Ile razy spotkałam kogoś, kogo zachowanie w stosunku do mojego dziecka wbijało mnie w fotel lub co gorsza irytowało tak mocno, że miałam ochotę wyjść i nie wrócić.
Wiele.
Nie mam nic do zwracania moim dzieciom uwagi. Wychodzę z założenia, że dzieci powinny czuć respekt nie tylko przed rodzicem, ale też przed innymi ludźmi. Poza tym nie wszystko widzę i czasem ktoś nawet zupełnie obcy może naprawdę w czymś pomóc. Albo doradzić. Serio.
Ale są pewne zachowania, których nie akceptuję. Jako Mama nie lubię pewnych sytuacji, słów wypowiadanych w kierunku moich dzieci, nie dlatego, że uważam się za kogoś lepszego, kto wie najlepiej, ale dlatego, że to są MOJE dzieci i to ja ustawiam tu pewne granice.

Dlatego nigdy nie mów tego innym dzieciom. Moim, dzieciom sąsiadów czy przyjaciół. Każdy rodzic będzie Ci wdzięczny…

  1. Nie używaj obcego, dziwnego języka typu: „słotaśny dzidziulek z dziubusiem. Nunuś ciudowny„… Mów proszę po polsku. Tak jakbyś rozmawiał z dorosłym człowiekiem. „Słodkie dziecko z ładną buzią. Maluszek cudowny” – ja to rozumiem. Ty też. I fajnie będzie jak dzieki Tobie moje dziecko też nauczy się władać poprawnie polszczyzną.
  2. Nie podważaj mojego zachowania przy moim dziecku. Moich wyborów i kierowanych do niego słów. Jeśli widzisz, że moje dziecko płacze, dlatego, że odmówiłam mu kupna w sklepie kolejnego lizaka, nie podchodź i nie lituj się nad nim. Nie mów: „Oj. Mamusia nie kupiła Ci lizaczka Maluszku…„. Nie stawiaj mnie w złym świetle. A już na pewno nie proponuj, że dorzucisz parę groszy jeśli Mamusi żal… To ja ustalam pewne zasady. Nie musisz się wtrącać.
  3. Nie całuj mojego dziecka. A nawet jeśli masz taka ochotę, a ono nie chce, nie krytykuj go. Nie mów: „Taka niegrzeczna dziewczynka. Nie chce dać Cioci buziaka.” Nie chce. Ma prawo. A może to ja mam zacząć Ciebie na siłę całować?
  4. Nie podnoś głosu na moje dziecko. Jeśli Ono Cię zdenerwuje, wytłumacz mu to. Nie krzycz.
  5. Nie strasz mojego dziecka. Nie mów, że ktoś je zabierze, jak będzie głośne. Ty zapominasz, a ja zostaję z koszmarami mojego dziecka, które trwają długo. Przez Ciebie!
  6. Jeśli widzisz, że moje dziecko płacze, a ja sobie nie radzę, to wiedz, że nie dlatego, że nie umiem. Dlatego, że mamy taki dzień, albo tydzień, albo miesiąc. Ciężki. Nie wyrywaj mi dziecka z rąk. Uwierz mi, że u Ciebie będzie płakać jeszcze mocniej.
  7. Jeśli nas zaprosiłaś do siebie, nie każ mojemu dziecku siedzieć cicho przez godzinę. To dziecko. Postaram się je zająć, ale buzi mu nie zamknę. Jeśli Ci to przeszkadza, umówimy się gdy moje dzieci podrosną. Chyba, że wtedy to Ty zostaniesz Mamą…
  8. Nie karaj mojego dziecka.
  9. Nie wyzywaj go.
  10. Nie podnoś na niego ręki.

 

Możesz natomiast z nim rozmawiać. Po ludzku. Możesz tłumaczyć i mówić mu, że Rodzice zawsze mają rację. Że chcę jego dobra. Możesz uczyć je życia. Możesz opowiadać piękne historie i bajki z morałem. Możesz postarać się je rozumieć. Możesz ja lubić. Albo nawet kochać.
Ale stój z boku. 
Rodzicem jego nie będziesz. To ja nim jestem. Jeśli widzisz, że potrzebuję pomocy możesz mi doradzić. 
Ale pozwól nam iść swoją ścieżką. 

Dziekuję…