Dostałam od jednej z Was jakiś czas temu takiego oto krótkiego maila. Brzmiał on tak: „Ratuj! Moje dziecko nie znosi się kąpać. Jeszcze kilka miesięcy temu lubił wodę, a teraz? Od kilku dni każda kąpiel jest złem. Co robię źle?” Od słowa do słowa, dowiedziałam się, że Kasia (imię zostało zmienione) ma ustalone rytmy kąpieli i ta najczęściej wypada wtedy, kiedy dziecko zajęte jest wieczorną zabawą. Tak oderwanego malucha bierze do wanny i już płaczącego stara się jak najszybciej wykąpać. Efekt jest taki, że robią to szybko i na siłę … Co doradziłam Kasi? By zmieniła taktykę. Podpowiedziałam jej co może zrobić, by przekonać syna do kąpieli. Doradziłam jej też, jakie zabawki do kąpieli sprawdzają się u nas, bo w tym konkretnym przypadku wydedukowałyśmy, że jej syn nie lubi kąpieli, bo nie ma w wannie, prócz jednej książeczki, nic co by go zajęło, a oderwany zostaje każdego wieczoru od zabawy, która go pochłania …  no i mają kłopot. 

Owszem. Są dzieci, które nie lubią wody. Ba. Są dzieci, które lubią kąpiel, ale na pewnych etapach ich życia, ta fascynacja zanika. Tak było z Wiktorią. Wierzę więc, że kąpiel takiego dziecka może być wyzwaniem i rodzice rwą włosy z głowy – co robią źle. Nie twierdzę też, że zakup fajnych kąpielowych zabawek w mig rozwiąże problem niechęci do kąpieli, ale … od czegoś warto zacząć.

Co jakiś czas staram się więc zapewnić dziewczynom miłą kąpiel w towarzystwie zabawek, które są dla nich przede wszystkim bezpieczne  (czytaj, nie zarastają grzybem od wewnątrz, jak nasze słynne żółte, gumowe, kąpielowe kaczuszki), ale również ciekawe. Tak było tym razem, kiedy zobaczyłam TUTAJ tę oto zabawkę – piankowe literki i cyferki do kąpieli LUDI. Zauroczyłam się i wiedziałam, że dziewczynom również przypadną on do gustu. Literki bez problemu przyczepiają się do wanny lub do kafelek i w ten oto sposób zaczyna się zabawa. W wodzie jest kolorowo. Maja próbuje przyklejać, a Wiki tworzy pierwsze wyrazy. Potrafią w tych literkach siedzieć paręnaście minut i to ja nalegam, by zakończyły zabawę. To świetny pomysł na wspólną kąpiel rodzeństwa i fajna alternatywa dla synka Kasi, do zabaw w wodzie. 

Kasia zrobiła tak jak jej poradziłam. Kupiła literki. Nalała wodę i wrzuciła je do wanny. Potem podeszła do niej z synkiem i pokazała mu nową zabawkę. Robiła 3 – krotne podejście. Za trzeci razem jej synek poprosił by go włożyła do wody. Sam. Sam poprosił o kąpiel. W sumie to mu się nie dziwię. Bo moje dzieci też nie przestają się tą zabawką bawić. A i mama czasem lubi sobie poprzyklejać 🙂

Literki i cyferki oraz zwierzątka LUDI do kupienia TUTAJ

nowe-1-2047nowe-1-2050nowe-1-2046nowe-1-2048