Uciec od opolskiego, zimowego smogu nad morze było najlepszą decyzją, którą podjęliśmy w ostatnim czasie. O zaletach takiego resetu nad Bałtykiem pisałam Tobie w TYM wpisie. Dziś pokażę Ci naszą miejscówkę, czyli najlepszy, rodzinny Hotel na Półwyspie Helskim.

nowe-22-8nowe-46

nowe-22-33

Hotel **** Spa & Family Dom Zdrojowy w Jastarni

To właśnie tutaj zatrzymaliśmy się na kilka dni w nadziei na odpoczynek i atrakcje dla dzieci. Zima to nie lato, dlatego chcieliśmy, o czym już Ci pisałam, aby hotel w którym się zatrzymamy miał wszystko to, czego potrzebują dzieci do dobrej zabawy. Koniecznie musiał być plac zabaw i basen. Ale jak się okazało to nie były jedyne atuty Domu Zdrojowego. Ale może zacznę od początku.

Jedzenie

Śniadania i obiadokolacje w formie bufetu szwedzkiego, były naprawdę pyszne. Wielki plus za gofry na początek dnia, bo każdy urlop nad morzem, zwłaszcza ten letni kojarzy mi się właśnie z pachnącymi goframi. No więc były. Świeżutkie, własnoręcznie przygotowane. Po prostu bomba. Zawsze kolejka do nich była długa, ale zdecydowanie opłacało się czekać. Bezbłędne w smaku, z owocami, bitą śmietaną i polewą – były rajem dla podniebienia. Obiady zróżnicowane do tego stopnia, że poza ziemniakami i frytkami, ani jednego dnia nie powtórzyło się menu. Posiłki mięsne i bezmięsne. Menu dla dzieci. Dla alergików sery owcze, pieczywo bezglutenowe, albo inny rodzaj mleka. Dla tamtejszej kuchni nie ma rzeczy niemożliwych. Coś pysznego!

nowe-22nowe-22-2nowe-22-3nowe-22-6nowe-22-5nowe-22-7nowe-43nowe-44

Na uwagę zasługuje Restauracja na Czwartym Piętrze. Już Ci o niej wspominałam, ale nie zaszkodzi jeszcze raz. Wszystko dopracowane pod każdym detalem, do tego stopnia, że gdybym mogła, to dla samego jedzenia przejechałabym pół Polski, by zjeść to, co tam jadłam – jeszcze raz.

nowe-22-20nowe-22-19nowe-22-38

Pokoje

W sumie od tego powinnam zacząć, ale sama wiesz – jedzenie to mój konik. Co do pokojów. Coraz częściej hotele rodzinne mają w swoim standardzie przydatne akcesoria dla dzieci. Były więc podkładki na toaletę, podnóżki i wanienka (z której początkowo nie chciałam skorzystać, ale okazała się wybawieniem, bo Maja przyzwyczajona do wanny, nie chciała wykąpać się pod prysznicem, a z wanienki wyjść nie chciała). Ogromnym zaskoczeniem okazał się … nawilżacz powietrza. Zimą w pokojach jest ciepło, a co za tym idzie powietrze jest trochę suche. A raczej mogłoby być suche, bo dzięki nawilżaczowi jest po prostu odpowiednie. Pokoje są czyściutki i regularnie sprzątane. W dodatku hotel posiada apartamenty z aneksem kuchennym, więc jeśli np. masz ogromną potrzebę przygotowywać np. własne posiłki ze względu na ścisłą dietę eliminacyjną, to tutaj masz taką możliwość. Super, no nie?

nowe-22-23nowe-22-24nowe-22-26nowe-22-28nowe-22-29

Atrakcje w Domu Zdrojowym

Tutaj muszę przyznać Dom Zdrojowy zaoferował nam naprawdę sporo. Nasz pobyt akurat zgrał się z feriami, dlatego mieliśmy naprawdę mnóstwo atrakcji. Codziennie od godziny 8 do godziny 20 odbywały się animacje, pod czujnym okiem Animatorek, nazywanych przez wszystkie dzieci „Ciociami” i Opiekunek. Niestety nie udało nam się z wszystkiego skorzystać, bo urlop z dziećmi też rządzi się swoimi prawami. Ale to co się udało, do dziś wspomina Młoda, znaczy się było the best. O części atrakcji wspominałam Tobie TUTAJ. Dodam tylko, że dużo się działo, nie tylko w hotelu, ale też na plaży. Na przykład ognisko nad morzem, połączone z pieczeniem kiełbasek i zawodami rodzinnymi. Gdy dodasz do tego fantastyczna pogodę … zresztą sama zobacz. Było świetnie! Przyznam, że pierwszy raz biwakowałam w ten sposób i chciałabym móc to powtórzyć …

