Gdy przygotowywałam te kulki, faktycznie poczułam powera. Zegar wybił 12 w nocy, w trakcie pracy mój 5 letni blender zakończył swój żywot ( słyszysz mężu? Może to pora na Thermomix? :p ), a po pracy ja trąba chciałam umyć młynek do kawy pod wodą! , podczas gdy wtyczka była nadal w kontakcie (gdzie ja miałam głowę?) I bum. To była niezła energia. Ale kulki udało się dokończyć, ja żyję i mam się dobrze, w dodatku pierwsze próby za nami i jeśli jesteś zwolenniczką zdrowych przekąsek, które nie wymagają ślęczenia w kuchni godzinami, bo robi się je w zależności od sprawności urządzenia miksującego w mig, to ten przepis przypadnie Ci do gustu. W ogóle dostaję od Was mnóstwo wiadomości, że przepisy które zamieszczam są świetne, właśnie z tych kilku powodów wyżej wymienionych. Dziękuję. To miód na moje serce i pokopane prądem dłonie :). Dlatego wierzę, że również ten przepis wyszperany u Jamie Oliviera, skradnie Wasze serca, a nawet jeśli nie bardzo przepadacie za takimi słodkościami, to może dziś lub jutro, to będzie ten pierwszy dzień, kiedy spróbujecie i powiecie „było warto”.

Power na cały dzień

Jednym z głównych składników naszych kulek mocy są suszone morele. Zawierają one duże ilości żelaza oraz potasu, który jako składnik mineralny odgrywa ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu mięśni. Będziesz więc na chodzie cały dzień, a wiadomo, przy dzieciach być w pogotowiu na każde zawołanie, to ważna sprawa. Co jeszcze? Beta – karoten. To własnie jemu morele zawdzięczają swój słoneczny kolor. A Ty zagwarantujesz sobie piękną, morelową cerę. Brzmi fajnie, co? Wystarczy zjeść 3 morele dziennie by dać swojemu organizmowi optymalną dawkę tego przeciwutleniacza. To jak – od dziś – jemy 3 morele dziennie razem? Ty i ja? Ach, gdyby jeszcze tak Wiki zechciała zjeść … Ale może kulkę spałaszuje! Po śniadaniu dam jej jedną! A nuż poczuje do niej miętę, tak jak mama 🙂

Co my tu jeszcze mamy … nerkowce! Uwielbiam nerkowce! Są tak inne od całej masy orzechów. I takie kremowe. Ponoć garść nerkowców dziennie pomaga utrzymać nienaganną sylwetkę. Słyszysz Kochana? Biegnij po paczek kilka i jedz dla tej jędrnej pupy i płaskiego brzucha.  Jaki z tego morał –  kilka kulek mocy dziennie, uczyni z Ciebie drugą Chodakowską! A co? 🙂

W naszych kulkach skrył się też sezam – małe ziarenko o wielkiej mocy. Zawiera sporą dawkę wapnia i jest …uwaga – afrodyzjakiem! To jak – zrobisz swojemu M.? Tylko nie pakuj mu kulek do pracy. Sama wiesz czemu:)

nowe-1-543

Energetyczne kulki mocy *

  • 100 g niesolonych nerkowców
  • 20 g sezamu
  • 80 g suszonych moreli
  • 20 g preparowanego ziarna np. komosy ryżowej, ryżu 
  • pół łyżeczki przyprawy do piernika 
  • 2 łyżki miodu Manuka lub innego miodu ( ja użyłam Manuka o indexie 250 – dodatkowe właściwości przeciwzapalne tego miodu czynią nasze kulki jeszcze zdrowszymi)

Upraż sezam i orzechy nerkowca i pozostaw do ostygnięcia. Odmierz 40 g nerkowców i zmiksuj na drobny pył. Resztę składników bez miodu zmiksuj w malakserze. Następnie dodaj miód i starannie wymieszaj ręką. Zwilżonymi dłońmi uformuj kulki, kładąc je na talerzu z proszkiem z orzechów. Wstrząśnij talerzem tak, by proszek pokrył kulki. Możesz to zrobić na raty. Kulki możesz przechowywać do 2 tygodni, ale podjadając kilka dziennie całą rodziną, znikną w sekundę. 

Dziś życzę Ci jednego – niech MOC Mam będzie z Tobą 🙂

Może kulki Ci w tym pomogą 🙂 A jak nie kulki to może chlebek bananowy, na który przepis znajdziesz tutaj – Chlebek bananowy, lub szyszki – o których pisałam tutaj – Szyszki w 5 minut. Smacznego 🙂

* przepis pochodzi z książki „Superfood na co dzień” Jamie Oliver

nowe-1-546nowe-1-536nowe-1-550nowe-1-549nowe-1-545nowe-1-539nowe-1-540nowe-1-542

 A Ty lubisz energetyczne batoniki bez pieczenia?

Ja uwielbiam 🙂