W ostatnim czasie miałam kilka razy taką oto sytuację. Stoję sobie w kolejce do kasy w Lidlu i zacieram ręce, bo w końcu będę mogła napić się piwa u siostry. Ona zajmuje się dziećmi, a ja mam relax…
A tu nagle, miła Pani Kasjerka mówi „Dowód osobisty poproszę„. Tysiąc myśli na sekundę. Dowód? Gdzie jest mój dowód? A w ogóle po co komu dowód, jak 18 lat miałam… 15 lat temu. Dowodu brak. Tłumaczę Pani, że mam dwójkę dzieci, że 18 lat to było dawno i nieprawda i pewnie w ogóle jesteśmy z tego samego rocznika. Bez skutku. Nie ma dowodu? Nie ma alkoholu. Dziękuję. Do widzenia.

Ilekroć sie tak zdarzyło, a zdarzyło kilka razy… trafiało mnie. A potem uświadamiałam sobie, że to mega komplement, kiedy ktoś żąda ode mnie potwierdzenia wieku, bo to oznacza, że na swoje 33 lata nie wyglądam, więc mogę czuć się dumna.

Wy też pytacie mnie czasami, w czym tkwi sekret mojego młodego wyglądu. Oczywiście nie, żebym uważała, że każdy tak uważa, bo pewnie mnóstwo osób powie mi, że w zasadzie wyglądam na 40, ale… dla tych co tak myślą, dziś mam odpowiedź na TO pytanie – jak Ty to robisz?

Jak ja to robię, że wyglądam ok?

