Zdarzyło Ci się, że ktoś źle Cię kiedyś ocenił? Twoje zamiary, a nawet odczucia? Kiedy mówił Ci A, podczas gdy Ty, w tym jednym momencie czułaś B i dobrze wiesz, że Twoja racja jest Twoją racją… Przecież nikt nie mieszka w Twojej głowie. Ani nawet nie zna Twojego serca…

To boli. 

Wiem. 

Kilka dni temu jedna z Was napisała mi w prywatnej wiadomości takie oto słowa: 
sama nie wiem jak mam przekonać do siebie swoją teściową…

Nie przekonasz Kochana. Jeśli ktoś uparcie twierdzi, że wie inaczej od Ciebie, mimo, że nie jest Tobą, nie przekonasz.
Jeśli ktoś nie znajduje czasu i nie chce tak naprawdę i szczerze, posłuchać co do niego mówisz, nie przekonasz. 
Choćbyś pokazała, że jesteś najlepszą Mamą w okolicy, choćbyś padła na kolana, na siłę nie przekonasz…

Ale uwierz, że czasem warto wysilić się jeszcze raz.
I jeszcze raz… i kolejny…
Może w końcu się uda?

A jak Ty przekonałabyś swoją teściową do siebie? Masz jakiś tajemniczy sposób?