Piszę z pociągu, w drodze do Warszawy…
Już jutro po raz kolejny pokonam własną strefę komfortu i stanę przed publicznością w Pytaniu na Śniadanie. O godzinie 8.30 będę do Waszej dyspozycji, razem z prawnikiem, a tematem… będą podróże w trakcie i po rozwodzie…

Temat mi znany. Więc pomimo stresu, jadę z świadomością, że jeśli on mnie nie zeżre, zapowiada się ciekawa dyskusja, z której dowiecie się wielu ciekawych informacji, o tym jak organizować wakacje i czas wolny z dziećmi, kiedy jest się po rozwodzie. Temat na topie, bo wakacje tuż, tuż…

A teraz mam dla Was pytanie – jeśli jesteście po rozwodzie lub w trakcie – jak ogarniacie wypoczynek z dziećmi? Dogadujecie się z byłym współmałżonkiem? Czy stanowi to dla Was wyzwanie?