Co robić z dzieckiem, które nie chodzi do przedszkola, albo chodzi, a po przedszkolu nadal rozpiera je energia, której nie są w stanie rozładować nawet najfajniejsze zabawy w domu?

Wyjść na salę zabaw. Moje dziewczynki to uwielbiają. Możliwość spotkania w takich miejscach dzieci w różnym wieku, z którymi mogą się bawić, sprawia, że takie wyjścia są dla nich jeszcze bardziej ekscytujące. Nie od dziś wiadomo bowiem, że to właśnie różnorodność wiekowa wśród dzieci sprawia, że dzieci uczą się szybciej i efektywniej. U Wiki wygląda to w praktyce tak, że kiedy zapoznaje koleżankę dwa lata starszą, która na przykład umie się wspinać wyżej niż ona, Wiki chcąc jej dorównać, podejmuje próby zrobienia tego samego. To takie małe detale, ale dla niej naprawdę dużo znaczą i sprawiają, że rozwija się dobrze. Dzięki temu, że od zawsze wychodziliśmy do ludzi, Wiki, choć nie przedszkolak, jest obyta wśród ludzi w każdym wieku, a kontakty towarzyskie nie sprawiają jej żadnego problemu. Jest otwarta na innych, uśmiechnięta i ciekawa świata.

Każdy plac zabaw jest dla dziewczynek nową atrakcją. Jedne staja się bardziej ulubionymi, na inne wolą wracać rzadziej. Ale jest jeden, co do którego zupełnie straciły głowę. Uwielbiają tam każdy detal, i ani razu nie zdarzyło się, by powiedziały, że nudno tam, albo nie ma co robić. Zawsze kiedy tam jesteśmy, odkrywają to miejsce na nowo. Poznają nowe twarze, a nawet nawiązały pierwsze znajomości. Lubią tam wracać. A ja lubię podwójnie, bo kiedy tam idziemy, to i sama się pobawię, a jak się zmęczę, to kawa wypita w świadomości, że dzieciom krzywda się nie dzieje jest naprawdę wielkim relaksem.

Co to za miejsce?
HopLandia

Hoplandia to największa sala zabaw na Opolszczyźnie, która aktualnie liczy około 1000 m2, a w bliskich plplac zabaw, zanach jest powiększenie jej o kolejne miejsce do zabawy. To takie miejsce zupełnie inne niż wiekszość, gdzie możesz zorganizować dzieciom imprezę i pozwolić się im dobrze bawić tym, co lubią najbardziej.

Czym?

Które dziecko nie lubi dmuchańców? Ok. Ja takiego nie znam. To jest zawsze atrakcja. Dmuchańce (dmuchana poduszka, dmuchane tory przeszkód, dmuchane zjeżdżalnie nie tylko dla dzieci), zjeżdżalnia z pontonami, trampoliny z gąbkowym basenem, kącik dla maluszka z kulkami i drugi z magnetyczną ścianą i magnetycznymi puzzlami to atrakcje na teraz, których oferta będzie się powiększać.
To w zasadzie pierwsza taka sala zabaw, na którą trafiliśmy, a bywaliśmy na placach zabaw w całej Polsce. I ekstra, że jest właśnie w Opolu. W miejscu, które kochamy.

Kiedy podczas naszego ostatniego pobytu, miałam okazję porozmawiać z właścicielem i pomysłodawcą całego obiektu, zapytałam jaki cel im przyświeca. Odpowiedział, że oprócz dobrej zabawy na dmuchańcach, które uwielbia każde dziecko bez wyjątku, chciał, by to miejsce było dla dzieci bezpieczne. Zapytałam go, co ma na myśli. W zasadzie nim zdążył odpowiedzieć, domyśliłam się o co chodzi. W Hoplandii oprócz monitorowania placu zabaw (fajne rozwiązanie dla rodziców, którzy siedzą i piją kawę i mogą podglądać na monitorach zabawę swoich dzieci), opiekunowie bacznie obserwuje bawiące się pociechy. Przeszłam się po sali i zauważyłam przynajmniej 4 osoby przebywające w różnych punktach sali, patrzące, czy dzieciaki bezpiecznie i odpowiednio korzystają z przewidzianych atrakcji. To właśnie takie osoby, które w razie w, mogą zwrócić dzieciom lub ich rodzicom uwagę, albo po prostu czuwają, by nic złego się nie stało. Poczucie, że zabawa dziewczynek jest obserwowana przez osoby kompetentne, sprawia, że kiedy mam ochotę zanurzyć swój nos na chwilę w swojej komórce, wiem, że moje dzieci nadal są bezpieczne. Dla mnie to ogromny komfort psychiczny.

Dziewczynki w HopLandii czują się jak ryby w wodzie. Maja z powodzeniem odnajduje się na każdej atrakcji, a jej ulubionymi są zjeżdżalnie dmuchane, na które wspina się i zjeżdża najczęściej z nami. Lubi też skakać do basenu, bawić się kulkami i układać układankę magnetyczną w strefie dla maluszka.
Wiki kocha tor przeszkód. Ciężko ją uchwycić na zdjęciu, bo energia ją dosłownie rozpiera, a aparat jest ostatnią rzeczą na jaką ma ochotę wtedy patrzeć. Drugą ulubioną atrakcją jest dla niej dmuchana poduszka. Bywa, że wchodzi na nią raz po raz.
A my? Cóż. Lubimy zjeżdżalnię dmuchaną. Po kilku takich wejściach i zjazdach czuję, że nie mam już paru czy nawet parunastu lat… Ale daję radę. I mam z tego niezłą frajdę.


Godzina zabawy w HopLandii to stanowczo za mało. 3 godziny to tak w sam raz. Po wyjściu Maja najczęściej zasypia w aucie w drodze w domu. Bywało, że kiedy wracaliśmy po 18… spała tak aż do rana. Jaki z tego morał? Zmęczone dziecko = dobrze przespana noc. Pamiętaj! A dziecko zmęczone wizytą w HopLandii, to całkowicie przespana noc 🙂

Jest jeszcze jeden atut tego miejsca. Przeznaczone jest dla dzieci do 12 roku życia. Śmiało więc możecie przychodzić tam całą rodziną i daję Wam moją gwarancję, że nie poczujecie się zawiedzeni.

Jeśli jesteście z Opola lub okolic – nie zastanawiajcie się nad wizytą na tej sali zabaw. A Ci, co mieszkają dalej – jeśli będziecie kiedyś w Opolu, koniecznie tu zajrzyjcie. Takiego miejsca w Polsce, poza tym u nas, jeszcze nie ma! Opole górą! 🙂

Jak Ci się podoba nasza opolska sala zabaw? Widzisz w niej swoje bawiące się dzieci?

HopLandia
ul. ul. Jerzego i Ryszarda Kowalczyków 60 (dawne Obrońców Stalingradu)
czynna codziennie od 11.00 do 20.00
FunPage – TUTAJ