„Mała pas­ja, często sta­je się początkiem dro­gi do spełnienia marzeń”

Była jeszcze w brzuszku a ja już wiedziałam, że pokocha muzykę. Każdego wieczora starałam się jej śpiewać, choć nie jest mi dane mieć do tego talent. Od pierwszych tygodni ciąży, aż do ostatniego miesiąca jeździłam z nią na wesela. Mówiono mi różne rzeczy – a to, że za głośna muzyka źle wpłynie na dziecko, że będzie niespokojne, że spać nie będzie mogła po urodzeniu. Sama nieraz zastanawiałam się czy dobrze robię towarzysząc mężowi w jego pracy. Ale to była również i moja praca, dlatego bez wahania jeździliśmy w „trójkę”. Z czasem zauważyłam że Wiktoria również lubi naszą pracę i pasję zarazem. Podskakiwała rytmicznie, gdy tylko słyszała muzykę, tańczyła w brzuchu, a po północy, gdy ja odpoczywałam ona słodko zasypiała razem ze mną. Gdy się urodziła ten rytm dnia i nocy jej pozostał. Odkąd pamiętam szła spać gdy wskazówki zegara minęły 24, gdy tylko słyszała muzykę radośnie wierzgała malutkimi stópkami. Od znajomych słyszałam – „muzykę ma we krwi”.  Faktycznie – pokochała taniec, śpiew i wychodzi jej to całkiem nieźle. Na pytanie kim będziesz w przyszłości odpowiada – „baletnicą”. Co wieczór zakłada tutu i naśladuje taneczne ruchy. Idziemy zatem dobrą drogą. Drogą jej dziecięcych marzeń.

Każdy rodzic zapewne nie raz zastanawiał się jak rozwijać zainteresowania swojego dziecka. Warto wziąć po uwagę kilka wskazówek.

1. Największy wpływ na kształtowanie zainteresowań dziecka ma jego najbliższe otoczenie. Innymi słowy mówiąc – jeśli kochasz gotować jest duża szansa, że Twój maluch również będzie lubił to robić. Nie bez przyczyny w środowisku lekarskim panuje moda na rodzinne biznesy. Ojciec lekarz, matka lekarka, dziecko na medycynie.

2. Nie bój się zapisywać dziecko na dodatkowe zajęcia np. tańca lub gry na instrumencie, pod warunkiem, że dziecko przejawia do tego chęci, a nie są to tylko Twoje aspiracje.

3. Obserwuj dziecko i uważnie słuchaj. Wiktoria aktualnie chodzi na zajęcia tańca kreatywnego, przygotowującego dzieci do późniejszej nauki baletu. Miała okazję uczestniczyć w zajęciach typowo baletowych dla dzieci w wieku 4-5 lat, brała w nich udział  chętnie, wśród starszaków radziła sobie świetnie, jednak po kilku spotkaniach  stwierdziła, że ” ta Pani jej się nie podoba ” i woli chodzić „do tej ładniejszej”, czyli wróciliśmy na zajęcia poprzednie.  Zaakceptowałam jej wybór. Wiki chętniej wstaje w sobotnie ranki na zajęcia i póki co bawi się doskonale.

4. Podsycaj zainteresowania dziecka. Kiedy widzisz, że maluch lubi oglądać książeczki, na prezenty wybieraj kolejne egzemplarze. Gdy zaś dostrzegasz, że nie przepada za puzzlami –  nie kolekcjonuj kolejnych. Pozwól dziecku dokonywać wyboru popołudniowej rozrywki. Zachęcaj go do rozwijania swoich pasji.

5. Pamiętaj o tym, że zainteresowania dziecka mogą ulec zmianie. Kiedy dziecko niechętnie zaczyna uczestniczyć w zajęciach dodatkowych pozwól mu od nich odpocząć. Być może jest to chwilowe, ale może zdarzyć się sytuacja, że maluch oznajmi nam, że już nigdy „nie będzie grał na skrzypcach”. Uszanujmy to. Bo i taka deklaracja może się zmienić lada dzień. Pamiętaj też by w początkowej fazie zainteresowań dziecka nie wydawać fortuny na niezbędne akcesoria np. do nauki gry na instrumencie. Nie kupuj na wstępnie najdroższej gitary, możesz też poszukać rzeczy używanych.

6. Nigdy nie zniechęcaj dziecka. Nie mów mu, że gdy nie będzie dostatecznie dużo ćwiczyć nic nie osiągnie. Pamiętaj, że to nadal jest DZIECKO. Na pewnych etapach jego życia pewne zainteresowania mogą być jego największą zabawą. Na systematyczną naukę przyjdzie czas.

7. Ucz dziecko wytrwałości w dążeniu do celu, pokazuj mu, że niepowodzenia są czymś naturalnym. Ciesz się nawet z najmniejszych sukcesów dziecka.

8. Pamiętaj o tym by maluch podążał swoją drogą marzeń, a nie tą którą Ty chcesz mu wyznaczyć.

Wracając do Wiki. Oczywiście ma ona kilka zainteresowań. Jak chyba każde dziecko lubi bawić się w lekarza. Lubi książki, lubi rysować, pomagać mi w kuchni, sprzątać. Jestem gotowa na to, że za kilkanaście lat oznajmi mi, że zostanie fryzjerem.

Ps. Miały być nowe zdjęcia, jednak cały upalny dzień spędziliśmy u dziadków na basenie, dziś więc wspomnienia sprzed 2 lat. Już nie mogę się doczekać kolejnego takiego słodkiego bobaska w naszym domu. Czas tak szybko płynie i gdyby nie zdjęcia to chyba nie pamiętałabym jak wyglądała, gdy była taka mała. Też tak macie?

wikii1

wikii10wikii9wikii7wiki18