nowe-22-14nowe-22-13nowe-22-17nowe-22-15nowe-22-18nowe-22-19nowe-22-21nowe-22-22

Co jeszcze? Warsztaty Origami i pieczenie ciasteczek do reszty pochłonęły Wiki, która była w siódmym niebie. Na nudę nie mogła narzekać i choć tempo było wielkie, każdego wieczora znajdowała jeszcze siły, by móc popływać z Tatą na basenie. Uwielbiam hotele, gdzie basen jest pod nosem, bo sama wiesz, że Wiki jest zakochana w tej formie sportu. Nie ma innej opcji, by na urlopie nie pływała. Po naszym wyjeździe doszłam z Bartkiem do wniosku, że najwyższa pora zapisać ją na regularne zajęcia w Opolu. Ponoć ma potencjał na pływaka, więc jeśli ma chęci, a ma, musimy to wykorzystać. Dodam tylko, że z pomocą dziewczyn na zawodach pływackich Wiki opanowała sztukę pływania na powierzchni, na pieska. Idąc na basen ani razu nie wzięła ze sobą rękawków, więc tego lata będziemy mieli co robić. Podejrzewam, że nad jezioro będzie nas ciągła codziennie.

nowe-25nowe-24nowe-27nowe-29nowe-22-9nowe-22-23nowe-22-10nowe-22-22nowe-22-29nowe-22-26nowe-22-28

Może zapytasz, czy poza feriami w Hotelu też coś się dzieje? Owszem. Co prawda takie animacje jakie były teraz odbywają się podczas ferii, świąt, wakacji i dłuższych dni wolnych, ale szykują się weekendy tematyczne, które mają być równie fajne. No i zbliża się lato … wiesz, że w tym czasie Hotel dysponuje swoją plażą? Na plaży są animatorki, które zajmują się dziećmi, w czasie, gdy Ty odpoczywasz. Niczym na zagranicznych wakacjach … Jest też obok plac zabaw i park linowy … no i te gofry 🙂 Bartek namawia mnie, a raczej ja jego, byśmy przyjechali tu koniecznie w lipcu. Ponoć jest na tej części plaży zazwyczaj mniejszy tłok niż np. we Władysławowie na plaży, gdzie jest śledź na śledziu, więc myślę, że właśnie tutaj zawitamy, dla naszego komfortu, choćby na trzy dni. Bo niestety więcej urlopu mieć nie będziemy … a szkoda.

nowe-22-30

A może do SPA?

Na koniec to co tygryski lubią najbardziej. Jako miłośniczka i fanka kosmetyki, nie mogłam nie sprawdzić, jak w Domu Zdrojowym masują. I co? Masują fantastycznie! Co prawda nie udało mi się zrobić żadnej fotki z zabiegu, ale pstryknęłam wnętrza, w których można się zrelaksować. Oj tak. Można się zrelaksować … Polecam!

nowe-41nowe-40nowe-39

Drogo, czy nie drogo? To pytanie zawsze zostawiam sobie na koniec. Zawsze za jakością idzie pewna cena. To wiem na pewno. Wiem też, że to co dla jednego będzie tanie, dla drugiego niekoniecznie. Ale będąc w Zdrojowym, 90 % spotkanych tam osób to były rodziny z dziećmi, więc śmiało mogę rzec, że to najlepszy hotel rodzinny na Półwyspie i jeśli marzy Ci się taki wyjazd, to śmiało blokuj termin – nie pożałujesz!

Więcej o atrakcjach dla dzieciaków w Domu Zdrojowym przeczytasz TUTAJ.

  • nowe-35nowe-36nowe-22-12nowe-32nowe-22-20nowe-22-15nowe-22-12nowe-22-43nowe-22-48