  1. Nie maluję się zbyt mocno. Makijaż zawsze dodaje wieku. Zwłaszcza pomalowane oczy i usta. Dlatego na co dzień stawiam na bardzo dyskretny makijaż. Delikatny podkład, rzęsy, róż. Usta najczęściej maluję błyszczykiem, a pomadki zostawiam na wyjątkowe okazje.
  2. Piję dużo wody i ziołowych herbat. Woda to u mnie must have. Do tego ulubiona melisa, mięta i pokrzywa. Oraz czystek. Właśnie. O zaletach czystka przeczytacie TUTAJ. Świetny dla dzieci, więc warto włączyć go do codziennej diety.
  3. Sumplementuję Wit C i Wit D. Witaminę D używam cały rok. Witamina D wpływa bowiem na cykl biologiczny naskórka i tym samym pozytywnie wpływa na kondycję skóry, która robi się bardziej jędrna i rozświetlona. Tak więc Kochane, nie zapominajmy o Wit D dla całej rodziny.
  4. Wysypiam się. Choć często pracuję po nocy, staram się o minimum 6 h snu dziennie. Czasem robię sobie wolny wieczór i jeśli czuję, że mam taką potrzebę, śpię nawet 10 godzin bez wyrzutów sumienia.
  5. Nie stosuję używek. Nigdy nie paliłam, a alkohol piję sporadycznie.
  6. Codziennie piję świeże soki. 
  7. Uprawiam sport. Poza opieką nad dziewczynkami, biegam. Cieszę się, że teraz będę miała więcej czasu, by popracować nad swoją kondycją.
  8. Zawsze dbam o odpowiednią pielęgnację. Raz na jakiś czas odwiedzam kosmetyczkę. Nigdy w 100 % nie przywiązuje się do jednego kosmetyku i bardzo lubię zmieniać je co jakiś czas. Sprzyja mi w tym praca, ponieważ dostaję wiele propozycji przetestowania kosmetyków na sobie lub dziewczynkach. Niektóre są godne polecenia, ale bywa też tak, że nie pokazuję czegoś, bo to się totalnie u mnie nie sprawdziło, więc nie polecę czegoś, czego sama bym nie użyła. Aktualnie od ponad miesiąca w mojej codziennej pielęgnacji używam polskich kosmetyków KOI. I jeżeli osoby postronne zauważają, że moja cera nabrała jeszcze większego blasku, to powiem Wam, że wierzę, że to zasługa właśnie kosmetyków których używam. Do tej pory nie miałam aż tak kompleksowej pielęgnacji w kilku krokach. Choć wiedziałam, że powinnam używać toniku (przywraca równowagę i odpowiednie pH skóry) rzadko kiedy go stosowałam. Krem pod oczy też nigdy nie był moim sprzymierzeńcem. A teraz moja codzienna pielęgnacja z KOI Cosmetics wygląda tak:
  • Olejkiem do mycia twarzy, delikatnie zmywam makijaż, wykonując dodatkowo masaż palcami. Olejek ten doskonale zmywa makijaż oraz wszystkie zanieczyszczenia. Zawiera olej z awokado oraz olej z drzewa sandałowego, a przy zmywaniu twarzy olejkiem, nie trzeba używać wody, zgodnie z regułą OCM – tłuszcz zmywa tłuszcz. Próbowałaś kiedyś tej metody?
  • Tonizuję skórę Tonikiem z nanozłotem. Ten etap pielęgnacji jest bardzo istotny, ponieważ zapewnia lepsze wchłanianie kosmetyków, których używam w dalszej kolejności. Toniku można też używać jako mgiełki odświeżającej w ciągu dnia.
  • Eliksir nawilżający lub dwufazowe serum. Od razu zaznaczę, że serum jest świetne. To zdecydowanie mój ulubiony kosmetyk, którego używam rano i wieczorem. Użyte rano, pomimo warstwy olejowej nie daje efektu świecącej się buzi. Doskonale się wchłania i nadaje się nawet do cery mieszanej czy tłustej, co potwierdzi moja siostra, która też używa tych samych kosmetyków
  • Krem pod oczy i na powieki, wygładza moje drobne zmarszczki i zmniejsza cienie pod oczami Jest hipoalergiczny, co jest dla mnie szalenie ważne, bo nie pieką mnie oczy i nie łzawią, po użyciu go.
  • Krem do twarzy. Mam trzy rodzaje i używam w zależności od potrzeb. Rano najczęściej krem nawilżający, który idealnie nadaje się pod makijaż, a na wieczór odbudowujący lub regenerujący na zmianę. Skóra po 30 roku życia zasługuje na to, by ją chronić i wzmacniać i robić to w sposób kompleksowy. I ja widzę tego efekty…

Firma KOI jest prowadzona przez Mamę i Córkę, które całe serce oddały temu, by zadbać o piękno polskich kobiet. We wschodnich językach KOI oznacza miłość i powiem Wam, że na każdym etapie kontaktu z tymi kobietami, czuć właśnie tak pozytywne uczucia i wibracje. Jeszcze słowo o kosmetykach… Prócz tego, że są bogate w maksymalnie stężone składniki aktywne, substancje użyte do ich produkcji są naturalne i niemodyfikowane. Naprawdę świetne produkty, z którymi warto się zaprzyjaźnić. KOI posiada też game produktów dla mężczyzn, a prócz produktów do codziennego użytku, możesz znaleźć też produkty w wersji mini, praktyczne w podróży.

9. Myślę pozytywnie. To najważniejszy punkt, który sprawia, że dobrze wyglądam i tak samo się czuję. Pomimo przeciwności, myślę pozytywnie. Nie załamuję rąk, bo wiem, na co w życiu nie mam wpływu, a co zależy ode mnie. Przede wszystkim moje zdrowie i samopoczucie. Nikt inny nie sprawi, że będzie dobrze, jak ja sama…
I tą ideą żyję każdego dnia!

Jeśli czujesz, że Ty też możesz wyglądać jeszcze lepiej, skorzystaj z moich rad. Wprowadź co, czego nie robisz i każdego dnia odczuj na sobie moc zmian, które mogą zagościć w Twoim życiu tak małym kosztem…