To moje drugie podejście do zrobienia zakwasu i po raz pierwszy osiągnęłam sukces. Udało mi się wyhodować młody zakwas orkiszowy, na którym upiekłam swój pierwszy bochenek chleba! Dziś wieczorem piekę dwa kolejne, a mój zakwas rośnie w siłę.

Ponieważ obiecałam się podzielić tym, jak zrobiłam to krok po kroku, przygotowałam dla Was krótki wpis, który mam nadzieję, będzie początkiem Waszej domowej piekarni. A już jutro pojawi się instrukcja zrobienia pierwszego chlebka na młodym zakwasie orkiszowym. Wierzę, że uda Wam się on tak samo jak mi!

Zakwas orkiszowy krok po kroku (na 4 dniowym zakwasie upiekłam chlebek)

  1. Przygotuj czysty słoik, drewnianą łyżkę (ja użyłam patyczka do sushi), bawełnianą lub lnianą ściereczkę oraz mąkę orkiszową pełnoziarnistą typ 2000.
  2. Ja swoją produkcję rozpoczęłam wieczorem. Do wyparzonego i suchego słoika wsyp pół szklanki mąki orkiszowej i pół szklanki przegotowanej lub przefiltrowanej wody (nie używaj wody z kranu). Moja woda była letnia miała około 25 stopni. Zamieszaj drewnianą łyżką. Odstaw słoik w kuchni na blacie i przykryj ściereczką
  3. Następnego dnia o tej samej porze powtórz czynność. Wsyp pół szklanki mąki i pół szklanki wody, zamieszaj, przykryj, odstaw.
  4. Trzeciego dnia powtórz czynność znowu po 24 h – pół szklanki mąki, pół szklanki wody.
  5. Czwartego dnia swój zakwas dokarmiłam 2 łyżkami mąki i 2 łyżkami wody. Zamieszałam. Przykryłam i odstawiłam na 24 h.
  6. Po 24 godzinach przygotowałam zaczyn, a po kolejnych 12, chleb.

O zaczynie i o chlebku napiszę Wam jutro.

Zaczyn jest prawidłowy, kiedy pracuje (tworzą się bąbelki na powierzchni), ma zapach kwaskowaty i przypomina ciasto naleśnikowe. Możesz karmić go 5 dni, choć mój po 4, zdołał ładnie unieść chleb.

Kiedyś wydawało mi się to skomplikowane, ale teraz wiem, że to nic trudnego.

Może spróbujesz ze mną? #PiekeZMamalife