Sama nie wiem, co mam dziś zrobić… 
Co zrobię w nocy, kiedy będę chciała zobaczyć, czy jest przykryta…
Wejdę do pokoju, a jej nie będzie…

Dziś jest pierwsza noc, kiedy Wiktoria nocuje u dziadków…
Niby powinnam się cieszyć, mam przecież w domu Majkę i jest ciszej…
ale ja…
ja czuję pustkę…

Zaskoczyła mnie. 
Kiedy po powrocie z Warszawy, B. zabrał dziewczynki cieszyłam się, że będą się bawić, kiedy ja będę musiała pracować… 
A potem ten telefon…
I w jej głosie szczęście, że ona tego chce…
Poprosiła… niemal z łzami w oczach.
Zgodziłam się.

A teraz siedzę na kanapie i pisząc Ci te słowa zastanawiam się, czy ona już śpi…
Czy obudzi się w nocy?
A co jeśli będzie się bała?
Albo w nocy zapłacze za mamą?…

Wiem. Obudzi się rano wyspana…
Ale serce moje… serce Mamy jest tam razem z nią…

W nocy obudzę się i zatęsknię…
Obym tylko nie uroniła po cichu łzy…
bo takich nocy będzie więcej…