Właściwie to oni wszystko wiedzą lepiej niż Ty.
Już od oznajmienia im tej radosnej nowiny , że będą DZIADKAMI, odnoszę wrażenie, że stali się inni. 
Bo zapomnieli, że są od kochania, całowania i rozpieszczania (choć z tym bym nieco uważała…).
Bo zapomnieli, że od wychowania jesteśmy my – RODZICE.

To właśnie oni wiedzą lepiej od Ciebie. Wiedzą, że jak Twoje kilkudniowe dziecko płacze to ma kolkę, a wszystko dlatego, że z pewnością zjadłaś kawałek czekolady, starannie ukrytej w szafie i spałaszowanej zaraz po porodzie. Och Ty niedobra matko! Powinnaś jeść suchy chleb i pić przegotowana wodę. Zapomnij o owocach i warzywach. A najlepiej w ogóle nic nie jedz – wszak kolka jest od wszystkiego!

Wiedzą lepiej niż Ty, że gdy kąpiesz dziecko wszystkie okna muszą być pozamykane, nawet, gdy na dworze jest +35 stopni. Bo czy nie wiesz, że jak przeciąg, to przewiane uszy, szpital i te sprawy? Och Ty niedobra matko!

Podajesz słoiczek? Och Ty niedobra matko! W ich czasach takich wynalazków nie było. Dlaczego nie zrobisz sama? Dlaczego ona dawała radę, a Ty nie? I to w dodatku ona jeszcze pracowała w polu, krowy doiła, chleb sama piekła i obiad dwudaniowy każdego dnia na stole podany, a Ty? Na macierzyńskim siedzisz w domu i zdarza Ci się słoiczek podać? Wstyd!

Bo oni wiedzą lepiej, że od czekoladki dziecku nic się nie stanie. „Ja dawałam słodycze i moje dzieci i zdrowe i wszystkie zęby bielusie, próchnicy nie było, to i Jasiowi nic nie będzie. Niech ma coś z tego dzieciństwa”. A jeśli poprosisz, by zamiast kolejnych żelek kupili dziecku banana to się obrażą. I znów. Och Ty niedobra matko! Przez Ciebie jest im smutno. Miej wyrzuty sumienia i następnym razem pamiętaj – oni wiedzą lepiej!

Czy aby na pewno? Czy naprawdę wszystko wiedzą lepiej niż Ty?

Jedno trzeba przyznać. Starsi od nas są i bogatsze doświadczenie życiowe mają. Tylko czasem zapominają o tym, że to doświadczenie zdobyli metodą prób i błędów. Że do wszystkiego doszli sami. Sami chcieli nas wychowywać i dać co najlepsze, według swojej wizji macierzyństwa. A Twoja wizja może być zupełnie inna … i masz do tego prawo! Przecież to Twoje dziecko. Oni swoją szansę na wychowanie mieli. Teraz wasza kolej.  To Ty chcesz być dla swego dziecka mamą, a babcia ma być babcią – nie drugą mamą, opiekunką czy nianią. Tylko Babcią. Tą, która przytuli, powie dobre słowo, wyciągnie album ze zdjęciami i opowie rodzinne anegdoty. Tą, która czasem zabierze na plac zabaw, zaproponuje opiekę byś mogła pójść na randkę z mężem, upiecze Wam pyszne domowe ciasto, zrobi konfiturę, zaprosi na niedzielny obiad. Tą, która zrobi na drutach sweterek, albo naprawi starą lalę znalezioną na strychu. Tą, która zaakceptuje Wasze wybory. Która nie kupi setnego lizaka, wiedząc, że to się Tobie nie spodoba. Która zagryzie zęby, gdy zobaczy jak Wasze dziecko lata po domu bez skarpet, wszak jej dzieci chodziły w kapciuszkach . Ona po prostu tego nie skomentuje. Uśmiechnie się i pomyśli – „młodzi są, niech sami zdecydują o tym, co dla ich dziecka jest najlepsze”

Byłoby idealnie, prawda?

A jak jest na co dzień? Z tym różnie bywa. Bo są dziadkowie i dziadkowie. Jedni wtrącają się we wszystko, inni znają swoje „prawa” i „obowiązki”. Wierzę, że i jedni i drudzy robią to z miłości. Że kochają i chcą jak najlepiej. Wierzyć chcę, że nie robią nam na złość… No czasem są wyjątki 🙂

Bo dziadki tak naprawdę są fajne. Tylko zdarza im się zapomnieć, że wartościowsze niż wszelakie prezenty, są dwie rzeczy – CZAS i UWAGA. Bo o wiele piękniej zabrzmi,  gdy spytają wnuka: „jak się masz kochanie”, niż: „zgadnij co ci kupiłam?”.

