Chyba nie ma ani jednej z nas, której dziecko choć raz w życiu nie byłoby chore. Katar, kaszel, gorączka, a nawet antybiotyk to nie są żadne wyjątkowe sytuacje. Są wpisane w dzieciństwo każdego z nas. Kiedy ostatnio zajrzałam do swojej książeczki zdrowia, uszy mi opadły, że chorowałam tak często. Niby nie chodziłam do przedszkola, a jednak. Dziecko swoje odchorować musi.

Dziewczynki też nie są wyjątkowe. Kiedy Wiki była mniejsza, dwukrotnie lądowaliśmy w szpitalu z powodu rotawirusów. Była i angina i zapalenie ucha, infekcje i wysypki. Maja miała 2 razy zapalenie płuc i kilka razy chore oskrzela.
Ile nocy nie przespałam zbijając im gorączkę, wiem tylko ja…
Ile razy wstawałam, bo płakały, że boli i trzeba przytulić, ponosić lub położyć się obok, wiem tylko ja…
Taka nasza rola. Rola Mam. To trzeba po prostu przejść.

Wiele razy, kiedy dziewczynki chorowały, zastanawiałam się jednak, czy oby na pewno wszystko robię dobrze. Czy nie popełniam gdzieś błędu? Gdybałam, czy mam możliwość wpływać na to, by szybciej dochodziły do siebie, czy to czysta ruletka. Raz kilka dni, raz tydzień, a raz trzy…
I powiem Ci, że udało mi się wypracować pewne zasady, które – o ile się ich trzymam – sprawiają, że czas choroby, choć zawsze trudny dla całej rodziny, jest poniekąd całkiem znośny. Mam nadzieję, że ich znajomość pomoże również Wam lżej przechodzić te kryzysy, zwłaszcza przy tak niesprzyjającej pogodzie jaką mamy teraz.

Masz w domu chore dziecko? Pamiętaj o tych zasadach.

