To ostatni wpis w tym temacie. Obiecuję. Chyba. Hejtu po moim występie w PNŚ jest mnóstwo, tym bardziej, że podobne artykuły, co wczorajszy na Pudelku, ukazały się dziś na WP, na stronie Dziennik.pl, Ofeminim i tak dalej … Cóż. Matki długo karmiące swoje dzieci już zawsze będą gatunkiem bliskim wymarcia, więc najogólniej mówiąc, będą wzbudzać … sensację.

Pod kilkoma komentarzami się udzieliłam. Potem pomyślałam, że to walka z wiatrakami. O ile wypowiadanie swojego zdania w tonie grzeczności jest jak najbardziej ok, o tyle używanie wylgaryzmów, to dla mnie „żenua„, przez duże Ż.

Ale wiecie co? Wiecie, kto najczęściej wypowiadał swoje zdanie, na ten temat, sypiąc epitetami, jakie mi nigdy się nawet na usta nie cisnęły? …

..

.

Bingo. Bezdzietne. Te, które o wychowaniu dzieci nie mają żadnego pojęcia.
Te, dla których na chwilę obecną ważniejsze są tipsy na paznokciach, niż mała istota wpatrzona w Ciebie jak w obrazek. I jej dobro.
Te, które „ogólnie nie cierpią dzieci„, bo mówienie o dziecku „bachor„, świadczy samo przez się …
Ale mimo wszystko są ekspertkami.
Od karmienia.
Od tego, jak i kiedy odpieluchować.
Od wychowania, w szeroko pojętym znaczeniu tego słowa.
Od snu, po jedzenie i naukę dobrych manierów.
Te, które, jeśli zostaną Mamami, dopiero się zdziwią …
Że teoria jedno, a praktyka drugie.
Że nie zawsze da się tak, jakby się chciało.
Bo macierzyństwo to nie schemat. U każdego taki sam.
Tutaj dwa dodać dwa nie daje czterech.
Macierzyństwo to życie. I to właśnie życie weryfikuje nas i nasze podejście do niego.

Tuż za nimi wypowiadały się inne Mamy. Te, które mają swoje dzieci, ale nie są matkami moich … widzisz różnicę?

Kiedy nie miałam dzieci, wydawało mi się, że o dzieciach wiem dużo.
Odkąd mam dzieci, wydaje mi się, że nie wiem o nich nic.
Czasem są dla mnie zagadką. Jedną wielką nieznajomą. Kimś, kogo nie ogarniam. Kogo nie rozumiem, choćbym chciała …
Moje własne, a co dopiero cudze …

Więc proszę. Nie masz dziecka? Zamilcz. Masz dziecko? Zajmij się swoim, a nie moim.

Nie jestem na Ciebie zła.
Pozwalam Ci przecież ze sobą rozmawiać. Lubię miłe dyskusje. Czasem nawet proszę Cię o opinię. Inny punkt widzenia może być naprawdę kreatywny. Ale błagam. Rób to w tonie, w jakim chciałabyś, by ktoś rozmawiał z Tobą. Pamiętaj. Karma wraca …

I oby do Ciebie i do mnie wróciła tylko ta, słodka jak miód.

 

 

 

  • Iwona Z.

    100% racji. Buziaki

  • Monika Flok

    Ogólnie zawsze Cię podziwiam i teraz też.Tak mówisz ale swoje przeżywasz.Wiem.....mam takie same myślenie.Jedno w tym wszystkim jest ważne-Twoje dzieci sa szczesliwe i Ty też.reszta to glupota......nie ma co kimś kto jest nie istotny przejmować sie.

  • Katarzyna Misiewicz

    Dokładnie tak jak piszesz 🙂 Moje dziecko moją sprawa, masz swoje to nim się zajmij 🙂

  • Agnieszka Leksa

    Rób swoje, jeśli tylko widzisz że to dobre dla Was. I nie przejmuj się, najgłośniej warczą ci, którzy mają najmniej do powiedzenia...