Gdy byłam mała marzyłam o tym by mieć piaskownicę. Swoją własną. Dużą i kwadratową. Czas leciał a marzenie się oddalało. Gdy całą rodziną wprowadziliśmy się do naszego własnego domu, było już za późno. Byłam zbyt dużą dziewczynką, by budować babki z piasku. Ale powiadają, że czego się nie miało w dzieciństwie chciałoby się to mieć dla swoich dzieci. Może coś w tym jest?

Dalej marzę. Tym razem dla nich. Marzę by miały piaskownicę na naszym własnym podwórku, obok biegający pies. Każdego ranka bosymi stopami chodziłyby po porannej rosie, śniadania w lecie jadłyby w towarzystwie budzącego się słońca, by po chwili rozpocząć dzień i skończyć go biegając po ogrodzie … Ja wiem, że niektórzy nie chcieliby mieć domku, bo w bloku – owszem – wygodnie. Za Ciebie odśnieżą, posprzątają, zawsze ciepło, ale … No właśnie tak myślałam, gdy byliśmy sami. A teraz mamy dzieci i kurcze brakuje mi tego domku. Cieszę się tym co mam, ale ten nasz mały domek byłby wisienką na naszym życiowym torcie. A ponieważ marzenia trzeba spełniać, więc małymi krokami przybliżamy się do ich realizacji. Kto wie, może za rok, może za dwa …

Tymczasem jesteśmy tu i teraz. Mieszkamy w bloku, gdzie do najbliższego placu zabaw musimy się natrudzić. O ile rodzinny spacer jest czystą przyjemnością, o tyle gdy zostaję z dziećmi sama a roboty po pachy, czasem najzwyczajniej w świecie się nie chce. Z pomocą przychodzi nam … BALKON . Latem nie znajdziesz na nim miejscówki dla mnie od trzech lat, bo w całości był dla Wiki a tego lata będzie dla nich. To tu w upały kąpała się Wiki w małym baseniku, to tu zrobiłam jej małą piaskownicę. Jeśli się chce to się da. Ale bywa tak, że za oknem zimno i wyjść się nie chce i z pomocą przyszedł nam tym razem nie balkon a … piasek kinetyczny. Póki co kupny, bo prawdę mówiąc nie wiedziałam, że tak łatwo można zrobić go w domu. Jeśli jednak masz odrobinę chęci zróbcie go razem z dzieckiem. Frajda nieziemska. Czy warto?

piasek006

Warto. Podstawową jego zaletą jest to, że nie brudzi. Poza tym łatwo można go pozbierać, bo super się ze sobą łączy. Przypomina prawdziwy piasek i wychodzą z niego świetne babki. Nam towarzyszył całą zimę i o ile wraz z nastaniem wiosny, na balkonie zagości mała drewniana piaskownica (może chcesz wpis o aranżacji balkonu?), o tyle zawsze mam go pod ręką, gdy Wiki mówi „nudzi mi się Mamuś„. Wtedy faktycznie mam czas na … ciepłą kawę. Poniżej znajdziesz przepis na piasek kinetyczny DIY, jeśli zdążę go wypróbować przed Tobą, dam znać jak wyszło, jeśli zrobisz to prędzej – koniecznie mi napisz. Ale jeśli zechcesz sprezentować dziecku takie cudo, taki piasek znajdziesz np. w Zabawkarnii – PIASEK KINETYCZNY, gdzie do końca marca masz zniżkę 10 % na hasło „mamalife”

Piasek kinetyczny ( z tej strony -> KLIK )

  • 6 filiżanek piasku oczyszczonego 
  • 1 i 1/2 szklanki maki kukurydzianej
  • 2 łyżeczki płynu do mycia naczyń
  • 3/4 szklanki wody

Piasek i mąkę łączymy razem. Płyn do mycia naczyń łączymy z wodą. Następnie dodajemy jedno do drugiego i mieszamy. W trakcie możesz dodać więcej wody, gdyby konsystencja była za sucha. Dodanie płynu do mycia naczyń trakcie zabawy może „ożywić” ponownie nasz piasek. 

piasek004piasek002piasek010piasek009piasek008piasek007piasek005