Ile razy zdarzyło Ci się, by ktoś, kto zobaczył Cię wgapioną w ekran swojego telefonu, podczas gdy obok krzątały się Twoje dzieci, skrzywił się, obgadał Cię za plecami, albo wprost powiedział Ci, że ulatują Ci cenne chwile, które mogłabyś poświęcić na budowanie relacji ze swoim dzieckiem?

Ile razy Ty sama pomyślałaś tak o innej Mamie, którą akurat zobaczyłaś na placu zabaw z telefonem w ręku? „Zamiast bawić się z dzieckiem, ona poświęca czas na Facebooka” – pomyślałaś, po czym pośpiesznie wzięłaś swoje dziecko na ręce, tak przy niej, by widziała i by się może zawstydziła? i pokazałaś jej na czym polega prawdziwe macierzyństwo…

Ile razy przytrafiły Ci się takie sytuacje? Raz, dwa, dwadzieścia, sto? Ten widok nikomu nie jest obcy, a w szczególności nam, Mamom, które na każdym kroku obserwują inne Mamy. Posiadamy taki radar gdzieś z tyłu głowy, że każde niestosowne zachowanie innych Matek, od razu rzuca nam się w oczy. Choćby rozgrywana scena miała miejsce dwie ulice dalej…

Ale czy kiedykolwiek pomyślałaś, kiedy patrzyłaś na inną Mamę, albo Ty, drogi Tatusiu, Mężu czy Sąsiedzie, że macierzyństwo to nie tylko stałe przebywanie z dzieckiem, ale też jego czujna obserwacja?
To nie tylko przytulanki i całusy, ale też dbanie o to, by nasze dzieci nie spóźniły się na tańce, albo o odpowiedniej porze trafiły do dziadków na obiad.

Więc nim rzucisz okiem na inną Mamę i w duchu ją skrytykujesz, zastanów się, czy przypadkiem, akurat wtedy kiedy na nią patrzysz, nie robi jednej z tych rzeczy, o której Ty nie masz pojęcia…

  1. Szuka w google informacji o najlepszym alergologu w mieście. Ta wizyta jest im naprawdę konieczna…

2. Przegląda przepisy i planuje co zrobi na kolację…

3. Zagląda na swoje konto i sprawdza, czy trzyma się ustalonego budżetu domowego…

4. Wysyła sms do swojego męża, by nie zapomniał odebrać ubrań z pralni. Przecież czeka tam strój w którym córka wystąpi na szkolnym przedstawieniu…

5. Ustawia budzik na rano, tak, by mogła wstać zanim zrobi to reszta domowników… Ktoś musi zrobić im lunchobxy do szkoły…

6. Kupuje kurtkę on-line, bo właśnie zobaczyła dobrą promocję… To naprawdę uratuje ich finanse…

7. Pobiera fajną piosenkę dla dzieci, by mieli frajdę w drodze powrotnej do domu…

8. Sprawdza pogodę, bo nie wie jak ubrać jutro dzieci do szkoły…

9. Odbiera maila i odpisuje na niego, by nie robić tego w domu…

10. Sprawdza czas, by zobaczyć, czy nie spóźni się z dzieckiem do dentysty…

11. Gratuluje koleżance, która właśnie urodziła drugie dziecko…

12. Doradza przyjaciółce, która nie wie, który fotelik wybrać dla swojej córki…

13. Ostatecznie faktycznie trolluje tablicę Facebooka, bo chwila przerwy w tym chaotycznym dniu należy się każdemu! Nawet jej!

Albo robi milion innych rzeczy, ważnych, ważniejszych albo błahych.

Sami widzicie. Nie zakładajmy z góry, że Mama, która patrzy w telefon jest gorszą Mamą. Że nie wykonuje swoich obowiązków należycie. Tak naprawdę najczęściej robi wszystko to, co w jej mocy, by z pomocą telefonu z tej roli wywiązać się jak najlepiej!

A co Ty umiesz jeszcze robić trzymając telefon w dłoni? Bo, że czytasz mojego bloga, to już wiem… :*