Właśnie wczoraj był taki dzień. W zasadzie robię to całej rodzinie. Regularnie. Może nie do dnia czy miesiąca, ale staram się pamiętać. Robię to, mimo, że czasem się boję …

Badania profilaktyczne 

Raz na pół roku robię dziewczynkom morfologię z rozmazem, a w sytuacji, kiedy są chore kontroluję zarówno morfologię jak i crp i to właśnie dzięki tym badanim, udało nam się uniknąć podania kilkukrotnie antybiotyku, mimo, iż lekarz 1 kontaktu uważał, że jest konieczny.

U Wiktorii zbadałam również poziom cukru, oznaczyliśmy też stężenie hormonów, w tym tarczycy, a także wykonaliśmy badanie cholesterolu. Wszystkie wyniki wyszły w normie.

Raz na rok kontroluję mocz i kał. A w tym miesiącu wysyłam również kał do badania pod kątem pasożytów.

Raz na rok wykonuję u dziewczynek usg jamy brzusznej.

Skontrolowałam również ich serduszka. Usg i echo serca, według kardiologa to badanie, które powinny mieć wykonane wszystkie dzieci w ciągu pierwszego roku życia.

Regularnie odwiedzamy stomatologa. Okulista ze wskazaniami u Majki raz na rok, u Wiki raz na dwa lata.

Raz na dwa lata kontroluję stan jamy brzusznej u mnie i u Bartka. Morfologię wykonuję u nas raz do roku. Przy okazji morfologii badamy CRP, OB, cholesterol, cukier. To takie podstawowe badania. Bartek raz wykonywał dość rozszerzony pakiet badań, który dostał zlecony od Dietetyka Klinicznego. Kosztowało nas to trochę, ale dzięki temu dowiedział się kilku rzeczy o swoim stanie zdrowia, pod kątem jego procesu chudnięcia.

Raz na rok wykonuję u siebie badanie usg piersi, usg tarczycy (2 guzki) oraz cytologię. Mam ginekologa, który to ostatnie badanie wykonuje u siebie podczas wizyty, więc taka kontrola raz na jakiś czas nie wymaga ode mnie specjalnych przygotowań. Robię to podczas zwyczajnej wizyty kontrolnej, łącznie z usg przezpochwowym.

Regularna wizyta u kardiologa, zarówno u mnie jak i u Bartka jest koniecznością, ze względu na małe, ale jednak, problemy z serduszkiem. Staram się o to dbać.

Raz na kilka lat warto skonrolować stan swoich żył, zwłaszcza jeśli w rodzinie są predyspozycje do występowania żylaków.

To tyle, ile przychodzi mi do głowy. Wiem, że dla niektórych to strasznie dużo badań. Wiem, bo są osoby, które nie badają się w ogóle. Nie wiem czy im zazdroszczę spokoju ducha. Ja mam świadomość, że profilaktyka jest znacznie lepszą metodą, niż leczenie.

A Wy? Badacie się i Wasze dzieci?