Jestem Mamą.
Za bardzo rozpieszczam swoje dzieci.
Codziennie skradam im buziaki. I chciałabym to robić do momentu, aż będą pozwalały mi to robić.
Nawet wtedy, kiedy inni będą stali, patrzyli i mówili: „Nie za duże?” …

Jestem Mamą.
Za bardzo rozpieszczam swoje dzieci.
Gdy jestm im źle i płaczą, przytulam. Nawet jeśli to zwykła histeria, o niewiadomoco …
Nawet wtedy, kiedy inni mi mówią: „Wyrośnie na beksę. Pozwól się wypłakać. Nic im nie będzie” …

Jestem Mamą.
Za bardzo rozpieszczam swoje dzieci.
Gdy chcą spać w naszym łóżku, pozwalam.
Gdy mówią, że boją się ciemności, zapalam światło.
Gdy nie smakuje im omlet z pomidorem, robię ten sam na słodko.
Gdy proszą, bym zawiązała sznurówki, mimo, że same umieją to robić, wiążę. To w końcu tylko sznurówki …

Jestem Mamą.
Za bardzo rozpieszczam swoje dzieci.
Pozwalam im nie sprzątać w pokoju, gdy tego nie chcą.
Przymykam oczy, gdy mówią, że dziś wolą nie myć zębów.
Kupuję zabawki, choć dzień wcześniej obiecałam sobie i im, że nie zrobię tego przez następny miesiąc.
Uległam.
Tak. Za bardzo rozpieszczam swoje dzieci.
W końcu jestem Mamą, prawda? …

Inni mówią mi: „Zobaczysz, co z nich wyrośnie …”
Już po roku miałam się przekonać, że nie dam sobie rady.
Że nie trzymam sztywnych reguł, to „popamiętam”.
Po dwóch latach powinnam być już całkiem pewna, że poniosłam porażkę.
Po dziesięciu pewnie będę żałowała, że nie słuchałam mądrzejszych.
Po dwudziestu, z pewnością one same przyjdą i powiedzą mi
„Czy przypadkiem nie rozpieściłaś nas zbyt mocno?”

A tymczasem mijają dni, miesiące i lata …
A one, z naszą pomocą uczą się życia.
Szlifują swoją osobowość. Wzmacniają swój charakter.
I doprawdy jeden całus więcej, kilka dodatkowych nocy, nie w tym łóżku co trzeba, garść słodyczy w pakiecie od Babci czy nadprogramowa zabawka kupiona tak o, bez okazji, nie sprawią, że cały ich świat wywróci się do góry nogami.

Jeśli jednego dnia byłaś stanowcza, a drugiego uległaś, nie traktuj tego jako swojej porażki.
Macierzyństwo nie trwa dobę. Trwa całe życie …

Zresztą, spójrz na siebie. Komu możesz dziękować za to, kim jesteś?
A tymczasem kilkanaście lat wstecz, ktoś inny mówił do Twoich rodziców: „Zobaczycie …”

Dziś to Ty jesteś Mamą.
Może czasem za bardzo rozpieszczasz, jak ja …
I darujesz ich winę, lub przymykasz na nią oko …

Nie dajesz kary, choć wiesz, że powinnaś.
Ale nie ma gotowej recepty na to, co i jak to robić by wychować dziecko na „przyzwoitego człowieka”.
Trzeba wierzyć, że gdy dorośnie, takim własnie będzie.
I Ty, będziesz miała w tym swój udział …
Ty. Mama. Nieidealna, ale wciąż najlepsza!

 

  • Monika Flok

    cudnie to napisałaś:0 ąż łzy popłynęły:) dziekuje:)

  • Agata Wierzgacz

    Cudownie to ujęłaś.Lata za szybko lecą , dzieci za szybko rosną a ja przytulam , całuje , rozpieszczam bo za kilka lat będą dorosłe a ja będę tęsknić i czekać aż mnie odwiedzą i powiedzą mamo co u Ciebie słychać ?