Odkąd pamiętam, wiele razy zadawałyście mi jedno pytanie – słoiczki czy samodzielne gotowanie? Nigdy nie byłam przeciwniczką podawania dziecku jedzenia ze słoiczka, bo wiele razy ratowały nam one życie, choć nie zawsze dziewczynki wybierały takie gotowe dania, nawet podczas wyjazdów. Bo najczęściej to właśnie w podróży, kupowałam słoiczki. W domu musiałam mieć naprawdę ciężki dzień, by zdecydować się na taką formę podania dzieciom posiłku.

Kiedy Wiki była mała i była jedynaczką, przygotowywanie jej posiłków nie było czasochłonne. Tzn. było, ale miałam wtedy zdecydowanie więcej czasu, niż kiedy były w domu już we dwie. Wykorzystywałam go zatem w kuchni. W osobnym garnuszku ziemniaczki, w osobnym marchewka, na parze mięsko. Potem miksowanie i tak cały dzień mi mijał na przygotowywaniu jedzenia, gdzieś pomiędzy wplatając zabawę i chwilę relaksu.
Z Majką miałam trochę gorzej, bo czasowo byłam mniej mobilna, choć teoretycznie lepiej zorganizowana. To były moje początki drugiego macierzyństwa połączone z intensywną pracą na blogu. Przyznaję, że ona więcej zjadła w swoim życiu słoiczków, choć nadal starałam się każdego dnia gotować jej coś dobrego i wciąż robiłam to takim samym schematem. Osobne gotowanie, blendowanie i tysiąc garnków do mycia po drodze.
Gdybym jednak miała mieć w życiu kiedyś jeszcze jedno dziecko, to wiem, że tym razem wprowadziłabym w nasze życie dwie rzeczy. Po pierwsze rozszerzałabym dietę metodą BLW, a po drugie starałabym się każdego dnia przyrządzać dziecku pełnowartościowe posiłki, tym razem mając świadomość, że to nic trudnego, kiedy ma się przy sobie odpowiedni sprzęt.

Zdrowe dania dla dzieci – co może Mamie ułatwić ich przygotowywanie?

Na rynku jest mnóstwo gadżetów, które mają za zadanie ułatwić życie młodej mamie. Z każdej dziedziny. Na przykład dostawka do łóżka, z której korzystałam przy Majce, sprawiła, że noce miałam zdecydowanie lepiej przespane, niż kiedy Wiki była malutka. Albo Szumiś… fajny gadżet i pomocny. Taka suszarka w opcji DeLuxe. Albo monitor oddechu. Świetna sprawa. Przy Wiki uratowała jej życie, bo młoda w pierwszej dobie po powrocie do domu straciła oddech… Tego alarmu nie zapomnę do końca życia. Nie wyobrażam sobie nie mieć takiego cuda w domu. W kuchni też można mieć coś tak praktycznego i doprawdy przy kolejnym dziecku brałabym takie urządzenie w ciemno.

Babymoov All in One Nutribaby+ – wielofunkcyjne urządzenie dla każdej zaradnej Mamy

Jakiś czas temu poproszono mnie o przetestowanie Babymoov All in One Nutribaby+, który ma za zadanie pomóc młodej mamie, przygotowywać dziecku zdrowe dania dla dzieci w domu, skracając czas stania nad kuchenką. Pomyślałam, że chętnie zobaczę, czy takie urządzenie jest warte zakupu, bo wiem, że temat żywienia dzieci, a tym bardziej rozszerzania ich diety jest nadal na czasie. I będzie. Dziś, jutro czy za 5 lat.

Jak wypadł Babymoov All in One Nutribaby+ w moich testach? Otóż jeśli zaczynasz przygodę z gotowaniem dla dzieci, warto byś zainteresowała się tym urządzeniem. Na pierwszy rzut oka pomyślałam, że mam przed sobą taki TM dla dzieci. Bo w zasadzie przyrządzisz z jego pomocą pełen obiad, zmiksujesz zupę, czy zrobisz pyszny koktajl.
Przede wszystkim jego ogromną zaletą jest to, że posiada wiele funkcji. W urządzeniu podgrzejesz butelki lub dania w słoiczku. Ma funkcję sterylizacji, gotuje na parze, rozmraża, blenduje, a nawet gotuje jajka. Poza tym jest pojemny. Z łatwością przygotujesz w nim cały posiłek dla dziecka, w dodatku w zdrowszej dla niego opcji (gotowanie na parze). I to przy pomocy tylko jednego sprzętu.
Co jeszcze? Nutribaby+ wyposażony jest w pokrywkę, którą można otworzyć podczas gotowania oraz miksowania. Pozwala to na kontrolowanie rozdrobnienia lub możliwość dodawania innych składników tak, aby stworzyć swój oryginalny przepis. Dzięki dwóm pojemnikom do gotowania zapewniasz dziecku posiłek składający się z kilku dań, przygotowany jest w jednym czasie, zawsze zachowując wartości odżywcze i smak przygotowanych potraw. Urządzenie wyposażone jest w alarm wizualny i dźwiękowy, który informuje Cię o: zakończonym gotowaniu, niewystarczającej ilości wody lub niedostatecznym zmieszaniu produktów. Zapamiętuje również ostatni czas gotowania. Dodatkowym atutem Nutribaby+ jest łatwość utrzymania w czystości. Nutribaby+ posiada też aplikację z przepisami dla dzieci.
Babymoov All in One Nutribaby+ posiada ładny design, więc z powodzeniem może być ozdobą każdej kuchni. Jest prosty w obsłudze, więc nawet jeśli twierdzisz, że nie jesteś mistrzem kulinarnym, przy pomocy tego urządzenia z pewnością zostaniesz najlepszym kucharzem, przygotowując szybkie, zdrowe dania dla swoich dzieci.

Jeśli nawet ja korzystam z niego teraz, kiedy w zasadzie moje dziewczynki jedzą to, co ja, to tym bardziej przy malutkim dziecku, przy którym i tak jest dużo pracy połączonej z przyjemnościami, taki kulinarny gadżet może i okazuje się niezastąpiony.

By matczyne życie nie było za bardzo utrudnione, warto byś pamiętała też o dwóch rzeczach, o których ja czasami zapominałam.

  1. Gotuj na zapas. W dobie zamrażarek i pojemniczków na jedzenie, które mogą być przechowywane w minusowych temperaturach, gotowanie na zapas może być dobrym sposobem na zyskanie kilku chwil dla siebie. Wystarczy bowiem ugotować zupę, zmiksować ją w Babymoov All in One Nutribaby+, a następnie pomrozić to co zostało. I już masz danie na kilka dni, tak samo wartościowe jak w dniu przyrządzania.
  2. Nie spinaj się. Jak wspomniałam na początku… Zdarzało mi się podawać słoiczki i nie czułam wyrzutów sumienia. Macierzyństwo to nie konkurs na najlepszą Mamą, co wszystko robi sama od A do Z. Lepiej podać słoiczek dania dla dziecka, niż być sfrustrowaną, że coś idzie nie po Twojej myśli…

O diecie dziecka pisałam Wam już kilka razy i mam nadzieje powracać do tego tematu.
Dziś chciałam, być poznała Babymoov All in One Nutribaby+, bo polecam go z czystym sumieniem i trochę żałuję, że nie miałam go, gdy dziewczynki były małe…
Tak sobie myślę, że to świetny prezent dla młodej Mamy… chciałabym dawniej dostać takie cudo 🙂

 

A jak to wyglądało u Was? Gotowałyście same czy wolałyście podać słoiczki?
1