Muszę Wam się do czegoś przyznać. Po ponad dwóch latach bycia całkiem wege, zaczęłam podjadać mięso. Mało, bo mało, ale jednak. Wszystko dlatego, że Bartek wrócił do tego stylu jedzenia, a gotowanie na milion garnków nie bardzo mi się uśmiechało. Uległam. Ale wiesz, co? Nie jestem zadowolona z tej zmiany. Ktoś, kto kiedykolwiek zrezygnował z produktów pochodzenia zwierzęcego, dobrze wie, jak bardzo poprawia się w tym czasie wszystko – od zdrowia, po samopoczucie. Co prawda, trzeba się trochę pogłówkować, bo najprościej jest zjeść mięso na obiad, ale … opłaca się! Tak bardzo zmienia się wtedy poczucie smaku. Tak wiele rzeczy uczysz się jeść na nowo i odkrywasz, że są tak pyszne, że brak słów, by to opisać. Dlatego wspólnie z Bartkiem postanowiliśmy właśnie wczoraj, że chcemy ograniczyć mięso. W zasadzie ja chcę z niego całkowicie zrezygnować.  Pozostaną tylko jajka, bo akurat lubię … no lubię na miękko zjeść z solą … poezja.

Ale do rzeczy. Wczorajszy dzień zaczęliśmy mleczkiem pszczelim, łyżką oleju konopnego i szklanką świeżo wyciśniętego soku. To było nasze śniadanie, bo załatwienie kilku spraw na mieście na szybko nie pozwoliło nam celebrować rannego posiłku. Natomiast już o 12.00 jedliśmy obiad, czyli makaron z ciecierzycy oraz sos warzywny, o którym pisałam Ci TUTAJ. Dorzuciliśmy jeszcze gotowany brokuł. Po południu zjedliśmy mango, a na wieczór naszykowałam nam pyszną niespodziankę. Marchewkowo – jaglanego hamburgera na bułkach własnej produkcji. Całość zajęła mi 1,5 godziny, choć stania przy garnkach było znacznie mniej. Wiki spróbowała, choć stwierdziła, że to nie jej smak, natomiast Maja zjadła całego burgera, prócz bułki i byłam w ciężkim szoku, że z każdym kęsem prosiła o jeszcze.

Ten burger będzie świetną kolacją, ale równie dobrze pysznym obiadem i dlatego zachęcam Cię do jego zrobienia, bo naprawdę nie pożałujesz.

Marchewko – jaglane hamburgery

nowe-22-9

Zaczęłam od ugotowania szklanki kaszy jaglanej. Gdy kasza się prażyła naszykowałam ciasto na bułki (6 sztuk)

Bułki do hamburgerów

  • 500 g mąki (u mnie orkiszowa)
  • 15 dag drożdży
  • 250 ml letniego mleka (u mnie orkiszowe z Rosmanna)
  • 1 jajko
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli

Wszystkie składniki umieść w mikserze i wyrób ciasto, albo porządnie zagnieć je ręką. Włóż do miski, przykryj i odstaw na 30 minut. W tym czasie przygotuj burgery:

Burgery

  • 350 g kaszy jaglanej
  • 2 marchewki
  • 1 cebula
  • pół pęczka szczypiorku
  • 1 łyżeczka papryki słodkiej
  • szczypta chilli
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 4 łyżki płatków owsianych
  • ½ szklanki bułki tartej
  • sól i pieprz do smaku

Marchewkę zetrzyj na najmniejszych oczkach. Cebulę i szczypiorek posiekaj. Dodaj połowę kaszy i zblenduj. Następnie dodaj resztę kaszy i przyprawy. Formuj kotlety (u mnie 8 sztuk) i układaj na blaszce wyłożonej papierem. Piecz w 200 stopniach przez 30 minut (u mnie 20 minut bez termoobiegu góra – dół, a potem 10 minut z termoobiegiem). Gdy kotlety się pieką, zajmij się ponownie bułkami.

Włóż blachę papierem i uformuj bułki. Każdą posmaruj mlekiem i posyp np. sezamem lub czarnuszką. Odstaw do ponownego wyrośnięcia. Gdy kotlety będą gotowe, obniż temperaturę w piekarniku i wstaw bułki. Piecz je 15 minut w 170 stopniach, bez termoobiegu, góra – dół. Wystudź.

Przygotuj nadzienie do burgerów. Sos chrzanowy (majonez i chrzan), pokrojone pomidory i ogórki konserwowe, sałata i ketchup. Gdy bułki i burgery ostygną przygotuj pyszne jedzonko i zbieraj oklaski i salwy zachwytu domowników!

Mówię Ci – są bombowe!


nowe-25nowe-26