzybka, służy nam do zabaw na łóżku. Lampkę z powodzeniem uruchomi dziecko, a gdy w nocy korzysta np. z toalety, może sam zabrać ze sobą swoja lampeczkę i ma pewność, że nic mu się po drodze nie stanie. Taka lampka w pokoju dziecka będzie ciekawym uzupełnieniem, a już na pewno pomocnym gadżetem. Jeśli Cię zainteresowała,  znajdziesz ją i kupisz TUTAJ. Warto tylko wspomnieć, że dłuższe używanie tylko samego grzybka z białym światłem może nagrzać lampkę, więc wszystko warto mieć pod kontrolą 🙂

lampka-003lampka-004lampka-001lampka-002

A wracając do naszych kilku rad … co możesz jeszcze zrobić?

7. Wspieraj. Głaszcz, przytulaj i całuj. Nie zostawiaj dziecka samego ze swoim lękiem. Bo to w Tobie dziecko oczekuje wsparcia. W Tobie ma widzieć swoją ostoję. To Ty masz mu pomóc zrozumieć ten świat, w którym lęki są naturalną koleją życia …

A na zachętę krótki, promocyjny filmik prosto od producenta.  Zobacz jak prezentuje się lampka Magic Kids . 

WYNIKI KONKURSU

Lampkę Magic Kids wygrywają, zgodnie z decyzją Jury Nilsen:

Alicja Biernat

Iwona Ziółkowska

Karina Szkutnik

Gratuluję 

Proszę o Wasze dane w wiadomości prywatnej na moim FB.