Ale dziadki naprawdę są fajne. Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że są dziadkami, a dla nas wciąż rodzicami. Pełnią podwójną funkcję i z niej chcą wywiązać się jak najlepiej. Wiecie taka ich życiowa misja:) Czy im to wychodzi? Mimo kilku błędów, które wciąż popełniają, wiedz, że Twoje dziecko lepszych dziadków by nie znalazło. Bo przysłowiowa karma lubi wracać. I gdy Twoi rodzice a zarazem dziadkowie Twoich dzieci usłyszą, że są najfajniejszymi dziadkami pod słońcem, to i Ty kiedyś usłyszysz to samo – że lepszej Babci niż Ty nie ma na całym świecie….

A że lubią sobie czasem pogadać … przymruż oczy, uśmiechnij się pod nosem i pamiętaj – Oni nie wychowają Twojego dziecka lepiej. Oni wychowali jak najlepiej umieli Ciebie, a teraz Ty wychowaj tak samo swoje dziecko.

A jak jest u Was z dziadkami? Lubią się powtrącać? Szanują Wasze zasady?
Bo, że kochają to wiem 🙂

 

A na dokładkę z kategorii : Kwiatki dla Babki 🙂 Buziaki dla Babć :*

IMG_4691IMG_4695IMG_4696IMG_4697

  • Agnieszka

    Ach! Te dziadki. Jestem mama 10letniej Zuzi i 2miesiecznej Zosi. W maju Zuzia na przyjecie dostala od nas pieska wymarzonego. Ja jeszcze w ciazy juz w domku wiec piesek sie troche wychowa do porodu :). No i sie zaczelo! Moja mama : zeby tylko dziecko nie mialo uczulenia jak sie urodzi! Pierwszy dzien w domku Zoska kichnela a moja mama z przerazeniem w oczach: Alergia! Tak to juz z nimi jest. Dodam ze zadnej alergii nie mamy. A psinka uwielbia obie nasze coreczki. Pozdrawiamy

  • Nasza córka w tym roku pierwszy raz była z dziadkami na wakacjach. Wróciła zachwycona, dziadki też 🙂
    Co do codzienności to nie raz i nie dwa zdarzyło się żeby zaciskac, czasami wręcz postawić się ostro. Ale było warto obie rzeczy robić, bo teraz i dziadkowie znają swoje granice i my rodzice znamy swoje 🙂

    • no cóż czasem trzeba pozwolić dziadkom być dziadkami :*

  • asik

    Moje dzieci mają tylko babcie i to takie, które ani czasu ani chęci nie mają także ja bym wolała cały komplet i to takich co wiedzą lepiej niż ja!

    • eh, u nas też kompletu nie ma .Brakuje jednego dziadka, a z tym czasem rożnie bywa, więc wiem co masz na myśli. Ściskam mocno:*

  • Ewa

    Zdjęcia b. fajne:)
    U mnie jakiegoś wielkiego wtrącania nie ma, ale zdarzają się sytuacje, w których czuję się tak jakby robiono ze mnie ciamajdę. I bardzo tego nie lubię, bo dokładnie tak jak piszesz: każdy ma prawo nauczyć się na swoich błędach (bądź ich braku)

    • Dzięki 🙂 ot fajnie napisane. Też się czasem tak czuję 🙂

  • Patrycja

    Różnie bywa z tymi dziadkami, ale często zdarza sie tak jak napisalas. Chociaz w naszym przypadku raczej szanują nasze zasady (dzieki Bogu), ale czekolade niestety dziadek dawał jak jeszcze córcia nie skończyła roczku (po kryjomu) no i wyrósł nam lakomczuszek 😉 Ale generalnie dziadkowie sa niezastapieni i bardzo pomocni 🙂

    • Pewnie. Zgadzam się 🙂 Dziadkowie to skarb 🙂 a że czasem jest jak jest ..:)

  • Thanks for the good writeup. It in fact was a enjoyment account it.

    Glance complex to more introduced agreeable from you! By the way, how could we be in contact?

  • I just want to say I am new to weblog and absolutely loved you’re website. Probably I’m likely to bookmark your website . You certainly have amazing posts. Thanks a bunch for revealing your web page.

  • I simply want to mention I am just all new to blogs and truly loved you’re blog. Almost certainly I’m planning to bookmark your website . You really come with impressive well written articles. Thank you for revealing your web-site.

  • seo

    Quality posts is the main to be a focus for the people to pay a quic visit the
    site, that’s what this websie is providing.

  • Agata Wierzgacz

    Mieszkam z teściami, nigdy nie mogłam liczyć na dobre słowo od nich a na pomoc ani tyle , jedynie do mamy zawsze dzwoniłam jak coś nie wiedziałam .Moje dzieci uwielbiają moją mamę .Teście są tzw. Starej daty i mamy z nimi przekichane .Dawniej się wszystkim przyjmowałam ale teraz robię swoje .