Wczoraj rano gdy po raz kolejny zostałam poproszona przez Wiki, bym zrobiła jej ulubione naleśniki, postanowiłam trochę pokombinować. Zawsze są orkiszowe, koniecznie z domową konfiturą z zeszłorocznych truskawek. Tym razem, w ramach kuchennych eksperymentów z rożnymi odmianami mąk, niekoniecznie tych glutenowych i puszystych, postanowiłam dopieścić nasze okrągłe placuszki mąką z amarantusa, która to  charakteryzuje się wysoką wartością odżywczą i dietetyczną. Zawiera około 17% białka o wyjątkowej jak na białko roślinne wartości biologicznej. Jest ono bogate w lizynę, metioninę i tryptofan, w które są ubogie białka zbóż tradycyjnych. Zawarty w mące tłuszcz (ok. 8%) jest bogaty w niezbędne kwasy tłuszczowe oraz tokotrienole (pochodne witaminy E). Mąka z amarantusa jest bogata w żelazo, wapń i magnez. Czyli co by nie było – jest zdrowo. Wyczytałam, że mąka ta nadaje się do wszelakich wypieków i nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła tego na własnej skórze, a raczej na własnym podniebieniu i na moim największym – najmniejszym krytyku kulinarnym 🙂 Ona – albo je albo nie! Kropka. Wyszło. Uf. A oprócz tego, że wyszło, to nawet było całkiem przyjemnie, lekko orzechowo, obłędnie kakaowo i w dodatku nieziemsko owocowo 🙂 Czyli idealne śniadanie dla Wiki, która, uwaga! od 3 dni codziennie rano wypija świeżo wyciśnięty sok owocowo – warzywny z naszego Kuvingsa (cały bidon!), no a potem zajada takie pyszności, zaraz po jej ukochanych placuszkach Peppy. To jak chcesz przepis?

Kakaowe naleśniki orkiszowo – amarantusowe

nowe-1-602

Co potrzebujesz?

  • 1 jajko
  • szklanka mleka ( u mnie kokosowe)
  • szczypta cukru (można pominąć)
  • 1/3 szklanki mąki z amarantusa
  • 1 łyżka kakao
  • 1 szklanki maki orkiszowej
  • ulubiona konfitura
  • łyżka oleju ( u mnie kokosowy)

Jajko ubij ze szczyptą cukru. do ubitego jajka dodaj mleko, kakao i obie mąki oraz łyżkę płynnego oleju. Zmiksuj na ciasto, które powinno mieć konsystencję ciasta naleśnikowego, dlatego możesz w razie W dodać więcej mleka lub mąki. Ja z podanych proporcji zrobiłam trochę gęściejsze ciasto i usmażyłam grubsze naleśniki, a potem dodałam mleka i nieco je rozluźniłam i wyszły pyszne cieniutkie. Kwestia gustu. Smaż na patelni. Podawaj z konfiturą lub dżemem 🙂 Smacznego! Może będzie to przepis na Twoje jutrzejsze śniadanie?

A Ty? Kombinujesz w kuchni tak jak ja, czy raczej boisz się eksperymentów?

nowe-1-601nowe-1-603nowe-1-599