        1. Dbaj o zbilansowaną dietę, ale nie walcz o każdy kęs. Na czas choroby zapomnij o tym, że dziecko MUSI jeść. Co prawda warto zadbać o to, by jadło zdrowo, natomiast jeśli nie dopisuje mu apetyt, nie zmuszaj go do jedzenia. Kiedy minie choroba, apetyt wróci. Tego nie musisz się bać.
        2. Najważniejsze jest nawodnienie. Nawet jeżeli dziewczynki nie chcą jeść, zawsze dbam o to, by dużo piły. Stawiam na ciepłą wodę z odrobiną miodu i cytryny oraz herbatki z naturalnymi sokami. Malinowy, z lipy, z czarnego bzu to nasze ulubione. Wyciskam też świeże soki. Ananasowy w sezonie zimowym często gości na naszym stole. I pomaga nam walczyć z przeziębieniem.
        3. Zadbaj o odpowiedni klimat w mieszkaniu. Najważniejsza zasada, którą zawsze się kieruję to „nie przegrzewać”. Lubię wietrzyć mieszkanie, a kiedy dziewczynki chorują robię to jeszcze częściej. Dbam by temperatura w naszym mieszkaniu nie przekraczała 20 stopni, bo właśnie przy takiej lepiej się funkcjonuje w dzień i w nocy. Suche powietrze wysusza śluzówkę, dlatego oczyszczacz i nawilżacz powietrza bywają podczas choroby niezastąpione.
        4. Nie rezygnuj ze spacerów, gdy doskwiera Wam TYLKO katar czy kaszel. Wiele razy dostałam na pozór złotą radę: „Chorują? Zostań w domu i je przelecz”. Kiedyś zapytałam dobrego pediatrę, czy to naprawdę jest sposób. Odpowiedział coś zupełnie innego. Powiedział, że jeśli dziecko nie ma gorączki, spacery są wręcz wskazane. Pamiętam o tym zawsze i nie rezygnuję z minimalnej aktywności bez konkretnego powodu.
        5. Macie antybiotyk? Nie zapomnij o synbiotyku. Nie zawsze o tym wiedziałam. Nie zawsze lekarz mi o tym przypominał. Ale odkąd raz Maja nabawiła się pleśniawek, zawsze stosuję ten suplement diety. Dlaczego? To proste? Znasz powiedzenie : „Zdrowie zaczyna się w jelitach?”. By cały organizm sprawnie funkcjonował, w naszych jelitach muszą znajdować się tzw dobre bakterie. Przyjmowany antybiotyk zabija te złe, ale również te, które są nam potrzebne. Musimy więc je uzupełnić. A najprościej to zrobić, stosując synbiotyk. Synbiotyk to połączenie probiotyku z prebiotykiem, czyli zdrowych bakterii oraz składnika odżywczego, który stanowi cenne źródło energii potrzebnej do rozwoju bakterii oraz zapewnia im odpowiednie warunki do namnażania się i wysokiej aktywności. Jednym z najbardziej znanych na rynku jest Multilac. Sama stosowałam go wiele razy, a od jakiegoś czasu podaję go dziewczynkom, zwłaszcza podczas kuracji antybiotykiem i po chorobie, ale też na co dzień w okresie zimowym, czyli wtedy, kiedy dzieci są najbardziej podatne na infekcje. Krople Multilac Baby zawierają najlepiej przebadany szczep bakterii LGG, dzięki czemu jego stosowanie jest bezpieczne. Ponadto jego forma podawania w kropelkach (raz dziennie po 6 kropli) jest bardzo wygodnym rozwiązaniem, a to, że nie musi być przechowywany w lodówce jest korzystne, bo tak naprawdę można zabrać go ze sobą wszędzie, bez obawy, że trzeba będzie szukać mu przechowywalni. A to co dla mnie najważniejsze to to, że dziewczynki nie grymaszą, kiedy im go podaję. Multilac Baby ma neutralny smak i przyjemny zapach. I choć najczęściej podaję go w formie rozcieńczonej, to gdy trzeba podać go na łyżeczce podczas podróży, nie ma z ich strony protestu.
          Zresztą zobacz proszę materiał, który dla Ciebie przygotowałam. Mam nadzieję, że uświadomi Ci on, jak ważne jest, by tej zasady nigdy nie pomijać. Dziewczynki są tu tak słodkie, że mam ochotę je schrupać 😊

6. Pozwól na odpoczynek. Co robisz, kiedy jesteś przeziębiona? Ok. Pewnie powiesz, że to samo co zawsze. Zgoda. Inaczej. Na co miałabyś ochotę, kiedy jesteś przeziębiona? Ja zawsze wtedy marzę o kocu, kubku dobrej herbaty i dobrym filmie. Kiedy zatem Twoje dziecko ma ochotę pooglądać bajki – pozwól mu. U nas w domu to jest ten czas, kiedy to dzieci decydują, co chcą robić. A my ich słuchamy.
7. Udowodniono naukowo, że tulenie podczas choroby korzystanie wpływa na jej przebieg. Tul zatem do utraty tchu. Co prawda istnieje ryzyko, że za kilka dni sama wylądujesz z gorączką w łóżku, ale pomyśl, że wtedy i Ciebie będą tulić. Warto? Zdecydowania tak!

Pamiętanie o tych 7 zasadach jest bardzo pomocne podczas choroby dziecka. Wiadomo, że nikt z nas nie lubi, kiedy jego dzieci chorują. One same, choć mogą sobie wtedy pozwalać na więcej, nie lubią siedzieć bezczynnie. I choć powrót do dawnej energii nie zabiera dzieciom zbyt dużej ilości czasu, to jednak zawsze można sprawić, by stało się to jeszcze szybciej.
I tego Wam i sobie oraz swoim dzieciom życzę. Zdrowia przede wszystkim.

Bo gdy jest zdrowie, wtedy wszystko wraca do normy…

Do podzielenia się z Wami moimi sposobami na przetrwanie infekcji u dziecka, zaprosił mnie Multilac.