Pomysł na ten wpis zaświtał mi w głowie przedwczoraj, kiedy będąc na spacerze zatrzymaliśmy się na opolskim rynku przed Wytwórnią Pączków. To nowe miejsce na kulinarnej mapie Opola, bo ma zaledwie kilkanaście dni.
Dziś po obiedzie, udaliśmy się jeszcze raz na rynek, a kolejka po pączki wcale nas nie zniechęciła. Wręcz przeciwnie. Byłam pewna, że oczekiwanie 10-15 minut jest tego warte!

Lubimy pączki. Pod każdą postacią. Ostatnio specjalnie będąc w Warszawie szukaliśmy dobrych miejscówek, by móc zjeść pyszne pączki z nadzieniem z róży. Pączek z różą i lukrem to nasz ulubiony. Pączki z sieciówek na tle tych prawdziwych, z oryginalną recepturą, wypadają lipnie. Dlatego Wytwórnia Pączków w Opolu ucieszyła nas po stokroć. Deser za parę złotych to jest TO.

Mocno kibicuję temu miejscu, bo mam wrażenie, że jeśli wszystko pójdzie z ich planem, po pączki będą się zjeżdżać z całej Opolszczyzny. A może nawet z całej Polski? Jedno jest pewne. Będąc w Opolu musisz ich spróbować.

Ja lepszych w życiu nie jadłam!