Kilka razy w życiu widziałam, jak Wiki ma mokre oczy. Na przykład na bajce o byczku Fernando. Pytam ją: „Kochanie, Ty płaczesz?„, a Ona niby mówi, że „no coś Ty Mamo„, ale widzę, że oczy są szkliste i że to po prostu łzy wzruszenia.
Wiki jest bardzo wrażliwą dziewczynką. Uwielbia ludzi, bardzo często mówi o swoich emocjach, o tym, że mnie i Majkę kocha. Jak ktoś sprawi jej przykrość, nierzadko bierze to zbytnio do siebie. Widzę w niej malutką Żanetkę… Uwielbia zwierzęta i naturę. Dostrzega radość w rzeczach, na które dorośli nie zwracają uwagi…

Na tą książkę czekałam długo. Często zaglądam na nowości od Wydawnictwa Znak i kiedy zobaczyłam, że z końcem stycznia ma swoją premierę „Kuba i Kanga„, wiedziałam, że musimy ją mieć. To jedna z tych pozycji, którą ja czytam dziewczynkom do poduszki. Choć każdego dnia widzę, jak Wiki próbuje swoich sił w czytaniu i wiem, że pewnego dnia nasze role się zamienią… to ja będę słuchała, a Ona będzie czytała, znajdując w tym niesamowitą przyjemność…

 Kuba i Kanga – o tym, jak pewne spotkania zmieniają nas na zawsze

Kuba i Kanga” to opowieść o chłopcu, który mieszka razem ze swoim Tatą w starym, australijskim domu. Wiedzie bardzo przewidywalne życie. Codziennie robi to samo, bawi się ze swoim psem Bobim i żyje w miejscu, o którym jego Tata mówi „Tutaj nawet za sto lat nic się nie wydarzy„…
A tymczasem pewnego dnia, ma miejsce coś, co raz na zawsze zmienia życie chłopca…

„Nigdy dotąd Kuba nie czuł się tak szczęśliwy”…

Bo czy naprawdę znajomość z malutką Kangurzycą, uratowana z rak kłusowników, może przerodzić się w przyjaźń? I o tym jest cała opowieść, którą czyta się z zapartym tchem. 200 stron wciągającej książki, która bawi i wzrusza. To opowieść w której dziecko może odnaleźć cząstkę siebie.

Pamiętam jak czytałam dziewczynkom te słowa „Kuba zdawał sobie sprawę, że nie jest odważny – nigdy nie był. Bał się tylu rzeczy…„. Wyobraź sobie teraz, że kiedy Wiki stawała po raz pierwszy na snowboardzie, pierwsze co powiedziała, kiedy bała się zrobić pierwszy krok, to „Mamo! Kuba też się bał. I pokonał swój strach…„. To jest właśnie magia książek. To niesamowite, jak bardzo potrafią rozbudzić wyobraźnię dziecka i być motorem motywacyjnym dla dzieci, które często utożsamiają się z ich bohaterami i idą za nimi w ślad…

Ale wracając do przyjaźni. Czy są w Twoim życiu osoby, których spotkanie, zmieniło Cię raz na zawsze? Jeśli tak, to obiecuję, że nie tylko Twoje dziecko może uronić łzę.
Kuba i Kanga to opowieść dla dużych i małych. Dla tych, co mają lat sześć, ale i sześćdziesiąt… Dla dzieci, rodziców i dziadków. To opowieść o przywiązaniu. O radości i o strachu. Opowieść, która pokazuje dzieciom, że posiadanie koło siebie zwierzęcia daje mnóstwo szczęścia, ale trzeba pamiętać, że to również obowiązki, a nie kaprys…
Kuba i Kanga” to opowieść, która uczy, że tyle ile człowiek daje, tyle dostaje w zamian. Ile da miłości drugiemu, tyle samo miłości na niego spłynie… Pod różną postacią…

Książkę „Kuba i Kanga” możecie kupić TUTAJ. I polecam ją tak mocno, że mam nadzieję, każde dziecko będzie miało możliwość zajrzeć do niej nie tylko jeden raz…