Właśnie siedzę wygodnie na kanapie i zastanawiam się, czy iść już spać, czy może jeszcze obejrzeć sobie Tv. Dziewczynki słodko chrapią, B. w pracy, a ja objedzona pierwszym własnoręcznie zrobionym sushi (omniam, mniam…) mrużę już oczy ze zmęczenia. 
Dzień jak co dzień, z tą różnicą, że za pół godziny będę mieć rocznikowo 33 lata. Kawał życia za mną. 

W zasadzie nie miałam w planach pisać Wam nic nowego, myśląc, że i tak nikt z Was tego nie przeczyta. A potem pomyślałam, że może jest ktoś, kto robi to samo co ja. Siedzi w domu, przegląda internet i przerzuca kanały w Tv. 

Więc piszę do Ciebie!

Krótko i na temat. 

Przypomniałam sobie właśnie jak 4 lata temu pijany mężczyzna wjechał 1 stycznia w rodzinę idącą na spacer. Co rok o tym myślę. I co rok robię to samo. 1 stycznia unikam jak ognia chodników, pasów i przejść dla pieszych. Wiem, że takie rzeczy mogą się zdarzyć zawsze. 365 dni w roku. Czas i przypadek. Ale mając w świadomości, jak wiele osób wsiądzie jutro za kółko mając promile we krwi, wbrew innym, na przekór wszystkiemu… boję się…

Dlatego proszę. 
Jeśli zobaczysz kogoś, kto chce prowadzić, a jest zwyczajnie niewyraźny – zainterweniuj! Krzycz i tup nogami!… Choćby Cię mieli za wariata!
A jutro po prostu uważaj… wybierz spacer po parku, z dala od pędzących aut…

Niechaj pierwszy poniedziałek w nowym roku będzie dla nas wszystkich fajnym dniem.

Do usłyszenia!

Ahoj!

Ps. Edit. 33 lata mam za 10 minut! 😛

 

  • Magdalena Sz L

    Niech cały 2018 będzie fajnym rokiem