Ostatnio zadano mi pytanie: „Jak wielką fanką karmienia piersią jesteś?„. Nie ukrywam, że wielką. Karmię piersią nieprzerwanie od 5 lat, choć 2 -krotnie, miesiąc walczyłam o laktację, bo dziewczynki z różnych powodów nie chciały pić z piersi, woląc butelkę. Ostatecznie udało się. Nie raz jednak chciałam się poddać. Czemu tego nie zrobiłam? Bo miałam świadomość tego, że skoro mam swoje mleko, to warto zrobić wszystko, by tym mlekiem wykarmić swoje dzieci. To przede wszystkim walory zdrowotne, skład mleka i jego wartość dla dziecka, przemawiały do mnie najbardziej. Na początku. Potem zawsze było z górki. Po prostu karmiłam, traktując to jako najbardziej naturalną czynność, którą wykonują wszystkie gatunki ssaków. Przy okazji powiem Ci, że jako zwolenniczka karmienia naturalnego, nie jestem przeciwniczką mleka modyfikowanego. Nie każda kobieta może karmić, nie każda też tego chce z różnych względów. Szanuję to i dziękuję, że są takie firmy, które starają się stworzyć pokarm, który będzie najlepszy dla dzieci. Czasem po prostu inaczej się nie da …

Ubolewam jednak nad tym, że mamy chcące karmić piersią, już na samym początku swojej „przygody” napotykają problemy. Brak wsparcia w szpitalach, a przede wszystkim brak edukacji, to największe zmory dla matek karmiących naturalnie. Bo jak można chcieć to robić, jak się czasem nie wie jak?  Albo jak można mieć motywację, jak ktoś, nie pytając nas o zdanie, informuje nas w szpitalu mówiąc wprost, że cytuję „dziecko pewnie nie chce pić z piersi, bo przed chwilą jadło„. Malutką buteleczkę mleczka. Przy piersi grymasi, a z kieliszka pije. Można sie poddać? Jasne. Czasem zbyt szybko …Ale do rzeczy.

Dzisiejszy wpis postanowiłam zatem skierować do mam, które przede wszystkim chcą karmić piersią, lub są na początku swojej drogi laktacyjnej i miewają chwile zwątpienia. Wpis powstał przy okazji współpracy z marką Lansinoh, która od ponad 30 lat wspiera mamy karmiące piersią. Sama miałam okazję stosować po porodzie ich najlepszy produkt, który ratował moje brodawki – lanolinę, dziś więc śmiało zaprezentuję Wam tę markę, a bazując na swoim własnym doświadczeniu, podpowiem co nieco.

Zaczynamy karmienie – co to oznacza w praktyce?

Przede wszystkim pamiętaj, że jeśli chcesz karmić piersią, zaznacz to już po urodzeniu dziecka, a nawet i przed (po urodzeniu możesz nie mieć do tego głowy). Poinformuj oddziałowe, że chcesz karmić piersią i nie chcesz by Twoje dziecko było sztucznie karmione (warto napisać o tym, sporządzając swój plan porodu). Ja tego niestety nie zrobiłam i dowiedziałam się po fakcie o tym, że moje dzieci już się najadły. I nie ukrywam, że było mi ciężko zrozumieć, dlaczego tak się stało i czemu w niektórych szpitalach jest to nadal praktykowane.
Początko karmienie piersią nie zawsze idzie gładko. Młoda mama musi wiedzieć, że bywa pod górkę. Nabrzmiałe piersi, ból, być może tworzące się stany zapalne, nieumiejętność ssania przez dziecko, zła pozycja karmienia, myśli, czy oby na pewno dziecko się nie najada, skoro płacze – to tylko niektóre czynniki, które mogą mieć wpływ na zbyt szybką decyzję o zaprzestaniu karmienia piersią. Ale z doświadczenia wiem, że wszystko da się przejść, a czas działa tylko na naszą korzyść. Z każdą dobą jest bowiem coraz lepiej …

Trudności na początku mlecznej drogi – jakie?

