Początkowo podeszłam do niej z lekkim dystansem. „Naczelne …” – zaczęłam czytać i nie byłam pewna, czy oby na pewno chcę ją dokończyć. Wiedziałam jednak, że to książka o matkach, więc ciekawość zżerała mnie dogłębnie. W myślach krążyły pytania i ta nieodparta chęć otworzenia kolejnych stron. Bardzo lubię czytać i generalnie staram się zaszczepić w dziewczynkach takie samo zamiłowanie do słowa pisanego. Książki były, są i będą nieodłącznym elementem naszego życia, brak tylko dużej biblioteczki, bo jedna zapełniona już po brzegi. A kolejne przybywają … Ale dziś nie o tym.

Naczelne z Park Avenue

nowe-1-1552

Chciałaś kiedyś poznać, jak wygląda życie od kuchni pięknych i bogatych matek? Nigdy specjalnie mnie to nie kręciło, choć przyznam, że czasem sama jestem ciekawa jak żyją polskie idolki. To, czego nie widać, zdaje się być zupełnie inne niż to, co widoczne. Innymi słowy – czasem wydaje nam się, że my – matki, mamy to życie całkiem nudne i bezpłciowe , w porównaniu do życia mam z pierwszych stron gazet. Być może myślimy, że jest nie tylko inne, ale też lepsze. A gdyby tak stanąć sobie obok i poobserwować wszystko z lekkiego ukrycia? Popatrzeć, pomyśleć?

Tak też zrobiła Wednesday Martin – pisarka, antropolożka i socjolog. Gdy znalazła się w Nowym Jorku, w najbardziej prestiżowej dzielnicy, wśród mam i kobiet, gdy musiała tam ułożyć sobie życie, postanowiła, choć początkowo chciała uciekać, pozostać i przyjrzeć się temu plemieniu bogatych i eleganckich. Wiesz taki moment, kiedy chcesz wejść w grupę, a ona z powodu swoich fanaberii Cię odrzuca. Nie pasujesz do nich. Nagle uświadamiasz sobie, że chcąc czy nie chcąc musisz się jakoś w to wkręcić. Że nie masz wyboru. Więc zaczynasz walkę. O akceptację. A wraz z tą walką zaczynasz odkrywać wszystkie tajemnice grupy … I tutaj zaczyna się najlepsza przygoda.

Jakie są bogate matki z Manhattanu?

Wyrachowane i bezwzględne. Dążące do celu po trupach. Mające swoją wizję macierzyństwa, którą realizuję do perfekcji. Nawet miesiąc urodzenia dziecka ma dla nich kolokwialne znaczenie. Bo na przyszłość będzie wyznacznikiem tego, czy to dziecko dostanie się do poważanego przedszkola. Wiedziałaś o tym? Brzmi okrutnie. Czy naprawdę Naczelne są tak prymitywne? A może pod maską pogardy dla innych, a zwłaszcza tych całkiem obcych, kryją się KOBIETY, takie jak my? Każda ze swoją historią, czasem śmieszną, a czasem tak smutną, że łzy lecą i zatrzymać się nie mogą … Może to wszystko jest udawane i na pokaz? Może każda mama jest taka sama, niezależnie od tego, ile posiada w portfelu?

Wielokrotnie się zaśmiałam czytając tę książkę. Wielokrotnie poleciały mi łzy, a w gardle gulę czułam jeszcze przez kolejną dobę. To, że Wednesday opisuje nie tylko życie Naczelnych z Park Avenue, ale przeplata to wszystko swoimi przeżyciami, pisząc naprawdę lekkim piórem,  sprawia, że tę książkę chłonie się jak gąbkę. Kartka za kartką, by na końcu dowiedzieć się, czy odnalazła się w tym, początkowo obcym dla niej świecie?

O tym przekonasz się, gdy przeczytasz tę pozycję. gorąco polecam. Zwłaszcza, że jesień, a z nią długie wieczory pod kocem tuż, tuż …

nowe-1-1555nowe-1-1553

 Książkę kupisz chociażby TUTAJ