Wszystko zaczęło się całkiem niewinnie. Pisałam Ci o tym jakiś czas temu. Wchodząc do samochodu, usiadłam i … nie wstałam. To znaczy wstałam, ale zajęło mi to kilkanaście minut, nim neurony mojego mózgu zdecydowały, co by tu zrobić, by się jednak podnieść. Ledwo doczłapałam się do windy, w głowie układając scenariusz tego, co to będzie jak położą mnie na stole i zaczną reperować mój kręgosłup. Ale mijały minuty i po kilku ćwiczeniach, wykonanych przez łzy, w pocie czoła, udało mi się dodzwonić do znajomego lekarza, który dodał otuchy i przekonał mnie, że to nie ten czas (i oby nigdy takiego nie było!) na krojenie skalpelem. Potem jeszcze jeden telefon i kolejny znajomy po fachu mówi: „Wpadnij do szpitala, to zobaczymy co da się zrobić”. Wzięłam więc taksówkę i śmigiem na Oddział Neurochirurgii. Wystarczyła wprawna ręka fizjoterapeuty, by poczuć ulgę, ale nie oznaczało to końca moich problemów. Zaczęliśmy rozmowę:

Bartek, co by tu zrobić, by się nie rozłożyć? – pytam

Znaleźć winowajcę i się go pozbyć – mówi stanowczo

No raczej dzieci się nie pozbędę, a noszenie ich na rękach od 4 lat daje mi z pewnością w kość. Przysłowiowo i dosadnie

Nie o tym myślałem. Na czym śpisz?

Na łóżku. Choć ba. Zdarzało się w makijażu na kanapie. Ha.

A rano wstajesz wypoczęta, czy na odwrót?

Wypoczęta? Coś Ty. Wszystko mnie boli.

Bingo – powiedział. Twój problem tkwi w źle dobranym materacu. A to przecież na nim spędzasz prawie 3000 godzin rocznie! …

I to jedno zdanie wystarczyło mi, bym uświadomiła sobie coś, co niby wiem, ale nie bardzo zdawałam sobie z tego sprawy – nasze problemy z kręgosłupem często wynikają z tego, że sypiamy byle jak, na byle czym, bo nikt nas nie uświadamia, że wybór MATERACA jest ważny i  nie powinien być przypadkiem! Oczywiście dyskopatia potwierdzona badaniami obrazowymi i konsultacją lekarską jest osobną jednostką chorobową i wymaga porady specjalisty. Tyle, że mnie boli, a zdjęcia nic nie pokazują … Więc u u nas do tej pory tak to właśnie funkcjonowało podczas wyboru tego, na czym spaliśmy – czysta ruletka. „Tylko zamów taki średnio-twardy” – mówiłam do męża, sama nie wiedząc, czy taki będzie idealny, czy może jakiś miękki, zupełnie twardy, a nuż z pianką termoplastyczną? Materacy w sieci jest pierdylion (tak, lubię to słowo), serio, w ich gąszczu można zginąć. Więc gdy po naszym małym remoncie i zakupie nowego łóżka, stanęliśmy przed wyborem materaca … poczułam jak przechodzą mnie dreszcze niewiedzy. Wtedy przypomniałam sobie to, co powiedział mi kolega „Twój problem, zaczyna się od jakości Twojego snu„. Postanowiłam uwierzyć mu na słowo i tym razem znaleźć materac, który pomoże mi uporać się z tym, z czym nie umiałam sobie poradzić. I znalazłam.

Materac EMMA

materac-021materac-022

Wystarczyły mi dwie minuty spędzone na ich stronie, właśnie TUTAJ, by wiedzieć, że chcę go mieć. Przede wszystkim materac EMMA jest tylko jeden. Tu nie zastanawiasz się, czy dla Ciebie lepszy będzie taki jak kamień, czy może jak żelki Haribo. A dla Twojego męża, może „lepiej” oznaczać będzie zupełnie inaczej niż u Ciebie. Koniec z dylematami. Materac EMMA został zaprojektowany i  stworzony tak, by był idealna w każdym calu. I uwierz mi – jest idealny. Nie za miękki, nie za twardy, taki … jak by tu ująć – wyważony. I doprawdy czujesz to już po minucie leżenia. Ale wracając do początku. Poczułam więc, że chcę go mieć i już za dwa tygodnie cieszyłam się jak dziecko na widok kuriera w drzwiach. Ale …

Dwie paczki? To jakaś pomyłka!