Nawał pokarmu. Nawał to fizjologiczne zjawisko występujące zazwyczaj w drugiej lub trzeciej dobie po porodzie, choć z doświadczenia wiem, że może się opóźnić. U mnie nawał nastąpił w 5 dobie i był tak bolesny, że nie wiedziałam, co ze sobą zrobić, tym bardziej, że to był akurat ten dzień, kiedy trafiliśmy z Mają do szpitala (wrodzone zapalenie płuc), a ona nie chciała NIC jeść. Chwilową ulgę przynosił mi laktator oraz Wiki, która karmiona była przeze mnie aż do porodu i wiele razy po (karmienie w tandemie) i ratowała sytuację po, oraz zimne okłady. Świetnym produktem, który oferuje Lansinoh są żelowe kompresy na piersi i żałuję, że nie wiedziałam o nich w szpitalu, bo mogłam je tam trzymać w lodówce i używać w razie „w”. „TheraPearl 3in1 łączy w sobie zalety terapii ciepłem i zimnem„. Użyte na ciepło (można podgrzać w mikrofali, jeśli ktoś posiada), udrażniają przewody mlekowe i stymulują piersi do produkcji mleka. Użyte na zimno, łagodzą ból i obrzęk. W opakowaniu znajdziemy dwie sztuki kompresów z pokrowcem, a ponieważ są bardzo trwałe, przydadzą się na całą mleczną drogę. Bo musisz wiedzieć, że np. stan zapalny (zatkany kanalik mleczny) może wystapić na każdym etapie karmienia (mnie dopadł dwukrotnie – w 2 miesiącu i 18 miesiącu karmienia Mai), i wtedy takie kompresy będą jak znalazł. Z oferty Lansinoh warto zwrócić też uwagę na wkładki laktacyjne. Ponieważ nawału pokarmu nie mam, zrobiłam test z wodą, gdzie na wkładkę lałam ją i lałam i … powiem Ci, że są tak mega chłonne, że warto zawiesić na nich swoje oko. Każda wkładka jest wygodnie i pojedyńczo zapakowana, a co najważniejsze jest duża i cieńka, dlatego daję im 6 z plusem i polecam zdecydowanie.

Bolące, poranione brodawki. Bardzo częste zjawisko i … normalne. Generalnie ból brodawek jest zjawiskiem fizjologicznym i związany jest ze zmianami hormonalnymi zachodzącymi w organiźmie pod wpływem ciąży i porodu. Mnie temat nie dotyczył, bo przed porodem, w obu przypadkach stosowałam lanolinę na brodawki i wierzę, że to mi pomogło je jakoś zabezpieczyć. A przynajmniej nie zaszkodziło. Najczystszą lanolinę 100 % bez żadnych dodatków, bezpieczną dla dziecka, oferuje właśnie Lansinoh i tą stosowałam. Lanolina Lansinoh ze względu na swoje właściwości uelastyczniające, natłuszczające i łagodzące zabezpiecza piersi, chroniąc brodawki przed pęknięciem, poranienieniem i w efekcie bólem. Może być stosowana przed karmieniem i nie trzeba jej zmywać przed podaniem dziecku piersi. Nie zawiera parabenów. Jest bezsmakowa, bezbarwna i bezzapachowa. Zdecydowanie warto mieć tubkę lanoliny w swojej kosmetyczce.
Poranione brodawki z kolei, są najczęściej wynikiem złej techniki ssania, a w miarę upływu czasu skutecznie się goją. Wspomniana lanolina przyśpiesza cały ten proces i czasami bywa naszym wybawieniem.

Kiedy dziecko nie chce ssać. U niektórych idzie to dosyć gładko. Zero problemów z dostawieniem dziecka do piersi, dziecko pięknie ssie, wkładając do ust całą brodawkę. Ssanie jest efektywne, dziecko najedzone, a mama szczęśliwa. U niektórych. U wielu tak kolorowo początki karmienia nie wyglądają. U nas nauka efektywnego ssania piersi przez dziewczynki trwała średnio 2 miesiące. Pierwszy miesiąc to były próby podawania piersi, odciągania pokarmu i podawania butli. Dopiero w drugim miesiącu, kiedy dziewczynki powoli łapały o co w tym chodzi, uczyłyśmy się wspólnie robić to DOBRZE. Nieocenioną pomocą okazała się moja położna, która podczas każdej wizyty pokazywała mi co i jak, na co mam zwracać uwagę, a czego unikać. Prosiła, bym zwracała uwagę na to, by Majka obejmowała ustami całą brodawkę, a nie tylko sutek. Zachęcała do karmienia w różnych pozycjach, bo czasami dziecko musi znaleźć swoją ulubioną. A przede wszystkim ostrzegała przed zabójcą laktacji, jakim jest – STRES. Pamiętaj, że dziecko wyczuwa nasze emocje i jeśli Ty się stresujesz, ono stresuje się razem z Tobą. To jest to, czego powinnaś się wystrzegać. Nie układaj w myślach planu B, na wypadek gdyby dziecko się nie najadało. Myśl pozytywnie. Pamiętaj, że dziecko w początkowym okresie pije naprawdę niewiele. Nie sprawdzaj zatem ilości pokarmu, który da radę odciągnąć laktator. Laktator, nawet najlepszy to nie mały ssak. Dziecko robi to znacznie lepiej, więc jakiekolwiek porównywanie tego nie jest miarodajne. Raz jeszcze dodam – myśl pozytywnie. Nastaw się na laktację i rób wszystko, co możesz, by ją utrzymać i by była ona komfortowa dla Ciebie i przede wszystkim dla Twojego dziecka.

