Idealny dzień istnieje, wiesz?

 Istnieje idealny poniedziałek, czwartek czy sobota. 

Istniej też idealne życie.

Jedyne. 

Wymarzone.

Twoje. 

Idealny dzień to taki, w którym potrafisz pogodzić wszystko to, co tego dnia musisz zrobić i robisz to wśród osób, które kochasz.

Wystarczy, że chcąc mieć idealny dzień, nakreślisz sobie plan działania. Jeśli MUSISZ zrobić pranie, to je zrób. Jeśli MUSISZ zrobić obiad to go przygotuj. Skup się na tym, by szybko i sprawnie uporać się z tym, co jest Twoim priorytetem.

Jeśli zakładasz jednak, że Twój idealny dzień obędzie się bez tego, to nie zadręczaj się tym, że coś Ci się nie udało. Że nie zrobiłaś czegoś, co tego dnia zrobili wszyscy dookoła. Zwolnij. Usiądź na kanapie, zaparz sobie kawę i rozkoszuj się wszystkim tym, co Cię otacza. Tak po prostu. Bez spiny.

Zabierz dziecko na spacer. Kup po drodze pierogi z mlecznego baru. Myślisz, że świat się zawali tylko dlatego, że wybrałaś drogę na skróty?

Idealny dzień tworzy się w głowie. Idealne życie zaczyna się wtedy, kiedy uzmysławiasz sobie, że Twoje wybory  ZAWSZE były słuszne i jedyne właściwe. Gdy nie żałujesz, że coś zrobiłaś lub na odwrót. Gdy nie myślisz: „Gdybym tylko wtedy …”. Czasu nie cofniesz. I nawet jeśli faktycznie Twoje życie mogłoby wyglądać inaczej, to zapamiętaj – mogło. Ale wygląda jak wygląda, a będzie wyglądać tak, jak je kreujesz w tym danym momencie. Dziś, jutro, za tydzień czy rok .

Zawsze można coś zmienić na lepsze. Zawsze można iść krok w przód. 

Zawsze możesz podnieść cycki i zasuwać. Jeśli tylko czujesz taką potrzebę.

Tymczasem własnie teraz jest TWÓJ idealny dzień. Jest czas na to, byś spędziła go tak jak chcesz. 

Na przykład ja dziś nie ugotowałam obiadu.

Nie nastawiłam budzika.

Nie starłam kurzu. Nie odkurzyłam kanapy. Nie zrobiłam prania.

Nie przygotowałam ekstra śniadania, choć teoretycznie właśnie dziś powinnam zaserwować rodzinie posiłek rodem z Pinterestu. Przecież jest niedziela. 

Ale nie. Dziś było inaczej. Wolniej. Rodzinnie.

A jutro?

Jutro mam w planach zrobić to, co dziś zostawiłam na później.

I znów będzie dobrze.

Będzie tak, jak ma być. 

Idealnie.

A jakie są Twoje plany na jutrzejszy idealny dzień?