O tym jak ważne są dobre kapcie do przedszkola, przekonałam się już kilka dni po pierwszej wizycie adaptacyjnej Wiki w nowej placówce. Ponieważ doświadczenie miałam zerowe, kupiłam pierwsze lepsze tenisówki, w której Młodej powinno być wygodnie. Z mojego punktu widzenia. Nie było. Po powrocie do domu, stwierdziła, że tu ją uwierają, tam boli, a ostatecznie odcisk, który leczyliśmy plasterkami, potwierdził moje przypuszczenia – musimy szukać dalej. Jeszcze tego samego dnia pojechaliśmy do sklepu kupić kolejną parę. Na rzepy. Posłużyły nam miesiąc. Rozleciały się. Znów rozpoczęłam poszukiwania, zaczynając powoli wątpić w to, że zakończą się sukcesem. Tym razem jednak, pod lupę wzięłam internet, bo ze świecą w moim mieście szukać kapci, które są idealne. A ja uparcie wierzyłam, że takie znajdę.

Idealne, czyli jakie?

nowe-1-1765

Średnio dziecko w przedszkolu spędza 6-8 godzin. Jeśli odliczymy czas, który przeznaczony jest na zabawę i spacery na dworze, wychodzi, że około 4-6 godzin biega po przedszkolu w kapciach. Dla Wiki to była nowość, ponieważ nigdy wcześniej nie użytkowała kapci w domu. Odkąd pamiętam biegała po mieszkaniu w bosych nóżkach, bo jako fizjoterapeuta usilnie wierzę, że to najlepszy start w zdrowie małych stópek. Gdy się dało ściągałam jej rajstopki i skarpetki i nie ważne, czy było lato, czy zima. Biegała boso. Dlatego, kiedy pierwszy raz przekroczyła progi przedszkola, nie chciała nawet kapci założyć. Poszła w skarpetkach, by po chwili przekonać się samej, że jednak kapcie w przedszkolu to taki must have. Nie dość, że wszystkie dzieci mają, to jeszcze tu kafle, tam ślisko. Kapcie to podstawa. Wiki na szczęście to zrozumiała. Ale wracając do kapci idealnych. Dla mnie muszą spełnić kilka warunków:

1. Muszą być wygodne.
2. Muszą być stabilne i bezpieczne.
3. Muszą wspierać prawidłowy rozwój stopy.
4. Muszą być antypoślizgowe.
5. Powinny być przewiewne.
6. Dziecko powinno umieć założyć je samo.
7. Muszą pasować do wysokiego podbicia – taką stopę ma Wiki!

A jeszcze jakby fajnie wyglądały, to z pewnością tylko na plus.

Miały więc dni mojej czarnej rozpaczy i któregoś razu natknęłam się na kapcie, które już samym designem, sprawiły, że serce zabiło mocniej. Ale ponieważ, to nie szata zdobi człowieka, postanowiłam zagłębić temat i zobaczyć, czy to jest to, czego poszukiwałam dla Młodej. Wystarczyło kilka przeczytanych zdań, bym wiedziała, że chcę je mieć. A potem tylko czekaliśmy, aż przekonamy się osobiście, czy naprawdę są tak fajne.

Slippers Family – nasze pierwsze wrażenie

Pierwsze wrażenie jest niezwykle ważne. Kiedy Wiktoria zobaczyła kapcie w zeberkę powiedziała: „wow, takich nie ma nikt!”. I faktycznie wyróżniają się na tle innych butów. Ale nie to jest najważniejsze. Wiktoria w mig ubrała je sama i nie potrzebowała do tego niczyjej pomocy. Co prawda radzi sobie z zamkiem już od paru miesięcy, ale kapcie bez problemu można wsunąć w stopę bez konieczności ich rozpinania. To niebywale wygodne rozwiązanie, zwłaszcza dla dzieci, które nie chcą korzystać z pomocy innych, bo wszystko chcą robić same. Jak Wiki. Ale to nie wszystko. Kapcie okazały się być bardzo stabilne, głównie dzięki twardemu zapiętkowi, który stabilizuje stopę podczas chodzenia. Bezpieczeństwo użytkowania zapewnia również zabudowany, okrągły przód. Chroni on palce dziecka przed urazem, bo o potknięcia w przedszkolu wcale nie trudno … Świetnym rozwiązaniem okazała się guma na podbiciu, która umożliwia dopasowanie stopy do obuwia. W końcu znaleźliśmy dobry but na podbicie, które Wiki odziedziczyła po mnie! Kapcie są za kostkę, przez co już z góry sprawiają wrażenie dodatkowo stabilnych. Stopa się w nich nie poci, są antypoślizgowe i lekkie. Czegóż chcieć więcej? Ano jeszcze ten obcas Thomasa. Czyli co? Dzięki kształtowi klina, stopa jest odciążona i nie opada do środka. To najlepsza profilaktka dla zdrowych dzieci, zapobiegająca koślawości stóp i kolan. A w przypadku istnienia problemu – świetny element korygujący

nowe-1-1747nowe-1-1756nowe-1-1757nowe-1-1749nowe-1-1752nowe-1-1750

Kapcie Slippers Family spełniły wszystkie moje oczekiwania względem idealnego obuwia do przedszkola. Ale co tam ja. Ja to tylko mogę zadecydować, co będzie dobre i … kupić. Ostatecznym testerem jest dziecko i w tym przypadku to Wiki zadecydowała, że te kapcie okazały się strzałem w 10! W dodatku, zapragnęła takie same kapcie do domu. Pierwszy raz zdarzyło mi się, by zechciała chodzić w kapciach po domu. Dla mnie to dodatkowa wskazówka, że są wygodne, a przecież o to w tym chodzi. Zresztą sama wiesz, jak to jest. Jak kupi się buty, w których jest źle i niewygodnie. Jak leżą w szafie i się kurzą …  Wszak najlepszym ekspertem od butów są właśnie kobiety … 

nowe-1-1753nowe-1-1759nowe-1-1760nowe-1-1761nowe-1-1762

Znalezienie kapci idealnych zajęło nam 2 miesiąca. Przed nami kolejne tygodnie spędzone w przedszkolu. Wierzę, że tym razem nie wymienimy ich po miesiącu, albo nawet dwóch. Zostaną z nami do wakacji, by od września znów nam towarzyszyć. Wychodzę z założenia, że nigdy nie jest za późno, by zadbać o zdrowie stóp swojego dziecka. A jeśli i Ty nadal szukasz swojego ideału zajrzyj i dołącz ze mną do Slippersów. Ich stronę znajdziesz TUTAJ – > SLIPPERS FAMILY

nowe-1-1763nowe-1-1764nowe-1-1766nowe-1-1767nowe-1-1768

A na koniec mała ściąga. Czyli wszystko, co najważniejsze na jednym zdjęciu. 

funkcje_profilatyczne_slippers_family_rys

 nowe-1-1748

Kapcie Wiki – Slippers Familly

Sukienka – Zara

Spineczki – Turlu Tutu