„Ratunku! Moje dziecko się nie najada!”. Wiem, że jest to najczęstszy argument Mam, które karmiąc piersią, zaczynają dokarmiać swoje dziecko (bo Babcia mówi, że mam małe piersi, a w nich wodę …), z czasem rezygnując zupełnie z karmienia piersią. Ustalmy jednak pewne naukowe fakty. Wkładanie rączek do buzi i płacz w przerwach między karmieniami nie zawsze oznacza to, że dziecko niedojada. Najbardziej miarodajnym sposobem na sprawdzenie czy dziecko faktycznie zjada tyle, ile powinno, jest jego baczna obserwacja. Jeśli moczy około 6 pieluch na dobę i oddaje 3-4 stolce, a jedząc ssie efektywnie -SŁYCHAĆ połykanie pokarmu – około 10 minut (u nas było to równo 7-8 min) znaczy się wszystko jest ok. Można pokusić się o kontrolę wagi (w pierwszym okresie życia, dziecko przybiera minimum 20 g/dobę), choć często nie jest to konieczne. Płacz dziecka może być spowodowany wieloma czynnikami, w tym jednym najważniejszym – noworodki po prostu płaczą. Innego sposobu komunikacji nie znają i trzeba to po prostu przejść.

Karmienie piersią powinno stanowić jedyne pożywienie dziecka przez pierwsze 6 miesięcy jego życia. Jak długo kobieta powinna karmić? Nie ma tutaj górnej granicy. Ssaki karmią do momentu, kiedy ich młodym zaczynają wychodzić zęby stałe. Wiem, że dla wielu tak długie karmienie jest nie do pomyślenia, ale … im dłużej tym lepiej. Naprawdę! Mleko matki nawet w trzecim i czwartym, a nawet piątym roku laktacji, ma mnóstwo właściwości odżywczych i choć nie stanowi wtedy jedynego źródła pożywnienia, może być doskonałym urozmaiceniem diety dziecka.

Marka Lansinoh w swoim asortymencie posiada wiele produktów, które mają za zadanie wesprzeć mamy, karmiące własnym mlekiem. Oprócz wspomnianych wkładek, lanoliny, czy kompresów żelowych, posiadają laktatory, korektory brodawek, nawilżane chusteczki dla niemowląt z lanoliną, butelki i woreczki do przechowywania pokarmu, butelki do karmienia i smoczki Natural Wave. Jednym słowem wszystko, co może się przydać. Odsyłam Cię zatem na ich funpage TUTAJ oraz do ich strony Lansinoh.pl, gdzie dowiesz się więcej o oferowanych produktach, a także znajdziesz informację, gdzie stacjonarnie kupisz takowe. Na uwagę zasługują też ciekawe filmiki, które z pewnością pomogą niejednej z Was …

Słowem podsumowania …

Aktualnie w ramach trwającego w dniach od 1-7 sierpnia Tygodnia Karmienia Piersią, chciałabym życzyć Wam tego, byście, jeśli macie takie możliwości i chęci, karmiły jak najdłużej możecie. Niechaj coś, co jest naturalne, nas nie dzieli. Nie komentujmy czyiś wyborów. Każdy ma do nich prawo. Pamiętajmy bowiem, że niezależnie od sposobu karmienia, będąc przy dziecku, dajemy mu siebie i naszą miłość. A to jest wartość, której nie przebije nawet najlepsze mleko …

A na koniec niespodzianka – KONKURS!

Wspólnie z marką Lansinoh doszliśmy do wniosku, że będzie miło, jak przy okazji tego wpisu damy Wam szansę przetestować kilka produktów. Dlatego, dla wszystkich fanów Lansinoh, mamy konkurs, gdzie do wygrania dwa zestawy produktów:

  • 1 miejsce – Lanolina, Wkładki laktacyjne, Chusteczki nawilżane z lanoliną oraz Żelowe kompresy Therapearl
  • 2 miejsce – Lanolina, Wkładki laktacyjne oraz chusteczki nawilżane z lanoliną.

