Mężczyzna musi po pracy odpocząć i tyle” – powiesz… Nie ma mowy, by wyglądało to inaczej. Męska praca jest bardzo wymagająca. Absorbuje nie tylko ciało, ale też umysł. Powoduje, że Ty jako mężczyzna, głowa domu odczuwasz silną potrzebę resetu. Musisz zrobić coś, co sprawi, że zniknie napięcie, które towarzyszyło Ci przez ostatnie kilka godzin. A tym czymś jest zazwyczaj… kufel dobrego piwa, mecz ulubionej drużyny sportowej, albo 15 minutowy sen. Są osobniki, których relaksuje czytanie dobrej książki, albo gra na iBOX-ie. Ostatecznie dobrym wyjściem jest też wypad z kumplem na miasto. Wystarczy zastosować cokolwiek z wyżej wymienionej listy, a jesteś jak nowonarodzony. Szkoda tylko, że kiedy stwierdzasz, że całkowicie odpocząłeś, zegar pokazuje porę, kiedy wypadałoby iść spać… O tak. Długi, niczym nie zakłócony sen, jest kropką na „i„, a jeszcze rozpoczęty sypialnianym resetem z ukochaną… bajka! Jeśli to wszystko przebiegnie po Twojej myśli, kolejny dzień rozpoczniesz z uśmiechem na ustach, tak dużym, jakbyś co najmniej wygrał miliony.

A tymczasem w domu czeka na Ciebie żona. Albo wróciła z pracy szybciej niż Ty, albo w ogóle do niej nie poszła. Ta druga ma zdecydowanie bardziej przekichane, bo z góry ma na sobie łatkę: „niepracującej„. Ta pierwsza natomiast też nie ma lekko, bo dla Ciebie, damska praca zawsze będzie „lżejsza i przyjemniejsza„. Bo czy serio można porównać pracę, w której bicepsy i tricepsy grają główne skrzypce, do tej, w której jedynym „must have” jest używanie własnego mózgu? Ej! Praca w biurze, gdzie kawa leniwie leży na stole, a jej właścicielka delektuje się każdym łykiem, pomiędzy wciśnięciem „enter„, a „delete„, jest pryszczem w porównaniu z pracą, gdzie kawa pita jest na rusztowaniu 8 – piętrowego budynku, w dodatku z papierowego kubeczka. Prawda?…

A tymczasem w domu czeka na Ciebie żona… Czeka i oczekuje. Albo stawia jakieś wymagania. Może o coś prosi, albo co gorsza, wolałaby, abyś sam się domyślił? Czy to naprawdę mieści się w głowie, by od mężczyzny wymagać czegokolwiek w momencie, kiedy on potrzebuje odpoczynku? Przecież to tylko 15 minut. Co z tego, że robi się z nich godzina, czy dwie. Szczęśliwi czasu nie liczą…

No więc to się w głowie nie mieści. Przynajmniej w Twojej głowie. Bo w damskiej to wygląda zupełnie inaczej…

I nie, żebym tego wypoczynku Tobie odmawiała, bo wierzę, że naprawdę jesteś zmęczony. Ale…

Ale?

Odpoczynek należy się KAŻDEMU. Bez wyjątku. Matkom pracującym na etacie i tym pracującym w domu też. Bo one nie mają ukrytych mocy. Nie ładują się na stojąco, ani nie mają wymiennych baterii. Mimo, że piszą, że mają MOC, to tak naprawdę niczym nie różnią się od mężczyzn. Mają dwie nogi i dwie ręce. Żadna dodatkowa im nie urosła, przez co nie potrafią gotując obiad, wywieszać prania, a lecąc ze śmieciami – czytać w trakcie dziecku bajkę. To jest NIE-WY-KO-NAL-NE. By można było zrobić drugie, trzeba zrobić pierwsze, a samo z się, nic się nie zrobi. Nawet jak ma się zmywarkę, to by wyjąć czyste gary, trzeba je tam najpierw włożyć. I poświęcić na to czas…

Kobieta ma też tylko jedno zdrowie. I życie też. Tak samo jak mężczyzna. I doprawdy w tym życiu, w celu zachowania tego zdrowia, odpoczynek to to, czego czasem pragnie namiętnie… bardziej niż nocy spędzonej w Twoich ramionach. A przynajmniej najpierw odpoczynek, a potem relax inaczej. Bo tak ze zmęczeniem w tle, to ciężko o „ochy” i „achy” z fajerwerkami w tle. Niestety.

I nie potrzeba całego dnia wolnego. Czasem tylko 15 minut. Na drugą kawę wypitą bez pośpiechu. Albo na toaletę, bez wiecznego pukania w drzwi, lub co gorsza pary oczu patrzących w nią i zastanawiających się, co kryje się pod dźwiękiem „plum„. I fajnie by było, gdyby z tych 15 minut, zrobiła się czasem godzina, czy dwie. Raz na tydzień chociażby. By mieć czas na dobrą książkę, czy grę w iBOX’a. Albo na wypad z koleżanką ..

Bo gdy wracasz z pracy to musisz odpocząć. Jasne.

Ale Twoja żona zrozumie to tylko wtedy, gdy sama będzie zrozumiana.

Jeśli pozwolisz jej odpocząć w ciągu dnia, dzieląc z nią obowiązkami po równo, nie będzie musiała myśleć o tym, jak ogarnąć pranie po nocy. On też lubi relax. Ona też lubi się do Ciebie przytulić pod kołdrą. Ale, żeby i Tobie i jej było fajnie, w głowie musi być luz. I tylko Ty możesz jej w tym luzie pomóc. To co? Rozumiesz?