No właśnie. Stanął w drzwiach z dwoma paczkami. Pomyślałam sobie „Extra! pomylili się. Na czym my teraz będziemy spać? Podłoga?” Tymczasem okazało się, że wszystko gra! Bo materac EMMA o szerokości 160/200 to dwa materace 80/200 włożone w jeden pokrowiec, który z powodzeniem można prać w pralce. To świetna opcja, zwłaszcza jak Twojemu dziecku przydarzy się jakaś mokra wpadka u Was w sypialni, albo kupujesz materac do dziecięcego pokoju. Co ciekawe. W ogóle nie czuć łączenia materaców, które idealnie do siebie przylegają. Czemu zdecydowano się na takie rozwiązanie? Na przykład dlatego że dzięki temu zminimalizowano zakłócenie zdrowego snu wskutek ruchu osoby śpiącej obok. Ciekawe podejście, prawda? Mówię Wam – dbają o detale. Złożyliśmy więc nasz materac i zaczęło się …

materac-019materac-020materac-017

Wielkie testowanie – masz 100 dni!

Tak. 100 dni. Tyle masz czasu, by zadecydować, czy materac EMMA spełnia Twoje oczekiwania. Jeśli nie – kurier za darmo odbierze go, a pieniądze zwrócą ci co do złotówki. U nas jeszcze 100 dni nie minęło, a już wiem, że tego materaca nie zamienię na żaden inny. I jeśli znasz mnie choć troszkę – to wiesz, że zawsze piszę prawdę. Odkąd śpię na nim, zniknęły moje poranne bóle pleców. Budzę się po stokroć bardziej wyspana i wstaje znacznie szybciej niż kiedyś. Po prostu nie potrzebuję kilkunastu minut by się poprzeciągać i rozprostować kości. O nie. Ja po prostu otwieram oczy i jest mi lżej. Dziś, widząc różnicę między tym, co było przed materacem EMMA, a jak jest teraz, wierzę, że moje problemy naprawdę były po części uwarunkowane tym, że sypiałam źle. A i Bartek tak opisał ten materac: „Idealnie dopasowuje się do ciała. Przestajesz myśleć o tym, że masz coś pod plecami„. Męska opinia to … męska opinia. Jest MOC!

Co nas jeszcze przekonało? 10 lat gwarancji … to dodatkowo wielki plus, choć jest jeszcze jeden. Jaki?

Cena

materac-015materac-016

Wydawałoby się, że niemiecki materac z gwarancją jakości, idealny i solidny, musi kosztować majątek. Nic bardziej mylnego. Cena wydaje się być naprawdę niska w stosunku do atrakcyjności produktu, ale … o to w tym właśnie chodzi – by dobrze się wyspać za niewielkie pieniądze. Powiedziałabym tak – cena jest zdecydowanie rozsądna. Za to, co otrzymujemy i jak to wpływa na stan naszego zdrowia, warto wydać te złotówki. Dokładny cennik za konkretne rozmiary poznasz TUTAJ. Dodatkowo z okazji otwarcia sklepu EMMA w naszym kraju przygotowano rabat, co wyczytałam na stronie szykując ten wpis, a mianowicie:

250 zł na zakup materaca wpisując kod kuponu do koszyka –  Launch250

materac-014materac-010materac-009

Reasumując. Kręgosłup boli mnie mniej i rzadziej. Oczywiście jeśli podobnie jak ja, masz problemy z kręgosłupem i nie wiesz, co z tym fantem zrobić, to żeby cieszyć się wigorem jak u małego dziecka, warto poddać się odpowiednim ćwiczeniom i  zabiegom fizjoterapeutycznym u dobrego terapeuty. Ale przede wszystkim przyjrzyj się na czym śpisz i oceń – jak się czujesz, gdy wstajesz rano? Zapamiętaj. Rocznie człowiek śpiący około 8 h/ dobę, przesypia prawie 3000 godzin! Więc to, na czym śpi ma ogromne znaczenie. A jak śpisz tylko 4 godziny? No bo wiesz – dzieci i te sprawy … to te 1500 przespanych godzin musi być naprawdę komfortowe!

Bo jakość snu naprawdę ma znaczenie …

Co o tym myślisz?

Ps. Masz pytania – pytaj śmiało! Odpowiem tak dokładnie, jak tylko się da!

materac-005materac-003materac-004materac-001materac-013materac-012