Wystarczy, że pod tym wpisem napiszesz, dlaczego karmienie piersią jest dla Ciebie ważne. 2 osoby otrzymają od nas zestawy Lansinoh i będą mogły same przekonać się o jakości tych produktów. Konkurs potrwa do 11 sierpnia, a wyniki pojawią się w tym wpisie w przeciągu tygodnia od jego zakończenia. Regulamin konkursu znajdziesz tutaj – Regulamin Konkursu.

Powodzenia!

WYNIKI 

Konkurs wygrały: Izabela Bor za komentarz, którego nie widać na blogu, ale widzę go u siebie. Gratuluję pomysłu 🙂

„Karmienie jest dla mnie bardzo ważne z kilku powodów. Oczywiście ten najistotniejszy to zdrowie malucha. Naturalne mleko matki już od pierwszych chwil daje dzieciątku to co najlepsze. Składa się z wielu minerałów i składników odżywczych, które pomagają i zapewniają maluchowi prawidłowy rozwój wszystkich układów. Chroni dziecko dodatkowo przed otyłością, cukrzycą typu II czy zmniejsza ryzyko wystąpienia alergii. Skład zmienia się i dopasowuje do potrzeb malucha. Jest zawsze gotowe do podania dziecku. Dzięki temu maluszek nabywa też ogromną odporność. To pozwala w razie choroby na szybsze i łatwiejsze zwalczanie ciał obcych. Drugim ważnym aspektem dla mnie karmienia naturalnego jest kontakt fizyczny. Karmienie piersią już od pierwszej chwili daje możliwość wytworzenia i pogłębienia więzi matki z dzieckiem. To moment budowania relacji i zacieśniania jeszcze głębszych i mocniejszych więzi. Oczywiście są one już od chwili, kiedy maluszek zamieszkał pod sercem mamy. Jednak uważam, że dzięki tym momentom ta niewidoczna nić staje się jeszcze mocniejsza. Maluch przez 9 miesięcy był w brzuszku mamy, bardzo blisko serca. Dzięki karmieniu naturalnemu dajemy mu poczucie bezpieczeństwa. Dzieciątko ogarnia cisza i spokój. Dla mnie jako matki to ważny moment, bo jedyny i niepowtarzalny czas jaki mogę spędzić z synkiem. Okazuję mu przy tym wiele miłości i mogę na niego popatrzeć, poczuć jego zapach i pogłaskać po malutkiej główce. Zaznaję ogromnej radości i bliskości;) Dlatego karmię jak najdłużej przecież nie wiadomo czy za parę lat odprowadzając go do szkoły nie powie ‘mamo robisz mi obciach’;)

Kochany mój syneczku
Największy cukiereczku!
Mleczko spokojnie pij
I przy tym słodko śnij

O rzeczkach pełnych mleczka
Nie skończy się szybko ta bajeczka
Bo chce Cię karmić naturalnie
To jest bardzo wszak opłacalne

Niesie ze sobą wiele dobrego
Nie czyni nikomu złego
A Ty będziesz zdrowy
Do walki z chorobą gotowy
Przeciwciała będziesz miał
Odporność wytworzysz sam

Witaminy, minerały i składniki
To nie są żadne cuda techniki
A sama natura tak zadziałała
I każdemu maluchowi dała

Będziesz się wspaniale rozwijał
Nowe umiejętności zdobywał
Wiele przygód jeszcze przed Tobą
Pragnę byś zawsze był sobą

Karmienie jest dla mnie ważne
I mówię to bardzo poważnie
Gdy słyszysz serca mego bicie
Zawsze marzyłam o tym skrycie
Byś się zaraz przy mnie uspokoił
Swoje nerwy i wielki płacz ukoił

Gdy Ty mleczko pijesz swoje
Cieszy się bardzo serce moje
Oczy napatrzeć nie mogą na Ciebie
I jest mi wtedy jak w niebie
Bo jesteś bardzo blisko mnie
Mogę po główce pogłaskać Cię
Czuję wtedy ogromną miłość
Staram się oddać wielką czułość
Ta relacja i bliskość są ogromne
Niby takie bardzo niepozorne
Bo cóż tam niby takie karmienie
Jednak to ma ogromne znaczenie
Wtedy liczymy się tylko ja i Ty
Tworzymy razem słowo ‘my’
Więź nasza się stale umacnia
Wzajemna miłość wzmacnia
Masz poczucie bezpieczeństwa
Ja też jestem o wiele spokojniejsza
Gdy mam Cię w swych ramionach
Trzymam malutką rączkę w dłoniach

A więc pij sobite mleczko mamusi
Mój jedyny synusiu ślicznusi”

oraz … Maja Walęciak. Gratuluję i proszę o adresy na priv na Fb 🙂