Kiedyś zapytałaś mnie Mamo… jak czuję się ze świadomością, że nie ma z nami codziennie Taty…
Pamiętasz, jak odwróciłam wtedy głowę w drugą stronę, odpowiadając Tobie „trudno, takie życie…”?
Tak. Choć mam dopiero 6 lat, to właśnie Ty pokazałaś mi, że choć nie jest to proste, na tym mój świat się nie kończy.
Nawet nie wiesz, jak szalenie Ci dziękuję za to, że każdego ranka zaczynasz dzień z uśmiechem na twarzy, choć nocą słyszę, jak potrafisz zapłakać w poduszkę…
Chciałabym wtedy wstać… podejść do Ciebie i powiedzieć Ci dokładnie to samo co Ty powtarzasz wszystkim dookoła „Dasz sobie radę”. A potem przypominam sobie, że kiedy ja mam gorszy moment w swoim dziecięcym życiu, wolę posiedzieć sama w pokoju… I Ty chyba pragniesz tego samego. Nie wstaję więc z łóżka. Powoli zasypiam, wierząc, że naprawdę dasz sobie radę. Kto inny, jak nie Ty?

Bywały dni, kiedy płakałam. Dobrze o tym wiesz. Płakałaś wtedy razem ze mną. A za chwilę zabierałaś nas na lody, choć czułam, że to ostatnia rzecz na jaką masz wtedy ochotę. A Ty robiłaś to dla nas. Rozmawiałaś, tłumaczyłaś, choć kilka razy słyszałam, jak mówiłaś Cioci, że ja chyba mało co rozumiem…
A ja doskonale wiem, co się wydarzyło. Wiem, jak wygląda teraz mój świat i choć nie tego dla nas chciałaś, dla mnie nadal jest idealnie.
Idealnie po naszemu. A to wszystko dzięki Tobie. Dzięki temu, że pomimo kilku chwil słabości, nasze życie nie uległo zmianie. Widzimy Tatę, wozisz nas do Dziadków i starasz się żyć z nami tak, jak robiłaś to do tej pory, mimo, że momentami przegryzasz wargi… Choć rzadko Ci za to dziękuję, kiedyś usłyszysz to jedno zdanie z moich ust – byłaś naprawdę dzielna Mamo!

Dziś poznałam dziewczynkę, która tak samo jak ja, żyje pomiędzy dwoma domami. I wiesz co? Ona była bardzo szczęśliwa. Niczym nie różniła się od dzieci, które mają obok siebie dwójkę rodziców pod jednym dachem. Kiedyś myślałam, że szczęście to tylko nasza czwórka tuż obok siebie. Dziś wiem, że moje szczęście to Twój priorytet i zrobisz wszystko, bym była szczęśliwa nawet w rozjazdach…

I ilekroć, gdy ogarnie mnie smutek, potrzymasz mnie za rękę i uśmiechniesz się, to wiedz, że ja dam sobie z tym radę…
Bo właśnie Ty jesteś najlepszym przykładem tego, że każda kobieta jest silna. 
Nawet jak ma tylko 6 lat…