A najlepiej nawet dwa. Albo trzy. A jeśli dostanie to raz w miesiącu, to zapewne też nie będziesz z tego powodu płakać, prawda? …

O tym, że każda z nas bywa zmęczona, nie muszę Ci przypominać. Każda. Bez wyjątku. Każda mama, niezależnie od pracy, którą wykonuje, jej częstotliwości, wysiłku w nią włożonego, pod koniec każdego dnia marzy o tym, by walnąć się na kanapie i nie musieć z niej wstawać choćby przez 15 minut. Rzeczywistość bywa jednak o wiele bardziej przytłaczająca. Bo kiedy już tak siedzisz na tej kanapie, a dzieci śpią, to nagle uśmiecha się do Ciebie zlew pełen naczyń, albo upaćkana podłoga. I choćbyś chciała to olać, to siedzisz tak 10-15 minut i myślisz sobie: „dobra, zrobię to szybko i będę mieć wolne„. A potem patrzysz i w łazience wypadałoby posprzątać zabawki w wannie po wieczornej kąpieli, a może ugotować na jutro obiad, by w końcu jeden dzień nie siedzieć przy garach? Wtem spoglądasz na zegarek, wybiła właśnie północ, a z relaxu na tapczanie i lampki dobrego wina nici …

Pewnie znasz ten obraz. Ja znam bardzo dobrze. Lubię czasem odpocząć, ale prawie zawsze, kiedy chcę to zrobić, znajdzie się coś, co ten odpoczynek mi psuje. Dlatego kiedy Bartek rzucił mi ostatnio hasło, byśmy wyjechali gdzieś, gdzie będziemy mogli naprawdę złapać dystans do codziennych obowiązków, ucałowałam go mocno i poprosiłam by poszukał takiego miejsca, które: 1. Będzie umiejscowione z dala od miasta, pędzących samochodów i klaksonów w tle, 2. Będzie otoczone zielenią, 3. Będzie miało basen – dla Wiki rzecz jasna i 4. będą tam dobrze karmić. Jak widzisz nie miałam zbyt wygórowanych oczekiwań. Lokalizacja musiała być w miarę bliska stolicy, bo mieliśmy w niej dwie sprawy do załatwienia i w zasadzie tyle. Wybór padł więc na Hotel Ossa Congress & Spa. Była tam już kilkukrotnie Angelika z rodziną i za każdym razem wracała wypoczęta, namawiając nas na pobyt w tym Hotelu, więc stwierdziliśmy, że to miejsce będzie najlepsze …

Nie będę trzymać Cie w niepewności, by napisać Ci, że to był świetny wybór. Ale postaram się jeszcze Cię o tym przekonać, bo wystarczy weekend w Ossie i wracasz jak nowo narodzona. Nie wierzysz? To koniecznie przeczytaj.

1. Lokalizacja. Kiedy jechaliśmy do Ossy, w pewnym momencie Bartek złapał się za głowę myśląc, że błądzimy. Gdy zobaczyliśmy tabliczkę wskazującą drogę do Hotelu odetchnął z ulgą. Był wtedy piękny, słoneczny dzień. Widok lasu rozciągającego się z każdej strony Hotelu, sprawił, że serce zabiło mi mocniej. A gdy wyszliśmy i poczuliśmy ten zapach … Wszędzie zapach sosny … zapach lata … Coś pięknego. Uczta dla zmysłów. Hotel jest naprawdę pięknie zlokalizowany, niemal w samym sercu Polski. Dla osób chcących swoją wycieczkę połączyć np. z odwiedzeniem stolicy jest bardzo dobrym rozwiązaniem. do Warszawy jedzie się około godzinki, więc można w jeden dzień zwiedzić miasto, by wieczorem znów rozkoszować się ciszą, spokojem i śpiewem świerszczy …

2. Jedzenie. Na miejscu mamy do dyspozycji pyszne śniadania w formie bufetu szwedzkiego, gdzie uwaga! dają pączki! Domowej roboty pączki z marmoladą. Jedzenie trafia w gusta każdego bez wyjątku, a co w tym wszystkim jest najważniejsze, to to, że podczas wyjazdu nie musisz gotować! Nie musisz się martwić, że trzeba wstać, naszykować się, pójść po świeże pieczywo. Budzisz się rankiem, ubierasz fajną kieckę i schodzicie na śniadanie …Właśnie za to lubię wycieczki. Że tym razem jest ktoś, kto też o mnie dba, bo przecież Mamie się należy, prawda? W zależności od terminu pobytu, możecie skorzystać albo z obiadokolacji w cenie, albo możecie zjeść obiad w jednej z dwóch restauracji – na terenie hotelu, lub tuż obok niego. Jest specjalne menu dla dzieci, więc głodne chodzić nie będą 🙂 Naszym starczała zupa i pizza 🙂

