Jeśli lubisz placki tak jak my, to gwarantuję Ci, że ta opcja wkradnie się do Twojej kuchni na stałe. Generalnie dziś miał być inny wpis, i będzie, jeśli tylko czas pozwoli mi ogarnąć to wszystko co na dziś zaplanowałam, ale skoro Wiki zażyczyła sobie na śniadania „Placuszki Świnki Peppy”, to zrobiłam, a że wyszły pyszne to stwierdziłam, że taki przepis nie może zginąć w czeluściach mojej głowy:) I oto jest. Przepis. W końcu go spisałam, bo jak tak każdy, kto próbuje ich u mnie, tak ładnie prosi, by były na blogu, by można szybko do nich zajrzeć, lub linka podesłać znajomym, to musiałam owe błagania spełnić 🙂 To mój autorski przepis, który powstał z próby przemycenia Wiktorii warzyw, bo moje dziecko niestety jest z kategorii : „wszystkie warzywa są bleee”. I tak zaczęliśmy od różnych placków, placuszków. Aktualnie Wiki kocha nawet szpinak miłością ogromną, a to wielka nagroda za mój trud i godziny spędzane w kuchni. Mam pewien plan, plan nowych zasad kuchennych, ale o tym niebawem … zobaczycie jakie zmiany szykuję w swoim domu! A co tam! Jemy zdrowo, a będziemy jeść jeszcze zdrowiej. Bo ja na serio wierzę w to, że zdrowie zaczyna się na talerzu, a Wy?

Placuszki Świnki Peppy (pomidorowo – marchewkowe)

Podany przepis starcza na 4 większe placuszki:

Potrzebujesz:

  • 2 średnie pomidory (u mnie malinówki)
  • 1/4 cebuli
  • jedna mała marchewka
  • 1 jajko
  • 2 łyżki amarantusa ekspandowanego
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • sól do smaku
  • mąka pszenna do zagęszczenia

Pomidory przekrajesz na pół, po czym ścierasz od środka na tarce na grubych oczkach. Podobnie ścierasz cebulę. Marchewkę ścierasz na mniejszych oczkach. Dodajesz jajko, amarantus, bazylię i sól. Mieszasz i dosypujesz mąki do gęstości ciasta naleśnikowego. Nie może być za rzadkie, ale też nie musi być mega gęste. Takie wypośrodkowane będzie w sam raz. Wszak to jajko scala tu wszystkie składniki. Smażysz na łyżce oleju, z dwóch stron na rumiano, na średnim ogniu. U mnie na 5 w skali od 1 do 9.  Smacznego! Dzieci uwielbiają je z ketchupem. Dorośli pałaszują z sałatką. Placuszki idealne.

Jeśli masz pod ręką siemię lniane, zmiel łyżkę i dorzuć. Często dodaję też czarny sezam. Czasem sypnę płatków owsianych i daję mniej mąki, albo mielę płatki na mąkę i mieszam pół na pół z pszenną. Inwencje twórcze mile widziane. Ale te pomidorowo – marchewkowe są ulubionym śniadaniem mojej córki (moim też:) ), więc skorzystaj z przepisu przy najbliższej okazji i koniecznie podziel się wrażeniem smakowym 🙂

A czemu to placki „Świnki Peppy”?  Sama nie wiem. Kiedyś oglądaliśmy Peppę, Młoda jak zwykle wybrzydzała jedzeniem, a tu nagle patrzę – Peppa na zakupach. Kupuje pomidory. Wiki w skowronkach. Mówi. Ja też lubię pomidory. Przypływ chwili. Burza mózgów. Robię placki. Zjadła 3. I tak zostało … cóż – lepiej się je, jak jedzą inni, lubi się to co lubią inni. Tacy już jesteśmy … pokręceni 🙂

Ahoj Kochani 🙂

nowe-1-36nowe-1-37nowe-1-38nowe-1-39

A jakie placki są w Waszym menu number 1?