Ten przepis podrzuciła mi ostatnio koleżanka. Jest banalnie prosty i sprawia, że dzieci chcą się zrobioną masą bawić w nieskończoność. U nas jest hitem tego weekendu. Żałuję tylko, że nie miałam więcej barwników, żeby móc poeksperymentować z kolorami, ale wszystko przed nami.

Gotową piankolinę możecie z powodzeniem przechowywać w zamkniętym pojemniku. Przynajmniej u nas od kilku dni nic się z nią nie dzieje, a codziennie dziewczynki mają radochę. Jest przyjemna w dotyku i nie klei rąk. Świetnie wychodzą z niej wszelkie babki i babeczki, więc śmiało wykorzystajcie letnie foremki do piasku.

Przepis na piankolinę DIY

1 kg mąki ziemniaczanej
całe opakowanie pianki do golenia męskiej lub damskiej (w zależności od zapachu, który preferujecie)
płyn do mycia naczyń
barwniki spożywcze

Wymieszaj w misce mąkę, piankę i płyn do naczyń. Ja nalałam go na oko około 1/5 szklanki. W razie w dolej płynu. Podziel masę i dodaj barwniki. Gotowe! U nas całą robotę wykonały dziewczynki, a potem zabawa murowana!

To jak? Kto robi piankolinę nawet dziś? 🙂