Doskonale pamiętam ile razy w ciągu swojego życia wyjęłam inne pranie od tego, które wrzucałam do środka! Jeszcze pół biedy jak z białej bluzki zrobiłam różową – bo przecież kobiety kochają róż, ale zabawnie było, kiedy raz Bartkowi uprałam biało – zielone spodenki na różowo. Róż w połączeniu z soczystą zielenią wyglądał… domyśl się, czy kiedykolwiek jeszcze je założył.

W zasadzie przeszłam chyba wszystkie możliwe „praniowe” wpadki. Wyciągałam pranie kurczące się z rozmiaru XL do XXXS, pranie kolorowe – o czym napisałam wyżej, pranie z niespodzianką (no wiesz – czarne ubrania opatulone chusteczkami higienicznymi) albo pranie, które w ogóle się nie doprało. Była plama? Jest nadal. Albo nie wyciągałam tego prania w ogóle, bo go nie było! Ot – znikające skarpetki. Znasz to?
Czasem nawet myślałam, że jestem niezbyt perfekcyjną Panią Domu, skoro nie potrafię zrobić czegoś tak prostego jak pranie!

Dlatego postanowiłam zebrać w całość najczęstsze błędy, które popełniamy robiąc w domu pranie ze wskazówką, co robić, żeby tych błędów unikać. Zapraszam!

13 błędów, które popełniamy robiąc pranie!

  1. Nie sortujmy prania. Przyznaję, że był taki czas, kiedy też tego nie robiłam. Albo robiłam to niezbyt dokładnie, dzieląc ubrania tylko na kolorowe i białe. A tymczasem warto nie tylko dzielić je ze względu na kolor, ale również na rodzaj tkaniny i temperaturę w jakiej należy je prać.
  2. Nie czytamy symboli na metce. To się nam zdarza najczęściej. Nie potrafimy czytać symboli na metkach, przez co zdarza nam się popełniać podstawowe błędy, chociażby takie, w jakiej temperaturze prać daną rzecz.
    Żeby jednak móc Wam to ułatwić, znalazłam grafikę, którą warto zapamiętać.
    Prawdą jest natomiast, że często zapominamy, co oznaczają dane symbole. Dlatego dla mnie wielkim ułatwieniem jest pralka, która w zasadzie myśli za mnie. Te, które zaglądają na mojego Instagrama wiedzą, że jakiś czas temu moja pralka się popsuła. Naprawiałam ją dwa razy, ale niestety za drugim razem już się nie udało. Po długim namyśle, zdecydowałam się na pralkę Electrolux Slime PerfectCare 600 w kolorze grafitowym.

Ta mała, zgrabna pralka ma tak wiele do zaoferowania, że nawet osoba nieznająca się na robieniu prania, będzie w stanie zrobić je tak, żeby wszystko było jak należy. Przede wszystkim ma wiele programów, które automatycznie dostosowują czas i temperaturę prania do rodzaju tkanin, które pierzemy. Mamy program do bawełny, bawełny ekologicznej, ubrań syntetycznych, sportowych, do wełny, jedwabiu oraz odzieży wierzchniej. Najkrótszy program ma 14 minut. Poza tym ciekawą opcja jest program do ubrań dziecięcych oraz program antyalergiczny z parą. A to wszystko w 38 cm głębokości przy ładowności aż do 6 kg prania! Z kolei klasa energetyczna A+++ sprawia, że moja pralka jest bardzo energooszczędna, za co kocham ją jeszcze bardziej jako samodzielna Mama.