3. Atrakcje dla dzieci. Skoro o dzieciach mowa, zobacz co Hotel Ossa Congress & Spa im oferuje. Plac zabaw w środku z profesjonalną opieką animatorów to to, z czego ucieszą się nie tylko najmłodsi, ale też … Wy! Wypić w spokoju kawę, wiedząc, że dziecko jest pod kontrolą. Czego chcieć bardziej? Hotel bardzo dba o najmłodszych, czego dowodem mogą być chociażby „dmuchańce” na jego terenie. Gdy dziewczynki je zobaczyły … nie chciały zejść. I wcale się nie dziwię, bo nawet ja poszalałam. W końcu za moich czasów takich atrakcji nie było … no i oczywiście plac zabaw obok plaży … Zresztą zobacz sama te kadry, a TUTAJ możesz przeczytać więcej o ofercie rodzinnej.

4. Basen. Kropka nad i. Miłość mojej córki. Wieczorny relaks w basenie, sauna  i zjeżdżalnia to te elementy, na które lubimy spoglądać, wybierając hotel dla naszego rodzinnego relaksu. Jest też SPA, nie tylko dla dorosłych, ale również dla dzieci. Tak. Tak. tutaj Twoje dziecko może poczuć się prawdziwą księżniczką. A może księciem?

5. Masz ochotę na kręgle? Proszę bardzo. Są i kręgle. Jest też Squash i możliwość wzięcia indywidualnych lekcji. Do dyspozycji gości są też rowery, a wycieczka po okolicy może okazać się ciekawym doświadczeniem. 

6. A może rowerki wodne? To dopiero niespodzianka. Nie ukrywam, że Wiki po raz pierwszy była na rowerkach wodnych i była zachwycona. Niby nic takiego, a jednak dla dziecka „coś”. „Mamo, mamo, ryba, patrz„. I to wszystko w zasięgu ręki …

7. A gdy mamy sezon … to może wypoczynek na plaży? Hotel ma swoją własną  piaszczystą plażę, z widokiem na stawek oraz plac zabaw dla dzieci. Moczenie nóżek, albo zabawy nad brzegiem … Czy czujesz już ten klimat?

8. Romantyczny spacer z mężem? Są ku temu sposobności. Otoczenie Hotelu, to nie tylko las. To również kilkanaście ścieżek, parę mostków, a nawet wodospad. Więc jeśli dzieci nie będą chciały opuszczać pokoju zabaw, Ty możesz porwać swojego męża i zafundować mu spacer, na który nie zawsze macie czas i możliwości w domu. Brzmi kusząco? …

Przekonałam cię?

Jedni wyjeżdżają nad morze, inni uciekają w góry. Jeszcze innych kręcą zagraniczne wycieczki i dwa tygodnie spędzone pod palmami. Ale są też tacy, którzy nie zawsze mogą sobie pozwolić na długie wypady. A bo urlopy się nie zgrały, bo chwilowo brak większej gotówki … A wyjechać gdzieś by się chciało, prawda? I właśnie takie miejsca jak to – Hotel Ossa Congress & Spa, są doskonałym rozwiązaniem, by móc się zrelaksować i nabrać sił witalnych, a nie patrzeć na życie tylko i wyłącznie przez pryzmat zegarka w ręku. Tu jest wszystko czego potrzeba. Tu można odpocząć niekoniecznie uciekając z domu samej. Można spędzić czas z rodziną w otoczeniu pięknych krajobrazów, z dobrą kuchnią u boku i poczuć się na chwilę jak w bajce. Po takim wyjeździe lubię wracać do domu. Zawsze wtedy mam w sobie więcej energii do tego, by sprzątać, prac i gotować … a potem znów przychodzi moment, kiedy marzę o tym, by gdzieś się zaszyć … po czym uśmiecham się do męża i … pakuję walizki. Zabieram rodzinę na dwa dni do Ossy, bo tylko z nią u boku wiem, że ten wyjazd będzie naprawdę udany!

 

 

 

 

  • Żaneta Bogdziewicz

    Tak można to nazwać tak ❤❤

  • Monika Flok

    No suuuper nawet nie chce myśleć jakie mają ceny ale jakie widoki…
    Wow cudnie ile atrakcji

  • salus salus

    Piekne miejsce.. Piekne zdjecia.. Cudownie!!