Co w sercu, to na języku. Znasz to? Ile razy uświadomiłaś sobie, że powiedziałaś komuś coś, czego tak naprawdę nigdy byś nie powiedziała? A potem okazało się, że tak naprawdę właśnie to myślisz o tej osobie. Oczywiście zdarza się, że bezmyślnie powiesz coś w złości, czego wcale nie czujesz. Miałam tak wiele razy. Ale ogólna prawda jest taka, że najczęściej mówimy to, o czym myślimy. Mówimy to, co jest ukryte w naszym sercu i w naszej głowie. Warto więc starannie dobierać słowa, które kierujemy zwłaszcza do naszych dzieci.

Dzieci są szczególnie wrażliwe na nasze słowa. Widzę to po Wiki, która często po kilku dniach potrafi wypomnieć mi, że coś jej powiedziałam, co ją zraniło lub sprawiło jej przykrość. Sama kontroluję słowa, które dziewczynki wypowiadają do siebie. Kiedy podczas kłótni Wiktoria nazwie Majkę „głupią„, Maja wcale nie leci i nie bawi się dalej. Przybiega z płaczem, łkając „ja wcale nie jestem głupia„. Nie jest. I dobrze o tym wie. I ona i Wiktoria. A jednak. W nerwach rzucone słowo sprawia ból nawet dwulatkowi.

Zebrałam więc kilka zdań, których nigdy nie powinniśmy mówić naszym dzieciom.

  1. Musisz się bardziej postarać„. Dziecko odbiera to jako komunikat, że nie wystarczająco stara się i nie zadowala swoich rodziców.
  2. Jesteś najlepszy„. A co jeśli znajdzie się ktoś, ktoś będzie lepszy od niego?
  3. Uspokój się!”. Nakazywanie dziecku powstrzymywania własnych emocji, bez ich zrozumienia nie jest dobrym rozwiązaniem do radzenia sobie z problemami.
  4. Ile razy mam Ci mówić!” Do skutku. Dziecko uczy się na własnych błędach. Żeby wiedziało, że popełniło błąd, ktoś musi mu to uzmysłowić.
  5. Jesteś kłamcą, leniem, niejadkiem, upartym, bałaganiarzem…” Te etykiety sprawiają, że dziecko myśli, że takie właśnie jest. A skoro takie jest, to dlaczego ma się starać być inne?
  6. Kiedy w końcu zrozumiesz!” Przyjdzie taki dzień, że zrozumie. Zrozumie wtedy, kiedy mu się to wytłumaczy i kiedy będzie emocjonalnie gotowe na to, by przyjąć coś do wiadomości.
  7. Kasia robi to już dawno, a Ty?” Porównania do innych dzieci są najgorszym sposobem motywacji. Każde dziecko jest inne, rozwija się w innym tempie i trzeba to dziecku uświadomić, by nigdy nie czuło się gorsze pośród równieśników.
  8. Jestem na Ciebie zła„. Złość najlepiej okazywać na zachowanie dziecka, a nie na niego samego.
  9. Jak mogłeś tak zrobić?” Nawet dziecko nie będzie znało odpowiedzi na to pytanie…

To tylko niektóre z tych słów, o których powinniśmy zapomnieć w kontekście wypowiadania ich do dziecka. Dziecko chłonie je jak gabka wodę i na ich podstawie kształtuje swój światopogląd i swoje zdanie na swój temat. Krytyka jego, a nie jego zachowania sprawia, że staje się nieufne wobec samego siebie. Tworzy w swojej głowie obraz siebie jako kogoś złego i gorszego. Z kolei wyrastanie w przekonaniu, że jest najlepsze, nie wróży niczego dobrego w momencie jakiejkolwiek porażki. A przecież w jego życiu będą chwile lepsze i gorsze, a nie tylko tęcza, miód i cukierki.

Miejmy wobec naszych dzieci realne oczekiwania. Uczmy ich, że ewentualnymi problemami nie są oni sami, lecz ich zachowanie, które zawsze może być lepsze, gdy pokaże im się światełko w tunelu.

Pamiętaj. Najlepszym nauczycielem dla swojego dziecka jesteś TY!

Kolejna część będzie o tym, co mówić dziecku, zamiast wyżej wymienionych słów. My również możemy się tego nauczyć!