  1. Wkładamy za dużo prania do pralki. Zdarza się upychać nam pranie, tylko dlatego, żeby szybciej się pozbyć ubrań z bieliźnianego kosza. A tymczasem pralka, która jest przeładowana obciąża bęben, a to z kolei skraca jej żywotność. W pralce Electrolux Slime PerfectCare 600, której szerszą specyfikację przeczytasz TUTAJ, na wyświetlaczu pojawia się informacja odnośnie tego ile prania można załadować do danego programu. To bardzo cenna wskazówka i bardzo pomaga mi w dbałości o to, by pralka służyła mi lata.
  2. Zapinamy guziki. To jeden z najczęstszych błędów podczas prania. Wkładając do prania koszulę zawsze rozpinaj guziki, gdyż zapięte mogą się oderwać.
  3. Niezasuwamy zamków błyskawicznych. Dla odmiany jeśli guziki rozpinamy, tak zamki zapinamy, gdyż niezapięte mogą poniszczyć inne ubrania, które znajdują się w praniu.
  4. Przesadzamy z ilością detergentów. Im więcej proszku do prania, tym ubrania wcale nie będą czystsze. Zbyt duża ilość proszku do prania powoduje wytworzenie dużej ilości piany, która osadza się na ubraniach razem z zebranym brudem. Efekt? Ubrania wcale nie są czystsze!
  5. Pierzemy w pralce kostiumy kąpielowe. Rzeczy takie jak kostiumy, stroje sportowe albo inne ubrania wykonane z tkaniny o nazwie spandeks nie pierzemy w pralce, lecz ręcznie w chłodnej wodzie. I tutaj przyznaję, że ja też popełniam ten błąd, choć o dziwo, gdy mi się zdarzało ostatnio wrzucić do Electroluxa kostiumy, nic się z nimi nie działo. Czy to dobra pralka czyi cuda?
  6. Płuczemy ręczniki w płynie do płukania. Tymczasem zastosowanie płynu do ręczników zmniejsza możliwości pochłaniania wody włókien z których składa się tkanina, przez co ręcznik po prostu słabiej wyciera.
  7. Nie odwracamy ubrań na lewą stron. Tymczasem pranie ubrań na lewej stronie, ogranicza wypłukiwanie barwnika, przez co ubrania nie tracą koloru. Poza tym piorąc na lewej stronie chronimy tkaniny przed mechaceniem i zniszczeniem. Chronimy też aplikacje i hafty.
  8. Dajemy pralce odpoczywać. Tutaj ciekawostka – pralka, która wykonuje cykle po sobie, zużywa jeszcze mniej energii i wcale nie szkodzi jej taka praca. Czyli po urlopie śmiało rób pranie jedno za drugim.
  9. Pierzemy skarpetki wrzucone luzem. Każda z nas z pewnością ma w swoim domu szafkę, a w niej skarpetki nie do pary. Ja od jakiegoś czasu piorę skarpetki w worku. Dzięki temu się nie gubią i nie brakuje mi żadnej.
  10. Nie dbamy o pralkę i o czystość w niej. Brud zbierający się za uszczelką przy drzwiczkach powinien być systematycznie wycierany miękką ściereczką. Drzwiczki po wypraniu prania, najlepiej uchylić. Poza tym ważne jest czyszczenie filtrów, bo to co się w nim znajduje (włosy, pieniądze, kamyczki itd.) może zadziwić niejednego.
  11. Stosujemy drogie detergenty. Tymczasem tańsze odpowiedniki są równie skuteczne, jak te drogie. Na przykład zamiast wydawać pieniądze na odkamieniacz do pralki, wystarczy przeprać cykl prania bez ubrań z dodatkiem octu. Prosty, ale skuteczny sposób.

 

13 najczęściej popełnianych błędów, choć wiem, że jest ich więcej. Pewnie niejedna z Was powiedziałaby, że czystość prania zależy od pralki. Zgadzam się. Mam porównanie. Po 7 latach użytkowania starej pralki, widzę różnicę, od kiedy mam w domu pralkę Electrolux Slime Perfect Care 600. Ubrania zdecydowanie są czystsze, dobrze wywirowane, a nawet nie tak pogniecione po wyschnięciu. I wiele z Was zachęcało mnie do pralko-suszarki, jednak ten pomysł, ze względu na małą łazienkę, u mnie musi poczekać na nowe mieszkanie. Ale Electrolux ma w swojej ofercie fantastyczne pralko-suszarki oraz suszarki i na pewno Ci, którzy mają ten wynalazek w domu, zgodzą się, że z czasem bez tego już nie można żyć. Mam nadzieję, że na nowym mieszkaniu się przekonam.

A tymczasem uciekam włączyć pranie, bo choć minęła 20, pralka jest tak cicha, że nawet nie słychać, że chodzi. I to przy małych dzieciach zdecydowanie jej najlepsza zaleta.

Wpis powstał ze współpracy z marką Electrolux.